Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Mit, który może kosztować życie

Jedna iskra, setki interwencji. Strażacy apelują: wypalanie traw to realne zagrożenie!

Wraz z nadejściem wiosny powraca problem, który od lat spędza sen z powiek strażakom – wypalanie traw. Choć kampanie edukacyjne prowadzone są regularnie, a wiedza o zagrożeniach jest powszechnie dostępna, wciąż nie brakuje osób, które decydują się na ten niebezpieczny krok. O skali zjawiska i jego konsekwencjach na antenie Radia Bon Ton mówił rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie, st. ogn. Damian Misiura.

Jak podkreśla strażak, dla wielu osób wypalanie traw wciąż wydaje się szybkim i skutecznym sposobem na uporządkowanie terenu. 

– Można powiedzieć pół żartem, pół serio, że dla strażaków pierwszym znakiem wiosny nie są bociany, lecz właśnie pożary traw i nieużytków – zaznacza st. ogn. Damian Misiura

W społeczeństwie nadal funkcjonuje mit, że ogień użyźnia glebę i przyspiesza wzrost roślin. To jednak – jak stanowczo podkreślają eksperci – nie ma nic wspólnego z prawdą. Choć po pożarze może pojawić się szybki wzrost zieleni, jest to jedynie krótkotrwały efekt. Ogień niszczy bowiem mikroorganizmy, owady oraz dżdżownice, które odpowiadają za żyzność gleby. W dłuższej perspektywie prowadzi to do jej degradacji.

Znacznie poważniejsze są jednak bezpośrednie skutki wypalania traw. Ogień bardzo łatwo wymyka się spod kontroli, szczególnie przy sprzyjających warunkach pogodowych, takich jak silny wiatr. W efekcie może błyskawicznie rozprzestrzenić się na zabudowania, lasy czy tereny zamieszkałe.

– Zagrożone jest życie i zdrowie ludzi. W ubiegłym roku w takich pożarach zginęło 7 osób, a 86 zostało rannych – przypomina rzecznik. 

W ogniu giną również zwierzęta – zarówno dzikie, jak i te żyjące w pobliżu gospodarstw. Straty ponosi także środowisko naturalne.

Statystyki z regionu pokazują, że problem jest bardzo aktualny. Od początku roku na terenie powiatu chełmskiego odnotowano już ponad 50 pożarów traw i nieużytków. Najwięcej zdarzeń miało miejsce w gminach Siedliszcze i Rejowiec Fabryczny – stanowią one aż 65 proc. wszystkich interwencji tego typu.

Straż pożarna współpracuje w tym zakresie z policją, prowadząc działania mające ograniczyć liczbę pożarów oraz egzekwować przepisy wobec osób łamiących prawo.

A konsekwencje mogą być poważne. Wypalanie traw w Polsce jest zabronione – sprawcy grozi mandat, a w przypadku skierowania sprawy do sądu grzywna nawet do 30 tysięcy złotych. Jeśli natomiast pożar stworzy zagrożenie dla życia lub mienia, sprawca może ponieść odpowiedzialność karną.

Strażacy zwracają również uwagę na inny, często pomijany aspekt. Każda interwencja przy pożarze traw angażuje siły i środki, które w tym samym czasie mogą być potrzebne przy poważniejszych zdarzeniach, takich jak wypadki czy pożary budynków.

– Wypalanie traw nie przynosi żadnych korzyści, a stwarza realne zagrożenie dla ludzi, zwierząt i środowiska. Jedna chwila nieuwagi może doprowadzić do tragedii – podkreśla Damian Misiura.

Strażacy apelują o rozwagę i odpowiedzialność. W przypadku zauważenia pożaru należy natychmiast powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Czytaj także:

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama