Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy
Sztuka współczesna

Chełm. Prezentacja dorobku artystycznego Małgorzaty Kościelak-Królikowskiej w Muzeum Ziemi Chełmskiej

10 kwietnia o godzinie 18:00 w siedzibie Muzeum Ziemi Chełmskiej przy ul. Lubelskiej 55 odbędzie się uroczysty wernisaż prac Małgorzaty Kościelak-Królikowskiej. Wystawę będzie można podziwiać do 22 maja.
Uroczysty wernisaż odbędzie się 10 kwietnia o godzinie 18:00 w siedzibie muzeum przy ul. Lubelskiej 55.
Uroczysty wernisaż odbędzie się 10 kwietnia o godzinie 18:00 w siedzibie muzeum przy ul. Lubelskiej 55.

Źródło: Muzeum Ziemi Chełmskiej im. Wiktora Ambroziewicza w Chełmie

Artystka, urodzona w 1962 roku we Wrocławiu, zmarła w 2021 roku w Warszawie. W swojej działalności artystycznej wykorzystywała ceramikę do realizacji form przestrzennych, zajmowała się również grafiką, malarstwem i tworzeniem instalacji artystycznych. 

– W roku 1991 roku otrzymała stypendium Fullbright'a. To jest stypendium rządu amerykańskiego, który zaprasza osoby uzdolnione z całego świata do rocznej, rzadziej dwuletniej, pracy na terenie Stanów Zjednoczonych w obszarze nauki. Bardzo rzadko zdarza się to stypendium otrzymać artystom, ponieważ jest to generalnie stypendium naukowe. I tutaj właśnie to połączenie sztuki i nauki w twórczości Małgorzaty Kościelak-Królikowskiej miało bardzo duże znaczenie, ponieważ mogła studiować w szkole Instytutu Sztuki w Chicago – mówi Elżbieta Kościelak, właścicielka Galerii Sztuki Współczesnej, a prywatnie siostra artystki. 

Od 1994 roku Małgorzata Kościelak-Królikowska do swoich prac (także wnętrzarskich) włączała elementy rzeczywistości wirtualnej. Ważnym wątkiem w jej twórczości jest projekt Virtual Unism z 2005 roku, będący dialogiem z teorią unizmu Władysława Strzemińskiego. Realizacja ta, wykorzystująca technologię VR i rzeczywistość rozszerzoną, sytuuje autorkę w gronie światowych pionierów sztuki cyfrowej. 

– Wirtualna rzeczywistość istnieje od bardzo dawna, tak gdzieś od końca lat 80, początku lat 90. Natomiast wchodzi dopiero teraz powoli do powszechnego życia. Bardzo niewielu artystów używa tej technologii, w tak zwanej sztuce wysokiej. Na razie traktowana jest troszeczkę tak jak dla dzieci, czyli wykorzystuje się ją do zabawy albo na pokazy. Często też w scenografiach, teatralnych i operowych, wirtualna rzeczywistość jest częściowo angażowana. Natomiast jako materiał do realizacji wizji artystycznej, to do tej pory, pomimo, że minęło 30 lat, od czasów, kiedy weszła ona w użycie, jest bardzo niewielu artystów w Polsce i na świecie którzy z niej korzystają. A ponieważ Małgorzata Kościelak-Królikowska zaczęła eksperymentować z wirtualną rzeczywistością i z hologramami od 1994 roku, to na pewno jest pierwszą polską artystką, która w tym medium się wypowiedziała –  dodaje Elżbieta Kościelak.

Miała wiele wystaw indywidualnych i zbiorowych w USA, Polsce i innych krajach europejskich. Jej prace znajdują się m.in. w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Hünfeld (Niemcy), Fundacji Mammidakis (Kreta, Grecja) oraz Calgary University (Kanada). Artysta ma też powiązania z Chełmem, ponieważ jej działa znajdują się także w kolekcji Muzeum Ziemi Chełmskiej.

– Chełmskie muzeum ma szczególny powód do wspomnienia o autorce tego pokazu. Gosia Kościelak, która w latach 1992-2021 mieszkała na stałe w Chicago w Stanach Zjednoczonych, była dwukrotnie – w 1998 i 1990 roku – gościem i uczestniczką Międzynarodowych Plenerów dla Artystów Posługujących się Językiem Geometrii w Okunince nad Jeziorem Białym. Straciliśmy ją z oczu na wiele lat. Przypomniała nam o sobie tuż przed swoim odejściem. Przysłała nam dar w postaci dzieł będących przykładami mailartu, a stanowiącymi pokłosie przygotowanej i prezentowanej przez nią szeroko wystawy „Hommage a Henryk Stażewski”. Ta wyjątkowo kolorowa grafiki prezentowana na zaproszeniu i plakacie to kadr z jej projekcji VR z 2005 roku – mówi Jagoda Barczyńska, kierownik Działu Sztuki Współczesnej i Galerii 72 Muzeum Ziemi Chełmskiej.

Jej działalność artystyczna skupia się na innowacyjnym podejściu do zjawiska światła i przestrzeni. Warto obejrzeć najnowszą wystawę w Muzeum Ziemi Chełmskiej, żeby zobaczyć jak nawet w czasie życia artystki, ta technologia wirtualnej rzeczywistości się zmieniała i jak ona ją używała do swojej wypowiedzi artystycznej. Jest nie tylko pierwszą artystką, która wykorzystała tą technikę jako materiał swojego dzieła sztuki, ale także przesłała to dzieło na odległość w czasie rzeczywistym, z zachodniej części Stanów Zjednoczonych, z Kalifornii do stanu Illinois, do Uniwersytetu w Chicago.

Prezentowana wystawa to spotkanie z jej wyjątkową twórczością – łączącą abstrakcję geometryczną, światło i przestrzeń, a także osobistą historię artystki silnie związanej z Polską. Zapraszamy na otwarcie wystawy Małgorzaty Kościelak-Królikowskiej, którą zatytułowaliśmy po prostu "Powrót". Powrót autorki tutaj do tego miejsca, które było jej bliskie – podsumowuje Jagoda Barczyńska.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Pariaska Treść komentarza: Prezydent miasta nie reprezentuje jego mieszkańców! Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Ile? :d Data dodania komentarza: 3.06.2026, 15:55 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Elvo Treść komentarza: i tak i nie pamiętaj że każdy z nich był pod wpływem i każdy z nich równie dobrze mógł zrezygnować z jazdy, według mnie nie jest on jedyną osoba winną tej tragedii (było tam aż 10 osób) a dostanie się tylko jemu, czy nie powinni oni w takim razie dostać współudziału? myślę że zabicie swoich kolegów i tak siądzie mu mocno na głowę. Ciężko jest uznać karę za sprawiedliwą ale według mnie jest OK. pozostali powinni chociaż prewencyjnie dostać po 2-3 lata może wtedy ludzie zaczęli by myśleć zanim również wsiądą z pijakiem do auta. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 14:14 Źródło komentarza: W Chełmie na ul. Ogrodowej zginęło dwóch 18-latków. Już niebawem sąd ogłosi wyrok
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama