Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama
Radna interweniuje

Krasnystaw. Kapiąca woda i korozja na pływalni. Miasto wyjaśnia przyczyny

Zaledwie kilka miesięcy po kosztownej modernizacji krytej pływalni w Krasnymstawie pojawiły się sygnały od użytkowników. Rdza, wilgoć i kapiąca woda pod sufitem – to obraz, który skłonił radną Magdalenę Pizoń do skierowania do władz miasta interpelacji. Jak tłumaczą urzędnicy i wykonawca, zjawisko ma charakter naturalny i nie wpływa na funkcjonowanie obiektu.
Krasnystaw. Kapiąca woda i korozja na pływalni. Miasto wyjaśnia przyczyny

Źródło: UM Krasnystaw

Niepokojące sygnały po wielkiej inwestycji

Kryta pływalnia przy ul. Piłsudskiego w Krasnymstawie została ponownie otwarta 11 czerwca 2025 roku po gruntownej modernizacji wartej ponad 28 milionów złotych. Zakres prac był szeroki, niemal kompleksowy. 

- Niestety, po 9 miesiącach użytkownicy obiektu (osoby, które korzystają z basenu i nowych atrakcji, a także będące na widowni) zgłaszają problem zardzewiałych elementów przy kanałach instalacji odpowiedzialnej za regulację temperatury i jakość powietrza. Ze względu na obowiązujący zakaz filmowania i fotografowania na terenie całego obiektu krytej pływalni nie mogę dołączyć zdjęć stanu urządzenia, lecz przedstawię krótki opis - mówiła podczas sesji radna Magdalena Pizoń

Opis sytuacji jest konkretny. Chodzi o element znajdujący się pod sufitem, nad wejściem na widownię, w strefie głównej niecki basenowej.

- Metalowa konstrukcja ma zardzewiałe nacieki, a śruby są cały czas mokre i w całości pokryte rdzą. Dodatkowo zaniepokojenie budzi fakt często kapiącej wody z w/w miejsca. Skraplającą się wodą pod sufitem zauważyłam już podczas komisji objazdowej po realizowanych inwestycjach, która odbyła się 15 maja 2025 br., jednak w odpowiedzi na moje pytanie dostałam zapewnienie od pracowników firmy, iż jest to sytuacja chwilowa związana z uruchomieniem klimatyzacji, a także, że wszystko jest sprawne i nie ma powodu do obaw - zaznaczyła radna. 

Pytania o gwarancję i nie tylko... 

W związku z napływającymi sygnałami radna skierowała do burmistrza kilka kluczowych pytań: czy zarządca wiedział o problemie, co jest jego przyczyną, czy usterka podlega gwarancji oraz kiedy zostaną przeprowadzone naprawy. Odpowiedź władz miasta nie pozostawia wątpliwości – problem został zauważony.

- "Informuję, że zawarta umowa z Wykonawcą jednoznacznie określa okresy przeglądów gwarancyjnych i są one realizowane zgodnie z jej
zapisami. Niezależnie od tego pracownicy MOSiR na bieżąco dokonują przeglądów prawidłowości funkcjonowania obiektu oraz monitorują jego stan techniczny. Jednocześnie wskazuję, że kwestie gwarancji i rękojmi są realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz postanowieniami umownymi" - czytamy w interpelacji. 

Miasto zapowiada także konkretne działania naprawcze.

- Prace naprawcze związane z usunięciem skutków oddziaływania wilgoci oraz zabezpieczeniem elementów narażonych na działanie wilgoci oraz przed korozją będą wykonywane w przerwie technologicznej, w II połowie czerwca 2026 r. - wyjaśnił burmistrz. 

Jednocześnie wyraźnie tonuje obawy dotyczące bezpieczeństwa.

- Wskazany w przedmiotowej interpelacji tzw. „problem zardzewiałych elementów" nie ma wpływu na bezpieczeństwo ani komfort użytkowników pływalni. Elementy te nie stanowią zagrożenia dla osób korzystających z obiektu, a ewentualne prace konserwacyjne realizowane są w ramach bieżącego utrzymania oraz obowiązujących procedur gwarancyjnych - podkreśla Miciuła. 

Wykonawca: to efekt praw fizyki

Szczegółowe wyjaśnienia dotyczące przyczyn zjawiska przedstawiła firma TEXOM, odpowiedzialna za realizację inwestycji. Wykonawca w swej odpowiedzi zaznaczył dodatkowo, że w trakcie spotkań gwarancyjnych, które odbyły się w grudniu 2025 roku z generalnym wykonawcą, ustalono harmonogram realizacji prac gwarancyjnych.   

W swoim stanowisku jednoznacznie wskazał, że wilgoć i skraplanie się wody to naturalny proces występujący w tego typu obiektach. 

- To zjawisko naturalne, wynikające z praw fizyki. W obiektach basenowych występuje wysoka wilgotność powietrza, spowodowana intensywnym parowaniem wody z powierzchni niecki. Ciepłe i wilgotne powietrze unosi się ku górze, a następnie styka się z powierzchniami o niższej temperaturze, takimi jak elementy konstrukcyjne, instalacyjne czy przewody wentylacyjne. W wyniku tego kontaktu dochodzi do obniżenia temperatury powietrza poniżej tzw. punktu rosy, co skutkuje kondensacją pary wodnej, czyli jej przejściem ze stanu gazowego w ciekły - wyjaśnia wykonawca.

Właśnie takie zjawisko szczególnie widoczne jest w kanałach wentylacyjnych oraz w przestrzeni nad niecką basenową.

Będą zabezpieczenia przed korozją

Mimo że - jak podkreślają zarówno miasto, jak i wykonawca - sytuacja nie stanowi zagrożenia, zaplanowano działania mające ograniczyć jej skutki. Prace obejmą m.in. zabezpieczenie elementów instalacji wentylacyjnej i konstrukcyjnej w miejscach, gdzie pojawiła się korozja. Jednocześnie wykonawca podkreśla, że proces parowania i kondensacji jest zjawiskiem powszechnym w obiektach basenowych i nie stanowi sam w sobie nieprawidłowości. 

- Wentylacja w obiekcie działa prawidłowo i jest na bieżąco serwisowana przez autoryzowane serwisy. Planowane prace gwarancyjne mają na celu dodatkowe zabezpieczenie elementów narażonych na działanie wilgoci oraz ograniczenie skutków tego zjawiska, w szczególności w zakresie ochrony przed korozją. Jednocześnie informuję, iż opisany stan nie wpływa na bezpieczeństwo użytkowników ani na możliwość prawidłowego i zgodnego z przeznaczeniem użytkowania obiektu - podkreśla Mariusz Narolski, dyrektor oddziału Lublin firmy Texom. 

Prace zostały zaplanowane na okres przerwy technologicznej basenu, kiedy obiekt będzie wyłączony z użytkowania, czyli od 22 czerwca. Zakres planowanych robót obejmuje w szczególności zabezpieczenie kanałów wentylacyjnych oraz elementów konstrukcyjnych i instalacyjnych w miejscu pojawienia się korozji. Ostateczna ocena sytuacji będzie należeć do użytkowników – po zakończeniu zapowiadanych prac. 

Czytaj także: 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama Nieruchomości
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Pariaska Treść komentarza: Prezydent miasta nie reprezentuje jego mieszkańców! Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Ile? :d Data dodania komentarza: 3.06.2026, 15:55 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Elvo Treść komentarza: i tak i nie pamiętaj że każdy z nich był pod wpływem i każdy z nich równie dobrze mógł zrezygnować z jazdy, według mnie nie jest on jedyną osoba winną tej tragedii (było tam aż 10 osób) a dostanie się tylko jemu, czy nie powinni oni w takim razie dostać współudziału? myślę że zabicie swoich kolegów i tak siądzie mu mocno na głowę. Ciężko jest uznać karę za sprawiedliwą ale według mnie jest OK. pozostali powinni chociaż prewencyjnie dostać po 2-3 lata może wtedy ludzie zaczęli by myśleć zanim również wsiądą z pijakiem do auta. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 14:14 Źródło komentarza: W Chełmie na ul. Ogrodowej zginęło dwóch 18-latków. Już niebawem sąd ogłosi wyrok
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama