Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 17:31
Reklama baner reklamowy
Reklama
Co o świętach mówią przedszkolaki?

Dzieci przypominają, co w Wielkanocy najważniejsze

Święta Wielkanocne to czas pełen tradycji, refleksji i rodzinnego ciepła - jednak dla każdego oznaczają coś innego. Jedni szukają w nich duchowego wyciszenia, inni chwili odpoczynku, a jeszcze inni po prostu wytchnienia od codziennych obowiązków. Jak jednak ten wyjątkowy okres widzą najmłodsi?

Aby się o tym przekonać, w trakcie Wielkiego Tygodnia zajrzeliśmy do Przedszkola nr 15 w Chełmie. To właśnie tam zapytaliśmy dzieci, z czym kojarzą im się święta Wielkanocne, na co najbardziej czekają i jakie emocje towarzyszą im w tym czasie. Ich odpowiedzi pokazują, że dziecięce spojrzenie na święta pełne jest radości, prostoty i szczerego zachwytu nad tradycjami, które dla dorosłych często stają się codziennością. 

Dla przedszkolaków święta to czas wyjątkowy. Wszystkie dzieci zgodnie przyznały, że Wielkanoc kojarzy im się z radością, czymś szczególnym, a nawet magicznym. Choć nie wszystkie tradycje są dla nich jeszcze w pełni zrozumiałe, wyraźnie czują, że jest to inny niż zwykle okres – pełen ciepła, bliskości i niezwykłej, świątecznej atmosfery. W salach przedszkolnych, udekorowanych kurczakami i kolorowymi baziami, czuć już ekscytację zbliżającym się czasem.

-  Byłem z rodzicami w kościele z palmą, a w domu przygotowujemy też świąteczne ozdoby. Wiem, że w świętach najważniejsze jest jajko. Bardzo lubię te dni, bo spędzamy je razem z rodzicami, odwiedzamy też dziadków i spotykamy się całą rodziną. Zajączek zawsze do mnie przychodzi – w ubiegłym roku nawet narysował mi plan domu i zaznaczył, gdzie położył czekoladki. Święta są naprawdę super! - powiedział nam Przemek Klimek

Dla najmłodszych Wielkanoc to nie tylko prezenty od zajączka, ale przede wszystkim fascynujący proces przygotowań. Każdy element – od święcenia palmy po staranne układanie produktów w koszyczku – staje się w ich oczach ważnym rytuałem. Mali odkrywcy z wielką uwagą obserwują domowe przygotowania, by później z dumą opowiadać o swoich własnych doświadczeniach. 

- Bardzo lubię święta. W tym roku jeszcze nie malowałam pisanek w domu, ale pamiętam, że kiedyś już to robiłam i to było bardzo fajne. Chodziłam też kiedyś do kościoła z koszyczkiem. W nim było jajko, chlebek i kiełbaska. Przychodzi też zajączek i zostawia prezenty w domu. W tym roku chciałabym, żeby przyniósł mi czekoladki. Lubię też lany poniedziałek – bawimy się wtedy na podwórku i oblewamy wodą, czasem nawet z pistoletów. Czasami trochę się ukrywamy przed rodzicami, żeby móc się jeszcze pobawić - opowiedziała nam Julia Gorczyca

Tradycja lanego poniedziałku zdecydowanie najczęściej pojawiała się w wypowiedziach dzieci. To właśnie ten zwyczaj budzi w nich najwięcej emocji i radości. Dla przedszkolaków to idealna okazja, by trochę zaszaleć, pobiegać po podwórku i oddać się beztroskiej zabawie z wodą. Pistolety na wodę, wiaderka i spontaniczne „bitwy” wodne sprawiają, że świąteczny poniedziałek staje się jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów Wielkanocy. 

– Najbardziej w świętach wielkanocnych lubię to, że są takie radosne i wyjątkowe. Pamiętam, że malowałam pisanki farbami i bardzo mi się to podobało. Pamiętam też, że zajączek zostawił mi na komodzie prezenty – czekoladowe jajko i pistolety na wodę. To było super! Myślę, że święta są po to, żeby było miło i trochę magicznie - powiedziała nam Jagoda Bala

Zaskakujące jest też to, że dzieci nie tylko chętnie uczestniczą w dobrze znanych tradycjach wielkanocnych, ale też pamiętają i na swój sposób opowiadają o zwyczajach, które dla dorosłych nie zawsze są oczywiste. Nawet te mniej typowe rytuały czy drobne elementy świątecznej zabawy wywołują w nich radość i ciekawość, a ich spojrzenie na święta pokazuje, jak wyjątkowy i pełen magii jest ten czas. Dziecięca pamięć jest niezwykle trwała, jeśli chodzi o emocje – maluchy może nie pamiętają dokładnych dat, ale doskonale kojarzą zapach drożdżowej baby i radość z szukania upominków ukrytych na komodzie czy w ogrodzie. 

- Lubię malować pisanki i najbardziej podoba mi się wkładanie ich do barwników, chociaż jeszcze mama nie pozwala mi robić tego samemu, bo woda jest bardzo gorąca. Bardzo lubię też tradycję lanego poniedziałku – wtedy mogę oblewać się wodą z pistoletu razem z moim bratem, a czasem też poleję rodziców, choć rzadko. Uważam, że w świętach wielkanocnych najważniejsze jest to, że można spędzić czas z rodziną i być razem. Wielkanoc różni się od Bożego Narodzenia – zamiast kolacji jest śniadanie, a same święta Wielkanocne wypadają w różne dni. Największą radość sprawia mi ozdabianie jajek i przygotowywanie domu na święta  - powiedział nam Tymon Waliłko

Rozmowy z przedszkolakami to cenna lekcja dla nas, dorosłych. W pogoni za idealnym sernikiem czy wysprzątanym mieszkaniem, często gubimy to, co w tych dniach najistotniejsze. Dzieci przypominają nam, że fundamentem Wielkanocy nie jest perfekcja, ale wspólnie spędzony czas i radość z bycia razem. Bo w świecie dziecka, tak jak i w samej Wielkanocy, najważniejsza jest nadzieja i to, by po prostu być razem przy świątecznym stole. Podczas gdy dorośli martwią się o pogodę czy wielkość zakupów, maluchy czekają po prostu na chwilę wspólnej zabawy i magiczny moment, w którym świat na kilka dni staje się bajką pisaną barwami pisanek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama