W sobotę (11 lipca), około godziny 11:30 do Komendy Miejskiej Policji w Chełmie wpłynęło zgłoszenie dotyczące białego busa marki Mercedes. Pojazd poruszał się ulicą Rejowiecką w kierunku restauracji McDonald’s.
Zgłaszający zwrócił uwagę na bardzo nietypowy i niebezpieczny sposób jazdy kierowcy. Mercedes miał poruszać się bardzo powoli, od jednego krawężnika do drugiego.
Na miejsce skierowany został patrol prewencji. Policjanci zatrzymali samochód do kontroli. Za kierownicą siedział 51-letni mieszkaniec gminy Chełm. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie około 3 promili alkoholu.
Podczas sprawdzania jego danych wyszło również na jaw, że 51-latek w ogóle nie powinien prowadzić samochodu, bo obowiązywały go dwa dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Funkcjonariusze dokonali również tymczasowego zajęcia Mercedesa, którym kierował.
51-latek usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy. Jeżeli sąd podzieli tę kwalifikację, kara będzie musiała zostać wymierzona powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a jej maksymalny wymiar może zostać zwiększony o połowę – do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
W przypadku skazania za przestępstwo z art. 178a § 4 sąd co do zasady orzeka także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne w wysokości od 10 do 60 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
51-latek może także stracić samochód. Przy stężeniu alkoholu wynoszącym co najmniej 1,5 promila sąd orzeka przepadek pojazdu, chyba że zachodzi wyjątkowy przypadek uzasadniony szczególnymi okolicznościami. Jeżeli samochód nie jest wyłączną własnością kierowcy, zamiast jego przepadku sąd może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa.
Prokuratura Rejonowa w Chełmie skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. W poniedziałek, 13 lipca, sąd przychylił się do tego wniosku.
Trzymiesięczny areszt jest środkiem zapobiegawczym stosowanym na czas prowadzonego postępowania. Nie jest jeszcze karą – o odpowiedzialności 51-latka i jej ostatecznym wymiarze zdecyduje sąd.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze