Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Interpelacje radnych

Urzędomatu w Chełmie na razie nie będzie. Miasto wskazuje na koszty, obsługę i wątpliwości prawne

Radny Mariusz Kowalczuk (KR Chełmianie) zaproponował montaż urzędomatu przy siedzibie Urzędu Miasta Chełm przy ul. Lubelskiej 65. Urząd przeanalizował pomysł, ale na obecnym etapie nie planuje wdrożenia takiego rozwiązania. Powodem mają być koszty, konieczność dodatkowej obsługi urządzenia oraz wątpliwości prawne dotyczące wydawania dokumentów w ten sposób.
Radny Mariusz Kowalczuk zaproponował montaż urzędomatu przy siedzibie Urzędu Miasta Chełm, który umożliwiałby mieszkańcom całodobowy odbiór dokumentów. Miasto po analizie nie planuje jednak realizacji tego rozwiązania, wskazując m.in. na koszty, konieczność dodatkowej obsługi oraz wątpliwości prawne
Radny Mariusz Kowalczuk zaproponował montaż urzędomatu przy siedzibie Urzędu Miasta Chełm, który umożliwiałby mieszkańcom całodobowy odbiór dokumentów. Miasto po analizie nie planuje jednak realizacji tego rozwiązania, wskazując m.in. na koszty, konieczność dodatkowej obsługi oraz wątpliwości prawne.

Radny Mariusz Kowalczuk wskazał, że trwający remont budynku urzędu może być dobrą okazją do przygotowania infrastruktury pod nowe rozwiązania dla mieszkańców.

„W związku z trwającym remontem budynku Urzędu Miasta Chełm proszę o rozważenie możliwości montażu i uruchomienia urzędomatu jako rozwiązania usprawniającego obsługę mieszkańców naszego miasta” - napisał radny w interpelacji.

Jak podkreślił, obecne prace mogłyby pozwolić na przygotowanie zaplecza technicznego i uniknięcie dodatkowych wydatków w przyszłości.

Odbiór dokumentów jak z paczkomatu

W swojej interpelacji Kowalczuk argumentował, że urzędomat mógłby zwiększyć dostępność usług publicznych, szczególnie dla osób pracujących w godzinach funkcjonowania urzędu.

„Urzędomat stanowi nowoczesne rozwiązanie technologiczne umożliwiające mieszkańcom odbiór dokumentów urzędowych w trybie całodobowym, bez konieczności osobistego stawiennictwa w godzinach pracy urzędu” - czytamy w interpelacji.

Radny porównał zasadę działania takiego urządzenia do popularnych automatów paczkowych.

„Zasada działania urzędomatu jest analogiczna do automatów paczkowych - po przygotowaniu dokumentu do odbioru mieszkaniec otrzymuje indywidualny kod dostępu, który umożliwia odbiór dokumentu o dowolnej porze, siedem dni w tygodniu” - napisał Mariusz Kowalczuk.

W jego ocenie rozwiązanie mogłoby pomóc zwłaszcza mieszkańcom aktywnym zawodowo.

Na początek dokumenty komunikacyjne

Radny zaproponował, aby ewentualne wdrożenie rozpocząć od wybranych dokumentów związanych z komunikacją.

„W początkowym etapie wdrożenia zasadne byłoby skoncentrowanie się na podstawowych dokumentach z zakresu komunikacji, takich jak odbiór stałego dowodu rejestracyjnego po przerejestrowaniu pojazdu wraz z tablicami rejestracyjnymi, odbiór nowego prawa jazdy oraz wtórnika prawa jazdy” - napisał Kowalczuk.

W interpelacji poprosił również o analizę technicznych, organizacyjnych i prawnych możliwości montażu urządzenia, a także o oszacowanie kosztów oraz wskazanie potencjalnego harmonogramu realizacji.

Miasto: urzędomat nie będzie realizowany

Odpowiedzi na interpelację udzielił wiceprezydent Radosław Wnuk. Z pisma wynika, że urząd nie planuje obecnie montażu urzędomatu.

„Po dokonaniu analizy możliwości technicznych, finansowych, organizacyjnych i prawnych na obecnym etapie montaż urzędomatu, czyli maszyny do szybkiego odbioru dokumentów przez petentów, w tutejszym Urzędzie nie będzie realizowany” - przekazał Wnuk.

Jednym z głównych argumentów miasta są koszty. Z odpowiedzi urzędu wynika, że sam zakup urządzenia oznaczałby wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.

„Zgodnie z otrzymanymi ofertami cenowymi od firm zajmujących się sprzedażą automatycznych urządzeń, koszt zakupu 29-skrytkowego „urzędomatu” wynosi około 87 000,00 zł” - czytamy w odpowiedzi.

W tej kwocie miałyby znaleźć się dostawa, instalacja oraz dwuletnie wsparcie techniczne i gwarancyjne producenta. Po tym okresie pojawiłyby się kolejne koszty.

„Po upływie tego czasu roczny koszt wsparcia technicznego i gwarancyjnego na dzień dzisiejszy został określony na 9% kosztu zakupu” - poinformował wiceprezydent.

Do tego miasto dolicza także dodatkowe wydatki.

„Do kosztów eksploatacyjnych urządzenia należy dodatkowo doliczyć koszt zakupu 3 skanerów kodów QR (kwota około 1800 zł) oraz zakupu pakietów SMS, których koszt na tą chwilę (z racji braku skali wykorzystania „urzędomatu”) nie jest możliwy do określenia” - wskazano w odpowiedzi.

Potrzebne byłyby dodatkowe prace

Miasto zwróciło uwagę, że montaż urządzenia nie ograniczałby się wyłącznie do zakupu automatu. Konieczne byłoby wcześniejsze przygotowanie miejsca instalacji.

„Montaż urządzenia wiąże się z koniecznością wykonania przez Zamawiającego dodatkowych prac przygotowawczych. Obejmują one w szczególności: przygotowanie stabilnego podłoża (fundamentu) umożliwiającego bezpieczne kotwiczenie maszyny, doprowadzenie do miejsca montażu przyłącza energetycznego o napięciu 230 V do miejsca instalacji, a także zapewnienie dedykowanej infrastruktury sieci LAN” - przekazał urząd.

Jak dodano, „powyższe działania również generują dodatkowe koszty”.

Urzędomat wymagałby obsługi

W odpowiedzi podkreślono również, że urządzenie wymagałoby zaangażowania pracowników. Chodziłoby m.in. o skanowanie dokumentów, przypisywanie skrytek, umieszczanie przesyłek i obsługę przypadków, w których dokument nie zostałby odebrany.

Urząd porównał też sytuację Chełma do większych miast.

„W Lublinie i Poznaniu do obsługi urzędomatu zatrudniony jest dodatkowo jeden pracownik, natomiast w Krakowie trzech” - wskazano.

Jednocześnie podkreślono, że Chełm ma tylko jeden punkt obsługi interesanta.

Są też wątpliwości prawne

Oprócz kosztów i kwestii organizacyjnych urząd wskazał na problem formalnego wydawania dokumentów przez urzędomat. 

„W postępowaniach prowadzonych na podstawie Kodeksu postępowania administracyjnego doręczanie dokumentów za pośrednictwem urzędomatu nie spełnia wymogów określonych w przepisach, a co za tym idzie może zostać uznane za nieskuteczne i rodzić negatywne skutki procesowe” - przekazał wiceprezydent.

Ostatecznie urząd uznał, że obecnie wdrożenie urzędomatu w Chełmie nie znajduje uzasadnienia.

„W związku z powyższym należy stwierdzić, że w obecnych uwarunkowaniach realizacja przedstawionego przez Pana Radnego przedsięwzięcia nie znajduje uzasadnienia, gdyż nakład pracy, środków organizacyjnych i finansowych nie pozostaje w proporcji do przewidywanych korzyści wynikających z jego wdrożenia” - podsumował Radosław Wnuk.

Na ten moment oznacza to, że mieszkańcy Chełma nie skorzystają z całodobowego odbioru dokumentów urzędowych przy ul. Lubelskiej 65. Propozycja radnego pokazała jednak kierunek możliwej automatyzacji obsługi mieszkańców, a odpowiedź miasta - bariery, które samorząd uznaje dziś za zbyt istotne, by zdecydować się na realizację inwestycji.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: płetwonurek Treść komentarza: Musieli się lokatorzy przez cały rok namiętnie moczyć. 1172 m sześciennych zużyć w rok w bloku to sukces, ale tam wodomierz pokazał 4045 m sześciennych. To rekord świata. Złoty medal dla każdego mieszkańca. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 15:05 Źródło komentarza: Chełm. Ponad milion litrów różnicy w jednym budynku. Co się stało z wodą? Radny domaga się wyjaśnień Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Żeby rozpocząć inwestycję trzeba mieć dokumentację, oraz znać przybliżone koszty ( posiadać kosztorys inwestorski ). Bez tego każdy normalnie myślący nie podejmuje decyzji o wykonaniu tak dużej inwestycji. W naszym magistracie utarło się, że wszystko da się zrobić w systemie "Zaprojektuj i wybuduj". Niestety, ale nie!!!!!!!!! Ale jak włodarz zamiast pilnować spraw miasta zajmuje się doradzaniem najwyższemu to nie dziwota, że jest jak jest. Ciekawe kto mu płaci? Mieszkańcy, czy nowogrodzki. Może powinien zrezygnować z Chełma i na stałe pozostać u boku wodza. Ale tak nawiasem mówiąc pasują do siebie jak para butów. Obaj wybitni fachowcy. Data dodania komentarza: 5.08.2026, 13:37 Źródło komentarza: Największa inwestycja drogowa w Chełmie nadal zagrożona? Prezydent Banaszek pyta mieszkańców, co robić Autor komentarza: góral Treść komentarza: całe szczęście że druga zawróciła w ostatniej chwili -ale dlaczego pierwsza nie zawóciła w ostatniej chwili i całe szczęście że spadła na pole-hej Data dodania komentarza: 5.08.2026, 11:26 Źródło komentarza: O krok od zestrzelenia myśliwca sojusznika. Kulisy nocnego incydentu na Lubelszczyźnie Autor komentarza: ADAM Treść komentarza: JAK MA TO ZBUDOWAC I UKSZTALTOWAC NOWA TOZSAMOSC WIEJSKIEJ SPOLECZNOSCI ? PRZYPOMINAM ZE TO SPOLECZNOSC WIEJSKA PCHALA SIE DRZWIAMI I OKNAMI DO CHELMA OD LAT 50 TYCH I WCZECNIEJ. DZISIAJ MIIASTO POWINNO ALE NIE CHCE WYSTAWIC RACHUNEK Z KORZYSTANIE NP Z PUP I NIE TYLKO . Data dodania komentarza: 5.08.2026, 00:14 Źródło komentarza: Gmina Chełm stanie się gminą Pokrówka. Rząd zakończył wielomiesięczną procedurę Autor komentarza: Pracownik Treść komentarza: A kto ich zastąpi ? Bo o nowych przyjęciach ani słowa Data dodania komentarza: 4.08.2026, 21:49 Źródło komentarza: Gm. Żółkiewka. Zakończyli zawodową drogę. Czworo pracowników przeszło na emeryturę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama