Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 lipca 2026 16:02
Reklama
Reklama
Na szczęście się udało

Chełm. Liczyła się każda sekunda. Uratowali życie 76-latka

Kilka minut decydowało o życiu 76-latka, który zasłabł za kierownicą w centrum Chełma. Na szczęście w pobliżu znaleźli się policjanci, ratownik medyczny oraz uczeń chełmskiego liceum, którzy natychmiast rozpoczęli reanimację. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyzny.
Chełm. Liczyła się każda sekunda. Uratowali życie 76-latka
Zdjęcie poglądowe

Autor: jaromirchalabala

Źródło: freepik

Do dramatycznych wydarzeń doszło 25 marca (środa) około godziny 14:00 na jednym ze skrzyżowań w centrum Chełma. 76-letni kierowca nagle zasłabł za kierownicą i nie ruszył na zielonym świetle. Jego córka, która podróżowała z nim samochodem, szybko zorientowała się, że dzieje się coś poważnego. Z pomocą innej osoby wyciągnęła mężczyznę z pojazdui. Jak się okazało, wśród świadków zdarzenia był uczeń IV Liceum Ogólnokształcącego w Chełmie oraz żołnierz 19 Nadbużańskiej Brygady Obrony Terytorialnej, Wojciech Kasprzak. Młody mężczyzna jako pierwszy ruszył z pomocą poszkodowanemu. Pomógł ułożyć 76-latka, ocenił jego funkcje życiowe, a w momencie zatrzymania krążenia natychmiast rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową.

Jak wynika z jego relacji, zdobyte wcześniej szkolenie z zakresu pierwszej pomocy pozwoliło mu szybko i zdecydowanie podjąć działania oraz przejąć inicjatywę w krytycznym momencie. Jego postawa, opanowanie i gotowość do niesienia pomocy zasługują na szczególne uznanie i są przykładem odpowiedzialności oraz dojrzałości, mimo młodego wieku.

To właśnie dzięki takiej natychmiastowej reakcji świadków, a następnie skoordynowanej akcji kolejnych osób – policjantów i ratowników medycznych – możliwe było przywrócenie funkcji życiowych mężczyzny i skuteczne przejęcie dalszych działań przez profesjonalne służby

-  Kierownik Rewiru Dzielnicowych podkomisarz Paweł Burda jadąc swoim prywatnym samochodem zauważył na ulicy leżącego przy samochodzie mężczyznę. Obok niego zgromadzone były postronne osoby. Policjant bez chwili wahania zaparkował auto i ruszył w tamtym kierunku. Na miejscu była już starszy posterunkowy Dominika Dworak z Wydziału Patrolowo- Interwencyjnego chełmskiej komendy wraz ze swoim kolegą, policjantem Komendy Stołecznej Policji. Gdy policjanci sprawdzili, że mężczyzna nie ma wyczuwalnego tętna, natychmiast przystąpili do jego reanimacji relacjonuje nadkomisarz Ewa Czyż z chełmskiej policji. 

Po chwili do akcji dołączył ratownik medyczny, który również znalazł się w tym miejscu przypadkowo, będąc poza godzinami pracy. Przejął prowadzenie reanimacji. Po kilku minutach na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego, który przejął dalsze czynności. Dzięki szybkiej i skoordynowanej akcji służb oraz osób postronnych udało się przywrócić funkcje życiowe 76-latka.

- W takiej sytuacji liczy się każda minuta. Powyższy przykład pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia zdrowia i życia innych osób. Postawa policjantów oraz ucznia wraz z ich wiedzą i odpowiednim przygotowaniem przyczyniła się do uratowania ludzkiego życia. Policyjne motto ,,Pomagamy i chronimy” jest obecne w naszych działaniach każdego dnia nie tylko w czasie służby - dodaje Ewa Czyż. 

Czytaj także: 
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama