Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Biegi

Nasi biegacze aktywni ponad miarę

Przełom kwietnia i maja minął biegaczom z Chełma i powiatu krasnostawskiego na licznych startach. Części z nich udało się wywalczyć miejsca na podium, jak również ustanowić nowe rekordy życiowe.

Dwójkę reprezentantów grupa Chełm Biega miała w Woli Gułowskiej, gdzie rozegrał się V Duathlon & XXXIII Międzywojewódzkie Biegi Pamięci gen. Franciszka Kleeberga, a uczestnicy mieli do pokonania w sumie 7,5 km biegu oraz 20 km jazdy na rowerze. Jacek Bazela dotarł do mety z wynikiem 1 godz. 13 min 5 sek., zajmując trzecie miejsce w swojej kategorii wiekowej, zaś Jolanta Bojarczuk z czasem 1 godz. 26 min 44 sek., plasując się na drugiej lokacie wśród równolatek. Dwóch reprezentantów w tej rywalizacji miała także sekcja biegowa Ruchu Izbica. Pierwszy w kategorii wiekowej oraz piąty open był Andrzej Łoiński (1 godz. 2 min 4 sek.), zaś trzeci w kategorii oraz 12. open Piotr Czemerys (1 godz. 5 min 22 sek.).

Kolejnym wydarzeniem, w którym wzięli udział nasi biegacze była Botaniczna Piątka, czyli cykl biegów na dystansie 5 km organizowanych w Ogrodach Botanicznych w kilku miejscowościach w Polsce. W Lublinie miejscem rozgrywania zawodów jest Ogród Botaniczny UMCS. Wyniki uzyskane przez zawodników Chełm Biega są następujące: Krzysztof Wyrostek - 20 min 6 sek. (pierwszy w M50-59 i czwarty open), Grzegorz Szczurek - 21 min 39 sek. (czwarty w M30-39 i dziesiąty open), Krzysztof Tarasewicz - 23 min 5 sek. (trzeci w M40-49 i 14. open), Jagoda Szercer - 26 min 8 sek. (druga wśród kobiet i 51. open), Tomasz Kruszyński - 28 min 18 sek. (18. w M40-49 i 93. open), Tadeusz Brzezicki - 29 min 21 sek. (26. w M40-49 i 119. open), Ewelina Sykucka - 41 min 19 sek. (148. wśród kobiet i 353. open).

Na rywalizację zagraniczną postawili pod koniec września dwaj następni zawodnicy sekcji Ruchu Izbica, którzy wystartowali w Maratonie w Londynie. Marek Antończak ukończył go w 3 godz. 4 min zaś Ireneusz Hawryluk w 3 godz. 49 min 9 sek.

Cześć chełmskich biegaczy zdecydowała się na start w PKO Półmaratonie w Gdyni, który w tym roku miał rangę Mistrzostw Polski i zgromadził prawie 10 000 osób. Kamil Dulski osiągnął czas 1 godz. 39 min 16 sek. (394. w M30 i 1210. open), Małgorzata Dulska - 2 godz. 11 min 23 sek. (108. w K50, 1551. wśród kobiet i 6163. open), Anna Podwalna - 2 godz. 13 min 45 sek. (500. w K40, 1669. wśród kobiet i 6435. open), zaś Mateusz Szczepański - 2 godz. 24 min 29 sek. (1601. w M30 i 7539. open).

Liczna delegacja Chełm Biega udała się z kolei do Suśca, gdzie na dwóch dystansach rozegrał się XII Bieg nad Tanwią. Wyniki uzyskane przez nich na trasie liczącej 10 km: Paweł Śliwa - 40 min 59 sek. (drugi w kategorii i szósty open), Grzegorz Szczurek - 42 min 18 sek. (12. open), Adam Brzuszek - 43 min 22 sek. (13. open), Daniel Kowalski - 45 min 23 sek. (19. open), Daniel Abramowicz - 49 min 12 sek. (38. open), Jagoda Szercer - 49 min 46 sek. (druga w kategorii i 42. open), Monika Korzeniowska - 50 min 51 sek. (pierwsza w kategorii i 49. open), Tomasz Kruszyński - 54 min 21 sek. (67. open), Jacek Adamczyk - 55 min 43 sek. (72. open), Marta Kochoń - 57 min 9 sek. (82. open), Tadeusz Brzezicki - 57 min 14 sek. (83. open), Anna Zielińska - 59 min 38 sek. (druga w kategorii i 105. open), Sylwester Orłowski - 1 godz. 23 sek. (108. open), Magdalena Terlecka - 1 godz. 23 min (109. open), Małgorzata Mędryk - 1 godz. 1 min 12 sek. (118. open). Na dystansie 5 km rozegrał się natomiast marsz nordic walking, gdzie reprezentantkom Chełma poszło następująco: Beata Kokłowska - 39 min 17 sek. (trzecia wśród kobiet i siódma open), Anna Borodziuk - 43 min 5 sek. (druga w kategorii i 15. open), Maryla Kowalczyk - 47 min 43 sek. (36. open), Iwona Brzezicka - 49 min 26 sek. (42. open) i Ewelina Sykucka - 50 min 28 sek. (44. open).

Najliczniejsze delegacje naszych biegaczy wybrały się natomiast do Szczawnicy, aby tam zmierzyć się z kilkoma dystansami 13. edycji wydarzenia Pieniny Ultra Trail. Wyniki uzyskane przez reprezentantów sekcji biegowej Ruchu Izbica: Damian Antończak - 96 km w 15 godz. 5 min 48 sek., Marcin Ścibor - 65 km w 10 godz. 33 minuty 22 sek., Paweł Zieliński - 34 km w 3 godz. 42 min 16 sek., Marcin Dras - 34 km w 3 godz. 54 min 4 sek., Monika Wolska - 34 km w 5 godz. 42 min 13 sek. Z kolei rezultaty chełmian przedstawiają się następująco: Artur Rorat - 13 km w 2 godz. 33 min 39 sek. (106. w M30 i 566. open), Lena Rorat - 34 km w 2 godz. 33 min 39 sek. (66. w K40, 289. wśród kobiet i 567. open), Kamil Mackiewicz - 34 km w 3 godz. 33 min 21 sek.) 41. w M30 i 66. open), Kamil Borowski - 44 km w 3 godz. 54 min 21 sek. (dziesiąty w M30 i 19. open), Tomasz Lipiński - 44 km w 4 godz. 35 min 41 sek. (43. w M30 i 74. open), Mariusz Bakun - 44 km w 7 godz. 21 min 34 sek. (88. w M50 i 881. open), Jolanta Bakun - 44 km w 7 godz. 21 min 35 sek. (18. w K50, 186. wśród kobiet i 882. open), Piotr Solak - 65 km w 12 godz. 45 min 22 sek. (91. w M30 i 420. open), Marek Lik - 135 km w 29 godz. 7 min 46 sek. (trzeci w M60 i 85. open).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama