Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
To nie były łatwe rozmowy

Gorąca debata w Sawinie. Radni rozliczyli inwestycje, długi i działania władz

Ponad 53 mln zł dochodów, 57 mln zł wydatków i inwestycje warte ponad 10 mln zł - takie liczby dominowały podczas debaty nad „Raportem o stanie gminy Sawin za 2025 rok”. Obrady przyniosły jednak nie tylko gruntowną analizę finansów, ale także ostrą wymianę zdań dotyczącą zarządzania gminą i przyszłych kierunków, w jakich ma się rozwijać.
Ponad 53 mln zł dochodów, 57 mln zł wydatków i inwestycje warte ponad 10 mln zł - takie liczby dominowały podczas debaty nad „Raportem o stanie gminy Sawin za 2025 rok”. Obrady przyniosły jednak nie tylko gruntowną analizę finansów, ale także ostrą wymianę zdań dotyczącą zarządzania gminą.
Radni odnieśli się do treści raportu o stanie samorządu za 2025 rok. Nie zabrakło krytycznych uwag i pytań o strategię rozwoju na kolejne lata.

Źródło: magnific.com

Gmina inwestuje, ale rośnie zadłużenie

Przedstawiając raport, wójt Agnieszka Dąbrowska podkreśliła, że rok 2025 był okresem intensywnych inwestycji oraz realizacji wielu przedsięwzięć infrastrukturalnych. Jednocześnie zaznaczyła, że rozwój ten wymagał poniesienia znaczących nakładów finansowych.

Dochody gminy w minionym roku wyniosły ponad 53,5 mln zł, natomiast wydatki przekroczyły 57 mln zł. Największym wyzwaniem dla budżetu pozostawała modernizacja oczyszczalni ścieków - inwestycja niezbędna dla dalszego rozwoju gminy i spełnienia wymogów środowiskowych, ale wymagająca dużego wkładu własnego ze strony samorządu.

- Oczyszczalnia ścieków jest inwestycją strategiczną. To zadanie, którego nie mogliśmy odkładać na później. Wymagało ono znacznych nakładów finansowych, ale jego realizacja była konieczna zarówno z punktu widzenia mieszkańców, jak i przyszłego rozwoju gminy - wyjaśniła włodarz.

Jednocześnie samorząd skutecznie pozyskiwał środki zewnętrzne. Wśród najważniejszych sukcesów wymieniono uzyskanie dofinansowania na przebudowę dróg w Bukowie Wielkiej i Łukówku o wartości blisko 2 mln zł, realizację projektów termomodernizacyjnych świetlic wiejskich oraz zakończenie rozliczenia budowy ścieżki rowerowej w ciągu drogi wojewódzkiej nr 812. W tym ostatnim przypadku gmina otrzymała dodatkowe wsparcie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie w wysokości 400 tys. zł.

Raport pod ostrzałem. „To bardziej broszura promocyjna niż analiza problemów”

Przedstawiony raport wywołał żywą dyskusję wśród radnych. Najbardziej krytyczne stanowisko zaprezentowała radna Marlena Marcisz, która stwierdziła, że dokument skupia się przede wszystkim na sukcesach władz samorządowych, pomijając problemy i trudności, z którymi boryka się gmina.

- Czytając ten raport, można odnieść wrażenie, że wszystko przebiega idealnie. Dokument został napisany niemal wyłącznie w samych superlatywach. Brakuje w nim rzetelnego wskazania problemów, z którymi mieszkańcy i samorząd muszą się mierzyć każdego dnia. Mam wrażenie, że jest to bardziej broszura promocyjna niż obiektywna analiza stanu gminy - mówiła radna.

Jednym z przykładów podnoszonych przez radną były opóźnienia przy budowie bazy sportowo-edukacyjnej. Jej zdaniem gmina nie zabezpieczyła wystarczająco swoich interesów w umowie z wykonawcą.

- Mieszkańcy oczekują konkretnych efektów. Jeżeli inwestycja się opóźnia, należy wyciągać konsekwencje wobec wykonawców. Trzeba także analizować, czy wszystkie wydatki są rzeczywiście niezbędne. Jeśli urząd nie ma pieniędzy na niektóre zadania, należy bardzo ostrożnie podejmować decyzje dotyczące nowych projektów - argumentowała.

Jako przykład wskazała projekt budowy żłobka, na przygotowanie którego wydatkowano środki, mimo że inwestycja ostatecznie nie została zrealizowana.

Wójt: „Lepiej wycofać się z błędnego projektu niż narazić gminę na straty”

Odpowiadając na zarzuty, wójt podkreśliła, że część problemów wynika z ograniczeń prawnych związanych z ustawą „Prawo zamówień publicznych”. Samorząd nie zawsze ma możliwość wyboru najbardziej przewidywalnego wykonawcy, ponieważ kluczowe znaczenie mają kryteria formalne i cenowe.

Odnosząc się do projektu żłobka, wyjaśniła, że dokumentacja została przygotowana jeszcze przed objęciem przez nią stanowiska.

- Zastałam projekt, którego wykonanie w praktyce było niemożliwe. Kosztował on około 90 tysięcy złotych, ale nie dawał realnych szans na skuteczną realizację inwestycji. Wspólnie z radnymi podjęliśmy decyzję o rezygnacji z dalszego procedowania tego zadania. Była to odpowiedzialna decyzja, ponieważ ryzykowaliśmy konieczność zwrotu bardzo wysokich środków z programu „Maluch”, gdybyśmy nie dotrzymali wszystkich wymaganych terminów - tłumaczyła.

Jak zaznaczyła, samorząd wyciąga wnioski z wcześniejszych doświadczeń i stara się lepiej zabezpieczać interes gminy przy przygotowywaniu kolejnych inwestycji.

Gorąca dyskusja o Spółdzielni Socjalnej „Sawin”

Jednym z najbardziej emocjonujących punktów sesji była debata dotycząca funkcjonowania Spółdzielni Socjalnej „Sawin”, która przejęła część zadań komunalnych wykonywanych wcześniej przez pracowników urzędu.

Radny Łukasz Dyczkowski podał w wątpliwość opłacalność tego rozwiązania. Przedstawiał konkretne przykłady kosztów usług wykonywanych przez spółdzielnię, wskazując między innymi na opłatę za sprzątanie hali sportowej czy obsługę kotłowni.

- Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy rzeczywiście oszczędzamy na tym rozwiązaniu. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy usługi zlecane na zewnątrz są tańsze od utrzymywania własnej kadry pracowniczej - argumentował radny.

W obronie spółdzielni stanęły zarówno wójt, jak i przewodnicząca rady. Wskazywano, że zatrudnienie sześciu lub siedmiu pracowników etatowych wiązałoby się z kosztami przekraczającymi pół miliona złotych rocznie po uwzględnieniu składek, urlopów, świadczeń pracowniczych i innych kosztów pochodnych.

- W przypadku spółdzielni płacimy za faktycznie wykonaną pracę i przepracowane godziny. Nie ponosimy kosztów związanych z utrzymaniem etatów przez cały rok. To rozwiązanie daje większą elastyczność i pozwala dostosowywać zakres usług do bieżących potrzeb gminy - wyjaśniła wójt.

Jak podkreślano, roczne wydatki na usługi realizowane przez spółdzielnię są wyraźnie niższe niż potencjalne koszty utrzymania własnej brygady komunalnej.

Bezpieczeństwo mieszkańców wymaga aktualizacji planów

Podczas debaty poruszono również kwestie związane z zarządzaniem kryzysowym. Radna Marlena Marcisz zwróciła uwagę, że obowiązujący gminny plan zarządzania kryzysowego został opracowany w 2011 roku i wymaga pilnej aktualizacji.

- Świat zmienił się diametralnie. Mamy nowe zagrożenia, nowe obowiązki samorządów i nowe wyzwania związane z bezpieczeństwem mieszkańców. Dokument przygotowany kilkanaście lat temu nie odpowiada już współczesnym realiom - podkreślała.

Do dyskusji włączył się również radny Łukasz Dyczkowski, który zaznaczył, że nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi odpowiednio przygotowanych ludzi.

- Ostatnie awarie infrastruktury pokazały, że kluczowe znaczenie ma sprawna organizacja i zaangażowanie mieszkańców oraz służb. Bez ludzi żaden plan kryzysowy nie będzie skuteczny - mówił.

Wójt przyznała, że aktualizacja dokumentów jest konieczna, jednak samorząd oczekuje obecnie na nowe wytyczne rządowe dotyczące obrony cywilnej oraz roli sołtysów w systemie bezpieczeństwa państwa.

Jednocześnie poinformowała o zakupach zrealizowanych dzięki środkom przekazanym przez wojewodę. Gmina pozyskała cysternę do transportu wody, agregat prądotwórczy oraz radiotelefony wykorzystywane podczas sytuacji kryzysowych.

- Docelowo chciałabym, aby w każdym sołectwie funkcjonowała studnia wyposażona w niezależne źródło zasilania. To rozwiązanie, które mogłoby zapewnić mieszkańcom dostęp do wody nawet w przypadku długotrwałych awarii lub innych sytuacji nadzwyczajnych - zaznaczyła.

Skarbnik przedstawiła szczegółowe dane finansowe

Szczegółową analizę wykonania budżetu zaprezentowała skarbnik Elżbieta Kamela. Z przedstawionych danych wynika, że dochody zostały wykonane na poziomie 85,8 procent planu, natomiast wydatki osiągnęły 83,3 procent planowanych wartości.

Znaczącą część budżetu stanowiły wydatki na oświatę, które wyniosły blisko 15 mln zł. Na pomoc społeczną przeznaczono ponad 4,3 mln zł, natomiast wydatki majątkowe związane z inwestycjami przekroczyły 10,6 mln zł.

Aby zapewnić realizację wszystkich zaplanowanych przedsięwzięć, gmina była zmuszona zaciągnąć kredyty długoterminowe o wartości przekraczającej 3,3 mln zł.

Rosnące zadłużenie budzi obawy radnych

Niepokój części radnych wzbudziła kwestia stale rosnącego zadłużenia oraz zaległości wobec gminy. Radny Tomasz Sutryk zwrócił uwagę na ponad 1,6 mln zł należności wykazywanych w sprawozdaniach finansowych i zapytał o realne możliwości ich odzyskania.

W odpowiedzi wójt wyjaśniła, że znaczną część tej kwoty stanowią zaległości alimentacyjne, których egzekucja jest bardzo trudna.

- Około miliona złotych to należności wynikające z niewyegzekwowanych zaliczek alimentacyjnych. Pozostałe kwoty obejmują między innymi zobowiązania związane z rozliczeniami mediów i innych usług, których terminy płatności przypadały już na kolejny rok budżetowy – odniosła się do wątpliwości zasygnalizowanych przez radnego Sutryka.

Wotum zaufania i absolutorium

Pomimo licznych pytań i krytycznych uwag większość radnych pozytywnie oceniła działania władz samorządowych.

Radny i jednocześnie wiceprzewodniczący rady Krzysztof Żuk podkreślił, że raport pokazuje wyraźny rozwój gminy oraz skuteczne wykorzystywanie środków zewnętrznych.

- Oczywiście są problemy i wyzwania, ale patrząc na skalę realizowanych inwestycji, trudno nie zauważyć postępu. Gmina rozwija się we właściwym kierunku - stwierdził.

Podobnego zdania był radny Ryszard Skimina, który zwrócił uwagę, że samorząd nie może rezygnować z inwestowania w przyszłość.

- Rozwój zawsze wiąże się z odważnymi decyzjami. Nie możemy się cofać. Jeśli chcemy, aby gmina była atrakcyjnym miejscem do życia, musimy inwestować i szukać nowych możliwości rozwoju - podkreślił.

W głosowaniu nad wotum zaufania dla wójt Agnieszki Dąbrowskiej za przyjęciem uchwały opowiedziało się dziesięciu radnych. Nikt nie zagłosował przeciw, natomiast trzy osoby wstrzymały się od głosu. Następnie rada udzieliła również absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok.

Dziękując za okazane zaufanie, wójt zapowiedziała kontynuację działań mających na celu zwiększenie dochodów własnych gminy. Wśród priorytetów wymieniła sprzedaż około 40 działek budowlanych nad zalewem „Niwa” oraz przygotowanie terenów pod inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii, w tym farmami wiatrowymi i biogazowniami.

- Musimy szukać nowych źródeł dochodów, które pozwolą nam finansować kolejne inwestycje bez nadmiernego obciążania budżetu. Rozwój energetyki odnawialnej i wykorzystanie potencjału terenów inwestycyjnych mogą w najbliższych latach stać się jednym z fundamentów finansowych gminy – zauważyła wójt.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomcio Treść komentarza: Powinno się pokazywac te zapijaczone gęby i podawać nazwiska do publicznej wiadomości Data dodania komentarza: 16.07.2026, 15:03 Źródło komentarza: Chełm. Kierowca busa miał 3 promile i dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów! Autor komentarza: Zła123 Treść komentarza: Ciekawe ile w tym prawdy ? Może to tylko wymówka dla podwyżki jaką chciał i tak wójt - 25zl za osobę ? Obecnie płacimy 20zl. Podniosą wszystkim i będzie jak chciał. Skoro problem jest na Siennicy Nadolnej to niech tam podnoszą. Kiedyś tak był rozwiązany problem w Rejowcu osadzie Data dodania komentarza: 16.07.2026, 15:01 Źródło komentarza: Gm. Krasnystaw. Gmina apeluje o właściwą segregację odpadów Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Idz nabrać kultury osobistej trollu! Data dodania komentarza: 16.07.2026, 13:58 Źródło komentarza: Powiat włodawski: Twierdzili, że protestują, tymczasem mieszkańcy stanęli w obronie Wipaszu Autor komentarza: Kamil Treść komentarza: Gonić tych szkodników! niech sobie w Warszawach czy Poznaniach robią parki narodowe czy rezerwaty dla robaczków. Ta zaraza już chce do nas wpełznać i mówić nam co dla nas dobre a co dla nas jest złe! My tu zyjemy od pokoleń i wiemy co dla nas dobre, nie potrzebujemy takich doradców oplacanych przez niemieckich producentów robakó! Data dodania komentarza: 16.07.2026, 13:57 Źródło komentarza: Powiat włodawski: Twierdzili, że protestują, tymczasem mieszkańcy stanęli w obronie Wipaszu Autor komentarza: dziadek Treść komentarza: Co, już się kasa dla prezesików kończy?? Data dodania komentarza: 16.07.2026, 13:55 Źródło komentarza: Gm. Krasnystaw. Gmina apeluje o właściwą segregację odpadów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama