Ewa Ładuniuk to osoba wyjątkowa wielozadaniowa: bibliotekarka, malarka, pisarka, a przede wszystkim mama uroczego niemowlaka i żona. Otacza się miłością, także tą "kudłatą", bo w domu towarzyszą jej dwa koty i pies. Czerpie inspirację z natury, swojej codzienności, a także z fascynacji życiem dwudziestolecia międzywojennego, którego estetyka, rytm i klimat często przebijają przez jej prace. Swoją twórczością dzieli się również w mediach społecznościowych, prowadząc profil na Instagramie: ewa.laduniuk.art, gdzie można zobaczyć nie tylko obrazy, lecz także proces ich powstawania i codzienne artystyczne inspiracje.
- To będzie spotkanie ze sztuką, która pachnie wsią, ziemią i pamięcią o tym, skąd jesteśmy. Wernisaż zapowiada się jak powrót do korzeni zapisanych w kolorach i prostych, ale mocnych obrazach. To nie jest sztuka zamknięta w galerii dla wybranych, to opowieść o świecie dobrze znanym: o polskiej wsi, naturze i ludziach, których historia płynie razem z porami roku - podkreśla artystka.
Podkreśla, że jej malarstwo to niczym "dialog z przeszłością".
- Z krajobrazem dzieciństwa, z tradycją, z wiejskim światem, który uczył pokory i zachwytu nad zwyczajnością. Moja sztuka jest dla tych, którzy szukają swoich korzeni, chcą się na chwilę zatrzymać i przypomnieć sobie, że piękno często mieszka tam, gdzie kiedyś było po prostu „normalnie” - wyjaśnia nam w rozmowie pani Ewa.
Podczas wernisażu odbędzie się kiermasz obrazów Ewy Ładuniuk malowanych na desce i kartonie, a także domowych wypieków i pierniczków. Całość dochodu zostanie przeznaczona na pomoc dla Szymka Zelenta.
Wydarzenie odbędzie się 10 lutego o godzinie 16.00 w sali konferencyjnej Huty Kultury w Rudzie-Hucie. Wstęp jest bezpłatny.
Czytaj także:


Napisz komentarz
Komentarze