Zarzuty aktywistów: ekologiczne działania na pokaz
Przedstawiciele lokalnej inicjatywy „Między Drzewami - Zielone Notatki” wzięli pod lupę dokumentację techniczną inwestycji, której całkowitą wartość szacuje się na 18 milionów złotych. Ich zdaniem projekt zupełnie nie odpowiada na współczesne wyzwania klimatyczne. Społecznicy wyliczają długą listę zastrzeżeń, skupiając się przede wszystkim na marginalnym potraktowaniu miejskiej zieleni. Zwracają uwagę, że na ponad hektarowej działce zaplanowano posadzenie jedynie 20 świerków pospolitych oraz 40 traw ozdobnych.
– Przy tak ogromnym budżecie całkowicie pominięto krzewy, a planowane nasadzenia to czysty tokenizm ekologiczny. To działania wyłącznie na pokaz, by nikt nie mógł zarzucić urzędowi, że w ogóle nie sadzi roślin. Zaproponowane gatunki w żaden sposób nie wspierają bioróżnorodności i obiektywnie bardzo źle znoszą miejskie upały – oceniają w swoich internetowych wpisach miejscowi obrońcy przyrody.
„Beton zamiast nowoczesnej oazy”
Wiele negatywnych emocji budzi również planowane zagospodarowanie samego terenu. Aktywiści alarmują, że ponad 60 procent powierzchni węzła zostanie pokryte litą kostką brukową i betonem cementowym, co w znacznym stopniu wyklucza naturalną retencję wody. Krytykują także decyzję o likwidacji istniejącego tam ekosystemu.
– Zamiast mądrze połączyć funkcje użytkowe z przyrodniczymi, urząd bezpowrotnie niszczy lokalną oazę mikroklimatu. Dotychczasowa zieleń zostanie całkowicie usunięta, a znajdujący się tam zbiornik wodny będzie zasypany pod wylanie asfaltu. To działanie, które wprost zaprzecza deklarowanej walce z miejskimi wyspami ciepła – podkreślają autorzy krytycznej analizy.
Ponadto wytykają projektantom całkowity brak stojaków dla prywatnych rowerów oraz znaczne oddalenie węzła od planowanej stacji kolejowej.
Odpowiedź burmistrza: to obiekt komunikacyjny, a nie park
Do zarzutów płynących ze strony społeczników bardzo szybko i zdecydowanie odniósł się burmistrz Włodawy. Wiesław Muszyński szczegółowo wyjaśnił kwestie finansowe. Podkreślił, że kwota 18 milionów złotych nie dotyczy budowy wyłącznie samego utwardzonego placu. Budżet ten obejmuje również tak kosztowne zadania, jak zakup floty elektrycznych autobusów wraz z nowoczesną infrastrukturą ładującą, wdrożenie systemu rowerów miejskich, montaż instalacji fotowoltaicznych oraz budowę nowych przystanków na terenie całej gminy.
– My nie projektujemy w tym miejscu lasu ani parku wypoczynkowego, lecz jeden z najistotniejszych punktów na mapie komunikacyjnej Włodawy. Przy obiektach przeznaczonych dla ciężkich pojazdów o dużym tonażu nie da się uniknąć zastosowania wytrzymałego betonu i asfaltu – argumentuje włodarz miasta.
Jednocześnie dodaje, że elementy małej architektury, takie jak: ławki, stojaki czy dodatkowe nasadzenia drzew, zawsze będzie można uzupełnić na późniejszym etapie użytkowania.
„Polityka zamiast autentycznej troski”
Burmistrz stanowczo skrytykował również same intencje stojące za działaniami inicjatywy ekologicznej. Jego zdaniem internetowe wpisy są celowym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd i próbą zdyskredytowania ważnej dla regionu inwestycji.
– Za tymi atakami nie kryje się żadna autentyczna troska o środowisko naturalne, to jest wyłącznie czysta polityka. Mamy tu do czynienia z jawną współpracą ze środowiskiem opozycyjnym, której głównym celem jest zrobienie medialnego szumu i wykreowanie złej opinii o kolejnym dużym projekcie naszego magistratu – ripostuje włodarz.
Zapewnia on również mieszkańców, że po zakończeniu skomplikowanych prac teren zyska piękne oblicze i stanie się w pełni funkcjonalną wizytówką miasta, o którą od wielu lat zabiegali sami podróżni.









![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [19-4-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-12-4-2026-1776550336.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze