Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 15:17
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Ekwiwalenty OSP

Krasnystaw. Burzliwa dyskusja o pieniądzach dla strażaków. Rada przyjęła uchwałę po długiej debacie

Czy strażacy ochotnicy zyskają, czy stracą na nowych przepisach? To pytanie zdominowało obrady Rady Miasta Krasnystaw podczas dyskusji nad uchwałą dotyczącą ekwiwalentów dla druhów OSP. Choć projekt ostatecznie został przyjęty, debata była długa.
Krasnystaw. Burzliwa dyskusja o pieniądzach dla strażaków. Rada przyjęła uchwałę po długiej debacie

Źródło: zrzut ekranu sesja miasta Krasnystaw

Nowe zasady dla ochotników

Podczas sesji Rady Miasta Krasnystaw radni zajęli się projektem uchwały dotyczącym wysokości ekwiwalentu pieniężnego dla strażaków ratowników ochotniczych straży pożarnych, działających na terenie miasta. Projekt przedstawił komendant straży miejskiej Jacek Policha. Jak wyjaśniał, zmiany wynikają z potrzeby dostosowania przepisów do obecnej działalności jednostek OSP. Dotychczas strażacy otrzymywali ekwiwalent przede wszystkim za udział w akcjach ratowniczych, zabezpieczeniach oraz szkoleniach. Nowa uchwała wprowadza dodatkowo możliwość wypłacania świadczeń za działania określane jako gospodarcze i porządkowe.

Zgodnie z projektem stawka za udział w akcji ratowniczej wzrosła z 30 do 31 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Utrzymano także możliwość wypłaty ekwiwalentu za ćwiczenia. Wprowadzono natomiast nowe rozwiązania dotyczące kandydatów na strażaków oraz działań wykonywanych na rzecz miasta i mieszkańców, które nie są akcjami ratowniczymi. 

Jednocześnie obniżono z 30 do 15 zł stawkę za zabezpieczenie obszaru chronionego, czyli za pełnienie dyżuru przez strażaków w czasie, gdy jednostki Państwowej Straży Pożarnej uczestniczą w innych działaniach.

Najwięcej emocji wzbudziły stawki za zabezpieczenia

Jako pierwsza głos zabrała radna Magdalena Pizoń, która pytała, dlaczego miasto zdecydowało się na rozbicie ekwiwalentów na kilka różnych kategorii działań. Odpowiadając na pytania, komendant Jacek Policha tłumaczył, że propozycja wynika z obserwacji funkcjonowania jednostek OSP oraz zmieniającego się charakteru ich działalności. Jak podkreślał, liczba zdarzeń wymagających interwencji strażaków maleje, natomiast coraz częściej druhowie angażują się w działania pomocowe, porządkowe i organizacyjne na rzecz mieszkańców oraz samorządu.

Komendant przypomniał, że w budżecie miasta zabezpieczono około 42 tys. zł na wypłatę ekwiwalentów. Zaproponowane zmiany mają umożliwić wypłacanie świadczeń również za aktywności, które dotychczas nie były objęte systemem ekwiwalentów.

– Nie było możliwości wypłaty ekwiwalentu za udział w takich działaniach dla naszych druhów, więc zaproponowaliśmy pewne zmiany w stawkach – wyjaśniał.

Dyskusja szybko zeszła jednak na kwestie prawne i finansowe. Przewodniczący rady Marcin Wilkołazki wyraził obawy dotyczące nowego katalogu działań gospodarczych, za które strażacy mieliby otrzymywać ekwiwalent. Zwrócił uwagę, że proponowana stawka wynosi 15 zł za godzinę, podczas gdy minimalna stawka godzinowa jest ponad dwukrotnie wyższa. Jego zdaniem pojawia się pytanie, czy niektóre z wymienionych działań nie będą w praktyce pokrywały się z obowiązkami wykonywanymi przez pracowników gospodarczych.

Komendant Jacek Policha odpierał te zarzuty, podkreślając, że działalność ochotniczych straży pożarnych nie ma charakteru zarobkowego, a ekwiwalent nie jest wynagrodzeniem za pracę.

– To nie jest zatrudnienie ani umowa zlecenie. Ekwiwalent jest formą rekompensaty za pomoc świadczoną mieszkańcom i samorządowi – wyjaśniał.

Jak tłumaczył, proponowane przepisy mają objąć działania, które dotychczas nie kwalifikowały się ani jako akcje ratownicze, ani szkolenia. Jako przykład wskazał udział jednostek OSP w zawodach pożarniczych, zabezpieczaniu wydarzeń czy innych działaniach społecznych wykonywanych na rzecz miasta.

Wątpliwości dotyczące nowych rozwiązań zgłaszali również inni radni. Przewodnicząca rady miasta Agnieszka Pacińska-Bartnik pytała, czy strażacy będą otrzymywali ekwiwalent wyłącznie za faktycznie wykonywane działania. Komendant potwierdził, że świadczenie przysługuje za każdą rozpoczętą godzinę udziału w akcji lub innym zadaniu przewidzianym w uchwale.

Do tematu wróciła także radna Magdalena Pizoń, zwracając uwagę na proponowane obniżenie stawki za zabezpieczenie obszaru chronionego z 30 do 15 zł za godzinę.

– Takie zabezpieczenia odbywają się również w nocy i wymagają od strażaków gotowości do działania – argumentowała.

Komendant odpowiadał, że zabezpieczenie rejonu działania polega przede wszystkim na pełnieniu dyżuru i pozostawaniu w gotowości podczas wyjazdu jednostek Państwowej Straży Pożarnej. Przypominał jednocześnie, że działalność strażaków ochotników opiera się na dobrowolności i społecznikowskim charakterze służby.

– W 2008 roku członek OSP otrzymywał 16,40 zł ekwiwalentu. Dziś mamy 2026 rok i proponowana kwota jest niższa. Czy to jest forma docenienia strażaków? – pytała radna.

„Nikomu niczego nie zabieramy”

W dyskusję aktywnie włączył się burmistrz Krasnegostawu. Podkreślał, że celem uchwały nie jest ograniczenie świadczeń dla strażaków, lecz stworzenie możliwości wynagradzania ich za działania, za które dotąd nie mogli otrzymywać ekwiwalentu. Jak zaznaczał, strażacy często pomagają przy zabezpieczaniu miejskich imprez, pracach porządkowych czy usuwaniu skutków różnych zdarzeń, a obowiązujące przepisy nie dawały podstaw do wypłaty świadczeń za takie działania.

– Każdy strażak, który wstępuje do OSP, jest świadomy charakteru tej służby, przechodzi badania i szkolenia. Nie pozwolę mówić, że komuś coś zabieramy. Dajemy możliwość otrzymywania ekwiwalentu w obszarach, w których wcześniej nie było to możliwe. To nie jest wynagrodzenie za pracę, lecz ekwiwalent za pomoc. Musimy traktować to jako formę wsparcia świadczonego mieszkańcom, a nie wykonywanie pracy, bo od tego są odpowiednie służby, takie jak przedsiębiorstwo gospodarki komunalnej czy Państwowa Straż Pożarna. To dobrowolna pomoc, na którą strażacy decydują się sami – mówił burmistrz.

Dodał również, że miasto stale zwiększa środki przeznaczane na wsparcie OSP. Jak poinformowano podczas sesji, kwota zabezpieczona w budżecie na ekwiwalenty wzrosła do około 42 tys. zł.

Strażacy zyskają czy stracą?

W trakcie debaty wielokrotnie wracano do pytania, czy nowe przepisy będą dla strażaków korzystne. Prezes OSP Krakowskie Przedmieście Bartłomiej Sobuś przyznał, że wiele zależeć będzie od liczby zabezpieczeń obszaru chronionego, organizowanych przez Państwową Straż Pożarną. Zwrócił uwagę, że w 2025 roku jego jednostka pełniła takie zabezpieczenia aż 24 razy. Jeżeli ich liczba zostanie ograniczona do około 10 rocznie, a jednocześnie strażacy będą mogli otrzymywać ekwiwalent za nowe rodzaje działań, zmiany mogą okazać się dla nich korzystne.

Głos zabierali również radni Emil Witkowski i Marcin Ciechan. Obaj zwracali uwagę, że część zapisów mogła budzić wątpliwości interpretacyjne i wymagała dodatkowych wyjaśnień. Podkreślali jednocześnie, że strażacy powinni dokładnie wiedzieć, jakie skutki będą miały nowe przepisy.

W pewnym momencie burmistrz zadeklarował, że jeśli radni uznają to za konieczne, możliwe będzie pozostawienie dotychczasowej stawki 30 zł za zabezpieczenie obszaru chronionego i jednoczesne zwiększenie środków przeznaczonych na ekwiwalenty. Wyjaśnił, że proponowana stawka 15 zł została wyliczona na podstawie zabezpieczonych w budżecie miasta środków wynoszących około 42 tys. zł oraz przewidywanej liczby zabezpieczeń w ciągu roku.

- Od razu mówię, że prawdopodobnie będzie wiązało się to ze zwiększeniem budżetu na ekwiwalent dla strażaków. Jeżeli państwo radni za tym zagłosują, to ja jestem jak najbardziej za - dodał burmistrz. 

Pod koniec dyskusji pojawił się również temat konsultacji projektu uchwały ze strażakami ochotnikami. O tę kwestię pytała radna Magdalena Pizoń, chcąc wiedzieć, czy proponowane zmiany spotkały się z akceptacją druhów.

Komendant Jacek Policha przyznał, że formalnych konsultacji nie przeprowadzono, jednak projekt był przedmiotem rozmów. – To jest krok do przodu. Widzimy, jak zmienia się działalność jednostek i chcemy dostosować do tego obowiązujące przepisy – argumentował.

Radni podzieleni, uchwała przyjęta

Jeszcze przed głosowaniem przewodniczący Rady Miasta Krasnystaw Marcin Wilkołazki podkreślał, że rzeczywistą ocenę nowych przepisów będzie można przeprowadzić dopiero po pewnym czasie ich obowiązywania.

Zaznaczył, że jeśli uchwała wejdzie w życie, powinna być na bieżąco konsultowana ze strażakami ochotnikami, aby sprawdzić, czy proponowane rozwiązania faktycznie okażą się dla nich korzystne. Jak mówił, same rozmowy mogą nie wystarczyć, a najważniejsze będzie to, jak nowe przepisy sprawdzą się w praktyce.

Przewodniczący przyznał również, że sam nie jest w pełni przekonany do proponowanych zmian i przed głosowaniem nie miał jeszcze wyrobionego ostatecznego stanowiska. Podkreślał jednak, że jeśli w przyszłości pojawią się sygnały o problemach związanych z funkcjonowaniem nowych przepisów, rada będzie mogła wrócić do tematu i wprowadzić korekty.

Po zakończeniu dyskusji radni przystąpili do głosowania nad uchwałą. Za jej przyjęciem opowiedziało się trzech radnych (Karolina Gołębiowska, Emil Witkowski, Agnieszka Wolanin), dwóch było przeciw (Magdalena Pizoń, Agnieszka Pocińska-Bartnik), natomiast ośmiu wstrzymało się od głosu (Lech Berezowski, Ciechan Marcin, Anna Kawęcka, Andrzej Smorga, Lucjan Wąsiura, Marcin Wilkołazki, Emilia Wiśniewska, Marcin Worotyński). Kamil Hukiewicz oraz Dariusz Turzyniecki nie byli obecni podczas głosowania. Mimo wątpliwości zgłaszanych podczas debaty uchwała została przyjęta.

Czytaj także: 
figure class="image">

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama