Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Kto ile dostał?

700 tysięcy złotych dla krasnostawskiego sportu. Podział dotacji wywołał burzę w sieci

Zrobiło się głośno o pieniądzach przeznaczonych przez samorząd na sport w Krasnymstawie. W 2026 roku na ten cel wyasygnowano z budżetu miasta 700 tysięcy złotych. Podział tych środków jak zwykle wywołał duże poruszenie. W internetowych komentarzach mieszkańcy dyskutują o wysokości dotacji przyznanych poszczególnym klubom.
700 tysięcy złotych dla krasnostawskiego sportu. Podział dotacji wywołał burzę w sieci

Źródło: freepik

700 tysięcy złotych dla krasnostawskiego sportu

Już w ubiegłym roku burmistrz Daniel Miciuła zwiększył pulę dotacji na sport. W tegorocznym budżecie miasta na ten cel przeznaczono także łącznie 700 tysięcy złotych. Ze wsparcia korzysta obecnie 11 klubów. Najwięcej otrzymał Krasnostawski Klub Sportowy „START 1944” – 280 tysięcy złotych. Ludowy Międzyszkolny Klub Sportowy przy Zespole Szkół Nr 2 w Krasnymstawie dostał 119 tysięcy złotych, a Uczniowski Klub Sportowy „JEDYNKA” przy Szkole Podstawowej Nr 1 – 82 tysiące złotych. Klub Taekwondo „SOKÓŁ” w Krasnymstawie ma wsparcie w wysokości 63 tysięcy złotych, a Krasnostawski Klub Sportowy „KINGA” – 34 tysiące. Uczniowski Klub Sportowy „Wodnik Krasnystaw” otrzymał 35 tysięcy, Klub Piłki Siatkowej Krasnystaw – 30 tysięcy, a Uczniowski Klub Sportowy „SONGO” – 17 tysięcy złotych. Kolejne dotacje otrzymały Krasnostawski Międzyszkolny Klub Sportowy „JUNIOR” (16 tysięcy), Uczniowski Klub Sportowy „ROCKY” (18 tysięcy) oraz Uczniowski Klub Sportowy „FREAK DANCE”, który otrzymał 6 tysięcy złotych.

START 1944 w centrum dyskusji 

W tym roku największą kwotę, czyli 280 tys. zł otrzymał Klub Sportowy „START 1944” Krasnystaw. I to właśnie jest przyczyną zagorzałej internetowej dyskusji, którą wywołał były radny. Komentujący dziwią się, że klub ten został tak "wyróżniony" i zgarnął tak dużą pulę. Niektórzy podnoszą fakt, że trenują w nim m.in. seniorzy, a powinno się bardziej inwestować w młodych.

Prezes klubu Marek Kwiecień podkreśla, że jego klub działa dziś w realiach, które znacząco różnią się od sytuacji innych klubów sportowych działających na terenie miasta. Szczególnie pod względem finansowym, gdyż potrzeby klubu są dwukrotnie wyższe od dotacji.

- Przede wszystkim warto podkreślić, że Start Krasnystaw to nie tylko drużyna seniorów. W klubie funkcjonują obecnie dwie drużyny młodzieżowe: juniorzy młodsi rywalizujący w lidze wojewódzkiej oraz trampkarze grający w lidze chełmskiej. Od 1 lipca dołączy do nas kolejna grupa – rocznik 2013, prowadzony przez trenera Berbecia, przechodzący z UKS Jedynka Krasnystaw. To oznacza, że klub będzie miał trzy zespoły młodzieżowe – wyjaśnił.

Kwiecień podkreśla też, że drużyna seniorska Startu to jedyny zespół z Krasnegostawu występujący w jakichkolwiek ligowych rozgrywkach seniorskich. - Co dwa tygodnie mecze przyciągają po kilkaset osób. Jest duże zainteresowanie, a my jesteśmy jedyną stałą ofertą sportową na tym poziomie. Dlatego nie widzę nic złego w tym, że część środków – nawet istotna – trafia do drużyny seniorów. Gdyby spojrzeć na inne kluby, choćby Hetmana Zamość, to tamte wydatki są o kilkaset procent wyższe niż nasze - dodaje Kwiecień. 

Prezes przyznaje, że otrzymana dotacja to zdecydowanie za mało, aby klub mógł sprawnie działać. Jak więc udaje się pozyskać dodatkowe środki?

 - Szukamy sponsorów, korzystamy z programów rządowych, aplikujemy w każdym możliwym konkursie. Rok 2025 zamknęliśmy z niewielkim zadłużeniem, podobnym do tego, które zastałem, obejmując klub w lutym 2025 r. Naszym ambitnym celem jest to, by w 2026 roku zakończyć sezon bez żadnych długów - podkreśla. 

I dodaje: 

- Nie można też patrzeć na Start Krasnystaw w oderwaniu od UKS Jedynki Krasnystaw. To świetnie poukładany klub, w którym trenuje ok. 120 dzieci w sześciu grupach. Mamy podpisaną umowę o współpracy i liczę, że w kolejnych latach coraz więcej wychowanków Jedynki będzie zasilać drużyny juniorskie i seniorskie Startu. To wymaga czasu i inwestycji. W jednych rocznikach jest więcej młodzieży, w innych mniej. To naturalne - podkreśla prezes. 

Nie ukrywa, że IV liga stała się ligą półprofesjonalną i chcąc rywalizować, trzeba mieć odpowiednie środki.

- Chcę podkreślić jedną rzecz: burmistrz Daniel Miciuła znacząco zwiększył dotacje dla wszystkich klubów. To była największa zmiana od lat i trzeba to docenić. Jest to inwestycja w sport, w dzieci, w zdrowie. To zwróci się miastu w przyszłości – mniejszymi kosztami w służbie zdrowia i bardziej aktywną młodzieżą. Aplikowaliśmy o wyższą kwotę niż otrzymane 280 tysięcy, zdecydowanie wyższą. Ale rozumiemy też realia budżetu miasta. Mam nadzieję, że nasza współpraca będzie dalej rozwijała się w dobrym kierunku – podsumowuje prezes. 

Burmistrz komentuje internetowe wpisy

A co na to Daniel Miciuła, burmistrz Krasnegostawu? Podkreśla, że kwota przeznaczona na sport w 2026 r. pozostała bez zmian w stosunku do roku ubiegłego.  

- Przypomnę, że została ona zwiększona w 2025 r. o 200 tys. zł - to wzrost o 40% w stosunku do 2024 r. Komisja rekomendowała mi, żeby wartości na kluby, które złożyły wnioski, pozostawić na poziomie z 2025  r., zwłaszcza że nie zmieniła się kwota w budżecie. Nazywanie skandalem przez byłego radnego podziału środków jest szczytem hipokryzji. W ubiegłej kadencji to on najgłośniej podnosił, że miasto nie wspiera w odpowiedni sposób jego ukochanego klubu. Teraz twierdzi, że jest przeszacowany, a za chwilę stwierdza, że jest wiernym kibicem i dziękuje marszałkowi za dodatkowe wsparcie. Ja się pogubiłem, myślę, że sporo mieszkańców także. Podział kosztów z ubiegłych lat pozostaje niezmienny, a całe zamieszanie oceniam jako krzyk, żeby krzyczeć. Istnieć i być. Skandal to odbył się na Radzie Gospodarczej, po której wspomniany były radny się śmiertelnie obraził na burmistrza i od tej pory wszystko neguje, jednocześnie kreując swoją osobę na wszechwiedzącą i znającą się na każdym temacie - skomentował sytuację burmistrz Daniel Miciuła. 

Porównanie z innymi klubami z regionu

Trudno porównywać zupełnie różne kluby sportowe, które działają w różnych dyscyplinach. Aby ocenić wartość dofinansowań, najlepiej jest skonfrontować problem z klubami sportowymi, które są na podobnym poziomie i grają w tej samej lidze. Nam udało się porozmawiać z zarządem klubu Bug Hanna.

- W tym roku nasz klub otrzymał dotację w wysokości 500 tys. zł. W strukturze klubu działają dwie drużyny seniorskie oraz pięć grup młodzieżowych. Co wyróżnia naszą organizację w regionie, to fakt, że młodzieżowe grupy treningowe są całkowicie bezpłatne – zawodnicy nie płacą żadnych składek. To właśnie dlatego nasza dotacja jest tak wysoka – podkreślił w rozmowie z nami Hubert Kowalik, działacz klubu. 

Jak podkreśla, koszty prowadzenia drużyny seniorów również rosną. Przyznaje, że mimo sporej dotacji klub musi poszukiwać dodatkowych źródeł finansowania, aby w pełni sprawnie działać.  

- Czwarta liga to już poziom półzawodowy, co oznacza dodatkowe wydatki związane z dojazdami na mecze, wyżywieniem zawodników, a także organizacją spotkań u siebie, gdzie trzeba opłacić speakera czy ochronę - wyjaśniał Kowalik.

Prezydenta miasta Zamość w tym roku na sport "wydał" 3 365 000. Dotacja Stowarzyszenia "K.S. Hetman Zamość", który gra w tej samej lidze, na razie wynosi aż 800 tys. złotych i są to pieniądze tylko na uczestnictwo drużyny seniorów w rundzie wiosennej oraz szkolenie dzieci i młodzieży W Akademii Piłkarskiej Hetman Zamość wraz z rozgrywkami młodych drużyn.  

Natomiast Klub LKS Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski otrzymał w bieżącym roku w ramach konkursu otwartego, organizowanego przez Urząd Miasta Radzyń Podlaski, 70 000 zł na organizację wydarzeń ligowych w ramach seniorskiej piłki nożnej oraz 130 000 zł na prowadzenie akademii piłkarskiej i szkolenie młodzieży. 

- Dodatkowo otrzymaliśmy wsparcie ze starostwa powiatowego na szkolenie młodzieży - ok.10 tys. zł. Ponadto w ubiegłym roku ze środków Narodowego Instytutu Wolności udało nam się pozyskać 300 tys. zł na dwuroczny projekt rozwoju akademii piłkarskiej. Prowadzimy 10 grup młodzieżowych w różnym wieku, ok. 240 dzieci i młodzieży. O ile kwoty na prowadzenie akademii pozwalają nam na utrzymanie szkolenia młodzieży, o tyle kwota na prowadzenie drużyny seniorów nie pozwoli nam na utrzymanie poziomu IV ligi - poinformował nas Jarosław Król, wiceprezes Zarządu LKS Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski. 

Czytaj także: 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Myślący inaczej 12.02.2026 13:23
Krasnystaw i rządzący to kpina tam się obsadza tylko stołki i kasa w kieszeń zamiast robić coś dla ludzi miejsca pracy pilnować firm żeby się rozwijały abyśmy mieli gdzie pracować to się buduje niepotrzebne mosty planuje remonty amfiteatru a ludzie z Krasnego uciekają bo pracy nie ma sklepy się zamykają koratex zburzyli zamiast próbować coś zrobić jakieś miejsca pracy sterta gruzu tak samo fermentowania zamiast myśleć coś tam otworzyć to po co pójdziemy do amfiteatru mostem pojeździmy i w piłkę pogramy tylko kto i za co jak pracy tu nie będzie. Najlepiej stołki obsadzić żona burmistrza jest zastępców wujta Izbicy a żona wujta z łopiennika jest zastępcą burmistrza Krasnegostawu no i w kieszeni się zgadza a was mieszkańców mają w pupie czy będzie IE mieli gdzie pracowac

po prostu myślący 18.02.2026 19:44
dokładnie tak jak z tymi wszystkimi z urzędu pracy na stołkach, prawda? co z tego, że bez kwalifikacji, ale niech mają!

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner Monter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama