Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Co o świętach mówią przedszkolaki?

Dzieci przypominają, co w Wielkanocy najważniejsze

Święta Wielkanocne to czas pełen tradycji, refleksji i rodzinnego ciepła - jednak dla każdego oznaczają coś innego. Jedni szukają w nich duchowego wyciszenia, inni chwili odpoczynku, a jeszcze inni po prostu wytchnienia od codziennych obowiązków. Jak jednak ten wyjątkowy okres widzą najmłodsi?

Aby się o tym przekonać, w trakcie Wielkiego Tygodnia zajrzeliśmy do Przedszkola nr 15 w Chełmie. To właśnie tam zapytaliśmy dzieci, z czym kojarzą im się święta Wielkanocne, na co najbardziej czekają i jakie emocje towarzyszą im w tym czasie. Ich odpowiedzi pokazują, że dziecięce spojrzenie na święta pełne jest radości, prostoty i szczerego zachwytu nad tradycjami, które dla dorosłych często stają się codziennością. 

Dla przedszkolaków święta to czas wyjątkowy. Wszystkie dzieci zgodnie przyznały, że Wielkanoc kojarzy im się z radością, czymś szczególnym, a nawet magicznym. Choć nie wszystkie tradycje są dla nich jeszcze w pełni zrozumiałe, wyraźnie czują, że jest to inny niż zwykle okres – pełen ciepła, bliskości i niezwykłej, świątecznej atmosfery. W salach przedszkolnych, udekorowanych kurczakami i kolorowymi baziami, czuć już ekscytację zbliżającym się czasem.

-  Byłem z rodzicami w kościele z palmą, a w domu przygotowujemy też świąteczne ozdoby. Wiem, że w świętach najważniejsze jest jajko. Bardzo lubię te dni, bo spędzamy je razem z rodzicami, odwiedzamy też dziadków i spotykamy się całą rodziną. Zajączek zawsze do mnie przychodzi – w ubiegłym roku nawet narysował mi plan domu i zaznaczył, gdzie położył czekoladki. Święta są naprawdę super! - powiedział nam Przemek Klimek

Dla najmłodszych Wielkanoc to nie tylko prezenty od zajączka, ale przede wszystkim fascynujący proces przygotowań. Każdy element – od święcenia palmy po staranne układanie produktów w koszyczku – staje się w ich oczach ważnym rytuałem. Mali odkrywcy z wielką uwagą obserwują domowe przygotowania, by później z dumą opowiadać o swoich własnych doświadczeniach. 

- Bardzo lubię święta. W tym roku jeszcze nie malowałam pisanek w domu, ale pamiętam, że kiedyś już to robiłam i to było bardzo fajne. Chodziłam też kiedyś do kościoła z koszyczkiem. W nim było jajko, chlebek i kiełbaska. Przychodzi też zajączek i zostawia prezenty w domu. W tym roku chciałabym, żeby przyniósł mi czekoladki. Lubię też lany poniedziałek – bawimy się wtedy na podwórku i oblewamy wodą, czasem nawet z pistoletów. Czasami trochę się ukrywamy przed rodzicami, żeby móc się jeszcze pobawić - opowiedziała nam Julia Gorczyca

Tradycja lanego poniedziałku zdecydowanie najczęściej pojawiała się w wypowiedziach dzieci. To właśnie ten zwyczaj budzi w nich najwięcej emocji i radości. Dla przedszkolaków to idealna okazja, by trochę zaszaleć, pobiegać po podwórku i oddać się beztroskiej zabawie z wodą. Pistolety na wodę, wiaderka i spontaniczne „bitwy” wodne sprawiają, że świąteczny poniedziałek staje się jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów Wielkanocy. 

– Najbardziej w świętach wielkanocnych lubię to, że są takie radosne i wyjątkowe. Pamiętam, że malowałam pisanki farbami i bardzo mi się to podobało. Pamiętam też, że zajączek zostawił mi na komodzie prezenty – czekoladowe jajko i pistolety na wodę. To było super! Myślę, że święta są po to, żeby było miło i trochę magicznie - powiedziała nam Jagoda Bala

Zaskakujące jest też to, że dzieci nie tylko chętnie uczestniczą w dobrze znanych tradycjach wielkanocnych, ale też pamiętają i na swój sposób opowiadają o zwyczajach, które dla dorosłych nie zawsze są oczywiste. Nawet te mniej typowe rytuały czy drobne elementy świątecznej zabawy wywołują w nich radość i ciekawość, a ich spojrzenie na święta pokazuje, jak wyjątkowy i pełen magii jest ten czas. Dziecięca pamięć jest niezwykle trwała, jeśli chodzi o emocje – maluchy może nie pamiętają dokładnych dat, ale doskonale kojarzą zapach drożdżowej baby i radość z szukania upominków ukrytych na komodzie czy w ogrodzie. 

- Lubię malować pisanki i najbardziej podoba mi się wkładanie ich do barwników, chociaż jeszcze mama nie pozwala mi robić tego samemu, bo woda jest bardzo gorąca. Bardzo lubię też tradycję lanego poniedziałku – wtedy mogę oblewać się wodą z pistoletu razem z moim bratem, a czasem też poleję rodziców, choć rzadko. Uważam, że w świętach wielkanocnych najważniejsze jest to, że można spędzić czas z rodziną i być razem. Wielkanoc różni się od Bożego Narodzenia – zamiast kolacji jest śniadanie, a same święta Wielkanocne wypadają w różne dni. Największą radość sprawia mi ozdabianie jajek i przygotowywanie domu na święta  - powiedział nam Tymon Waliłko

Rozmowy z przedszkolakami to cenna lekcja dla nas, dorosłych. W pogoni za idealnym sernikiem czy wysprzątanym mieszkaniem, często gubimy to, co w tych dniach najistotniejsze. Dzieci przypominają nam, że fundamentem Wielkanocy nie jest perfekcja, ale wspólnie spędzony czas i radość z bycia razem. Bo w świecie dziecka, tak jak i w samej Wielkanocy, najważniejsza jest nadzieja i to, by po prostu być razem przy świątecznym stole. Podczas gdy dorośli martwią się o pogodę czy wielkość zakupów, maluchy czekają po prostu na chwilę wspólnej zabawy i magiczny moment, w którym świat na kilka dni staje się bajką pisaną barwami pisanek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama