Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama życzenia
Reklama baner reklamowy
Opłaty wzrosły, a worków brak

Gm. Urszulin. Gorące pytania o worki na odpady. Burzliwa dyskusja o śmieciach na sesji

W programie obrad ostatniej sesji Rady Gminy Urszulin znalazły się punkty dotyczące przejęcia od powiatu zadań związanych z utrzymaniem ścieżek rowerowych oraz doprecyzowania zasad odbioru odpadów komunalnych. I o ile pierwszy temat zakończył się szybką decyzją proceduralną, o tyle kwestia śmieci, a konkretnie dostępności worków do segregacji, wywołała gorącą wymianę zdań między radnymi, wójtem a prezesem spółki komunalnej.
odbiór odpadów komunalnych
Grafika ilustracyjna

Posiedzenie rozpoczęło się od zmian w porządku obrad. Wójt Adam Panasiuk, zawnioskował o wycofanie uchwały w sprawie przejęcia od powiatu włodawskiego zadania utrzymania czystości na ciągach pieszych i rowerowych. Jak wyjaśnił włodarz, gmina nieco pospieszyła się z procedurami. Radni przychylili się do wniosku i temat powróci w późniejszym terminie, gdy rada powiatu podejmie decyzję o przekazaniu tego zadania. 

Głównym punktem obrad stały się jednak uchwały dotyczące regulaminu utrzymania czystości oraz szczegółowego sposobu świadczenia usług w zakresie odbierania odpadów. Choć dokumenty te miały charakter techniczny i porządkujący, dyskusja szybko zeszła na problemy, z jakimi na co dzień borykają się mieszkańcy. 

Głos zabrała radna Monika Wiczuk, która zwróciła uwagę na brak worków do segregacji niektórych frakcji, mimo podwyżek opłat za wywóz śmieci.

– Ludzie pytają, czy jest możliwe, żeby otrzymywali worki na wszystkie frakcje odpadów. Chodzi najbardziej o to, że dostajemy tylko zielone i żółte, a niebieskich w ogóle. Do czarnych można wyrzucać chusteczki higieniczne, ręczniki papierowe, ale w tej chwili nie mamy gdzie odkładać tektury i papieru. Mieszkańcy mówią, że jeżeli już zostały podniesione opłaty, no to chcieliby mieć odpowiednie zaplecze do segregacji – punktowała radna Monika Wiczuk.

W odpowiedzi prezes Gminnego Zakładu Usług Komunalnych Mariusz Kowalewski tłumaczył, że obowiązuje zasada „worek za worek”, a braki wynikają często z faktu, że mieszkańcy wystawiają papier w kartonach, a nie w workach. Zapewniał, że każdy, kto zgłosi się do GZUK, otrzyma potrzebne worki. Argumentacja ta nie przekonała jednak radnych, którzy zauważyli, że konieczność osobistego jeżdżenia po worki do Urszulina jest dla mieszkańców wiosek uciążliwa i nieekonomiczna.

– Ja od roku nie otrzymuję czarnych worków. Swoje daję, ale faktycznie tylko są żółte. Przeważnie żółte, ewentualnie zielone. Nie ma innych. Ja bym proponował, żeby przy kolejnych odbiorach dać przynajmniej raz wszystkie rodzaje worków dla każdego gospodarstwa – apelował radny Waldemar Abramczuk, sugerując zmianę systemu dystrybucji.

Wójt Adam Panasiuk starał się wyjaśnić sytuację względami ekonomicznymi. Zwrócił uwagę, że rozdawanie pełnych pakietów wszystkim mieszkańcom mogłoby doprowadzić do marnotrawstwa publicznych pieniędzy. Argumentował, że wielu mieszkańców posiada własne kontenery na odpady zmieszane, a zdecydowana część czarnych worków nie zostałaby oddana.

Dyskusja przyniosła jednak zaskakujący finał. Po konsultacji z pracownikami prezes GZUK przyznał, że w aktualnych warunkach przetargu czarne worki na odpady zmieszane w ogóle nie zostały uwzględnione. Oznacza to, że osoby nieposiadające kontenerów muszą zaopatrywać się w nie we własnym zakresie. Wójt zapowiedział, że problem ten zostanie przeanalizowany i rozwiązany najpóźniej przy kolejnym postępowaniu przetargowym na przyszły rok.

Mimo gorącej wymiany zdań, rada gminy wykazała się jednomyślnością. Obie uchwały – zarówno ta dotycząca regulaminu utrzymania czystości, jak i ta określająca szczegółowy zakres usług – zostały przyjęte jednogłośnie, stosunkiem głosów 13 za, bez głosów przeciwnych i wstrzymujących się.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ewelina 13.03.2026 09:22
Jakiś czas temu to było to prawda,ale czytając ten artykuł,pomyślałam,że przytoczę słowa jednej z pracownic GZUK,po odbiorze odpadów przez GZUK nie dostaliśmy żadnych workow na kolejną segregację,dodam,że sytuacja nie była jednorazowa,udaliśmy się do siedziby GZUK,powiedzieliśmy o co chodzi na co w odpowiedzi pani tam pracująca oznajmiła Nam,że "ja sobie worki do segragacji w sklepie kupuje, nie chodzę i nie proszę " 😁 dostaliśmy te worki i od tamtej pory sytuacja się już nie powtórzyła😉pozdrawiam.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama