Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Pijany recydywista rozbił audi

Chełm. Pod prąd i w latarnię. Pijany kierowca w rękach policjantów po służbie

Skrajna nieodpowiedzialność, jazda pod prąd i uderzenie w latarnię – tak zakończyła się niedzielna podróż 37-latka z powiatu chełmskiego. Mężczyzna, mając ponad promil alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, doprowadził do groźnego zdarzenia. Na szczęście na drodze pirata stanęli funkcjonariusze, którzy udowodnili, że policjantem jest się zawsze, nawet w drodze do pracy.
Chełm. Pod prąd i w latarnię. Pijany kierowca w rękach policjantów po służbie

Źródło: KMP w Chełmie

Czujność funkcjonariuszy z Dorohuska

Do zdarzenia doszło w ubiegłą niedzielę (12 kwietnia) na ulicy Rampa Brzeska w Chełmie. Sytuacja wyglądała groźnie – kierujący Audi mężczyzna zignorował przepisy ruchu drogowego, wjechał na rondo pod prąd i z impetem uderzył w latarnię. Całe zajście widzieli policjanci z Komisariatu Policji w Dorohusku, którzy akurat jechali na swoją zmianę.

Mundurowi ani chwili nie wahali się z podjęciem interwencji. Natychmiast zabezpieczyli miejsce kolizji, by nie doszło do kolejnych nieszczęść, i uniemożliwili kierowcy oddalenie się z miejsca zdarzenia do czasu przyjazdu patrolu ruchu drogowego.

fot: KMP w Chełmie

Poważne konsekwencje dla 37-latka

Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. To jednak nie był koniec jego kłopotów. Podczas weryfikacji danych w systemie okazało się, że 37-latek posiada aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Sprawca został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał już zarzuty. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.

Mężczyźnie grozi teraz wieloletnie więzienie oraz wysokie kary finansowe. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Policja przypomina o surowych karach

Młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz przestrzega przed lekceważeniem przepisów i podkreśla wagę problemu: 

- Przypominamy, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz łamanie sądowego zakazu to poważne przestępstwa, które niosą za sobą surowe konsekwencje.

Za prowadzenie auta pomimo zakazu sądowego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku recydywy sąd może orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio. Może zasądzić też świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym w kwocie od 10 000 złotych do nawet 60 000 złotych.

- Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów. Bezpieczeństwo na drodze zależy od nas wszystkich – dodaje policjantka. 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama