Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Pytania mieszkańców

Straż Miejska w Chełmie - więcej sprzętu, ale czy nie za mało do ich obsługi ludzi?

Z jednej strony dron antysmogowy i nowy samochód z Budżetu Obywatelskiego oraz elektryczny motocykl i zapowiedź rozbudowy monitoringu. Z drugiej – pytanie, które coraz częściej pada w rozmowach z zainteresowanymi mieszkańcami: kto to wszystko ma obsłużyć?

Do naszej redakcji zgłosił się pan Grzegorz, który – jak podkreśla na wstępie – nie jest przeciwnikiem Straży Miejskiej. 

– Uważam, że jest potrzebna. Ale jeśli do pracy w terenie przeznaczonych jest 7 – 8 osób na dwie zmiany, to jak mają jednocześnie kontrolować piece, sprawdzać pustostany zimą, zabezpieczać imprezy i reagować na zgłoszenia? – pyta.

Liczby, które dają do myślenia

Z danych przekazanych przez Urząd Miasta wynika, że pod koniec 2024 roku Straż Miejska liczyła 17 etatów. Rok później – już 20 i na tym poziomie zatrudnienie utrzymuje się również obecnie - na początku 2026 roku. Na pierwszy rzut oka widać więc wzrost kadrowy. Gdy jednak przyjrzeć się strukturze, okazuje się, że tylko 8 etatów to stanowiska funkcjonariuszy pełniących służbę patrolową w terenie.

W latach 2024–2025 do służby przyjęto czterech nowych strażników, w tym samym czasie dwie osoby odeszły – jedna w związku z rozwiązaniem umowy, druga z powodu przejścia na emeryturę. Przez około dwa lata utrzymywały się również trzy wakaty na stanowiskach funkcjonariuszy.

Równolegle rosną wydatki na wynagrodzenia. W 2024 roku miasto przeznaczyło na ten cel ponad 1,55 mln zł, rok później już ponad 1,7 mln zł, a w budżecie na 2026 rok zaplanowano ponad 2,18 mln zł. W praktyce oznacza to wzrost o ponad 600 tys. zł w ciągu dwóch lat – znaczący skok, który w naturalny sposób rodzi pytania o to, jak przełoży się on na realną obecność strażników w przestrzeni miasta i efektywność ich działań.

Sprzęt jest. A ludzie?

W Budżecie Obywatelskim 2025 mieszkańcy wybrali zakup drona antysmogowego. Rok później – nowego samochodu dla Straży Miejskiej.

Prezydent Jakub Banaszek podkreślił w mediach społecznościowych, że projekt zakupu pojazdu zdobył wiele głosów i że bez odpowiedniego sprzętu strażnicy nie będą w stanie realizować swoich zadań. Zapowiedział też rozwój miejskiego monitoringu, nową bazę i więcej etatów w przyszłości.

Jednak krytycy wskazują na coś innego: realną dostępność patroli. Ośmiu funkcjonariuszy w terenie (w systemie dwuzmianowym) oznacza w praktyce, że przy urlopach, zwolnieniach lekarskich i odbieraniu nadgodzin w danym momencie służbę może pełnić znacznie mniej osób.

A obowiązków nie brakuje: kontrole parkowania, interwencje porządkowe, kontrole palenisk i obsługa drona, sprawdzanie pustostanów i pomoc osobom w kryzysie bezdomności, zabezpieczenie wydarzeń miejskich, w przyszłości – obsługa rozbudowanego monitoringu.

Burza w komentarzach

Pod wpisem prezydenta zawrzało. Część mieszkańców twierdzi, że Straż Miejska skupia się głównie na mandatach za parkowanie i jest formacją zbędną. Inni przytaczają konkretne przykłady pomocy – choćby przy uruchamianiu samochodów zimą czy interwencjach w sytuacjach zagrożenia.

Pojawiły się też pytania o przejrzystość głosowania w Budżecie Obywatelskim i o dokładną liczbę oddanych głosów.

Emocje są duże, ale za nimi stoi realny problem: jak pogodzić rosnące oczekiwania wobec służby z jej realnymi możliwościami kadrowymi?

Pytanie o kierunek

Spór o samochód czy drona jest w gruncie rzeczy debatą o modelu Straży Miejskiej w Chełmie. Czy ma być nowoczesną formacją wspieraną technologią i monitoringiem, czy widoczną w mieście służbą patrolową „na nogach”? A może - jak postulują niektórzy - jej kompetencje powinny zostać ograniczone?

Jedno jest pewne: skoro miasto inwestuje w sprzęt i planuje dalszy rozwój formacji, mieszkańcy będą oczekiwać efektów - nie w statystykach, ale na ulicach.

Bo pytanie nie brzmi już: czy Straż Miejska jest potrzebna? Pytanie brzmi: czy w obecnym kształcie jest w stanie sprostać wszystkim zadaniom, jakie przed nią stawiamy?

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na powyższą sprawę, zresztą jak i wobec innych spraw i poglądów tu się dziejących. A co, to se będę. Ludziaki niezbyt lubią, jak im się prawdą chlasta po ślipiach a już szczególnie tego nie lubią Polacy i zaraz to Im udowodnię. Dawno, dawno temu, była sobie Rzeczypospolita Obojga Narodów, która swem władaniem sięgała daleko na wschód. Na tym wschodzie rozgościły się KRÓLEWIĘTA, tacy jak Radziwiłłowie, Ostrogscy czy Wiśniowiecy oraz inni. Rządy tych Ludziaków charakteryzowały się skrajnym wyzyskiem a czasami wręcz z bestialstwem, wobec tzw. TUTEJSZYCH, czyli Białorusinów i Rusinów, dziś zwanych Ukraińcami. Tych TUTEJSZYCH, niemiłosiernie traktowano nahajką a i wbijanie na pal, to była też normalka. Wszelkie sprzeciwy wobec MAGNATERII POLSKIEJ były topione we krwi. Królewięta nie byli skorzy do tego, aby uznać TUTEJSZYCH jako równych sobie. Na tym tle, to chyba Murzyn na polach bawełny w Alabamie miał żywot jak w RAJU. Tak zostali Polacy zapamiętani na wieki przez Ukraińców. Jak to się mówi, przychodzi kiedyś czas, gdy za grzechy PRADZIADÓW odpowiedzą PRA- PRA-, PRAWNUKI. Tak też stało się na Wołyniu. Pamięć w Ukraińcach o BESTIALSTWIE Polaków przetrwała wieki, tak teraz pamięć o BESTIALSTWIE UPA wobec Polaków też pozostanie na wieki. Nawet dziś w Polakach jest taka, niewypowiedziana chęć wywyższenia się nad tych dzisiejszych Ukraińców i żaden nie chce pamiętać: Nędza… głód… Jedna mogiła. Nienawiść wrosła w serca i zatruła krew pobratymczą — i żadne usta długo nie mówiły: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli”. Bo przeć Ukraińcy to CHAMY, prawda Polacy? napisał to skromny KOSMITA, oczywiście przywołując Imć Sienkiewicza, tak po prawdzie Lipka Polskiego. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 18:40 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Marek Treść komentarza: Tak niski wyrok to farsa, można? Można Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:52 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Pariaska Treść komentarza: Prezydent miasta nie reprezentuje jego mieszkańców! Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:12 Źródło komentarza: Oburzenie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego. Czy Chełm zwróci tytuł Miasta Ratownika? Autor komentarza: Ola Treść komentarza: Ile? :d Data dodania komentarza: 3.06.2026, 15:55 Źródło komentarza: Zapadł wyrok po tragedii na Ogrodowej w Chełmie. W wypadku zginęło dwóch 18-latków Autor komentarza: Elvo Treść komentarza: i tak i nie pamiętaj że każdy z nich był pod wpływem i każdy z nich równie dobrze mógł zrezygnować z jazdy, według mnie nie jest on jedyną osoba winną tej tragedii (było tam aż 10 osób) a dostanie się tylko jemu, czy nie powinni oni w takim razie dostać współudziału? myślę że zabicie swoich kolegów i tak siądzie mu mocno na głowę. Ciężko jest uznać karę za sprawiedliwą ale według mnie jest OK. pozostali powinni chociaż prewencyjnie dostać po 2-3 lata może wtedy ludzie zaczęli by myśleć zanim również wsiądą z pijakiem do auta. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 14:14 Źródło komentarza: W Chełmie na ul. Ogrodowej zginęło dwóch 18-latków. Już niebawem sąd ogłosi wyrok
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama