Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 17:31
Reklama radio Bon Ton
Reklama baner reklamowy
Pijany recydywista rozbił audi

Chełm. Pod prąd i w latarnię. Pijany kierowca w rękach policjantów po służbie

Skrajna nieodpowiedzialność, jazda pod prąd i uderzenie w latarnię – tak zakończyła się niedzielna podróż 37-latka z powiatu chełmskiego. Mężczyzna, mając ponad promil alkoholu w organizmie i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, doprowadził do groźnego zdarzenia. Na szczęście na drodze pirata stanęli funkcjonariusze, którzy udowodnili, że policjantem jest się zawsze, nawet w drodze do pracy.
Chełm. Pod prąd i w latarnię. Pijany kierowca w rękach policjantów po służbie

Źródło: KMP w Chełmie

Czujność funkcjonariuszy z Dorohuska

Do zdarzenia doszło w ubiegłą niedzielę (12 kwietnia) na ulicy Rampa Brzeska w Chełmie. Sytuacja wyglądała groźnie – kierujący Audi mężczyzna zignorował przepisy ruchu drogowego, wjechał na rondo pod prąd i z impetem uderzył w latarnię. Całe zajście widzieli policjanci z Komisariatu Policji w Dorohusku, którzy akurat jechali na swoją zmianę.

Mundurowi ani chwili nie wahali się z podjęciem interwencji. Natychmiast zabezpieczyli miejsce kolizji, by nie doszło do kolejnych nieszczęść, i uniemożliwili kierowcy oddalenie się z miejsca zdarzenia do czasu przyjazdu patrolu ruchu drogowego.

fot: KMP w Chełmie

Poważne konsekwencje dla 37-latka

Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. To jednak nie był koniec jego kłopotów. Podczas weryfikacji danych w systemie okazało się, że 37-latek posiada aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Sprawca został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał już zarzuty. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policji.

Mężczyźnie grozi teraz wieloletnie więzienie oraz wysokie kary finansowe. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Policja przypomina o surowych karach

Młodsza aspirant Angelika Głąb-Kunysz przestrzega przed lekceważeniem przepisów i podkreśla wagę problemu: 

- Przypominamy, że prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz łamanie sądowego zakazu to poważne przestępstwa, które niosą za sobą surowe konsekwencje.

Za prowadzenie auta pomimo zakazu sądowego grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W przypadku recydywy sąd może orzec zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio. Może zasądzić też świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym w kwocie od 10 000 złotych do nawet 60 000 złotych.

- Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o odpowiedzialność i przestrzeganie przepisów. Bezpieczeństwo na drodze zależy od nas wszystkich – dodaje policjantka. 

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

miejscowy 15.04.2026 09:10
Ciekawe, czy mu zasądzą 5 lat????????????? Pewnie pogrożą mu palcem i na tym się skończy. Jak zwykle w takich przypadkach. Rekordzista dostał 23 zakazy prowadzenia pojazdów.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama