Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 03:24
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
Pomoc w ostatniej chwili

Policjanci uratowali 51-latka przed wychłodzeniem. Nie miał prądu ani jedzenia

Niskie temperatury to śmiertelne zagrożenie dla osób samotnych i schorowanych. Do mieszkańca powiatu włodawskiego pomoc dotarła być może w ostatnim momencie. Interweniowali policjanci, potwierdzając, że służba w mundurze to przede wszystkim empatia i realne wsparcie drugiego człowieka w sytuacjach kryzysowych.
Policjanci uronili mężczyznę przed wychłodzeniem.
Policjanci uronili mężczyznę przed wychłodzeniem.

Źródło: KPP we Włodawie

W nocy z poniedziałku na wtorek (2/3 lutego) włodawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o 51-latku, który znajdował się w dramatycznej sytuacji życiowej. Mężczyzna przebywał w warunkach zagrażających jego zdrowiu i życiu. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, który potwierdził najgorsze przypuszczenia.

Dom bez ciepła i światła

Na miejscu okazało się, że 51-letni mężczyzna jest zupełnie sam, a brak środków do życia doprowadził do krytycznej sytuacji: w jego mieszkaniu wyczerpał się abonament na prąd i nie miał światła. Budynek nie był też ogrzewany. Co gorsza, w domu nie było również żadnych zapasów żywności.

Funkcjonariusze zorganizowali natychmiastową pomoc. Zrobili mężczyźnie niezbędne zakupy spożywcze, wykupili doładowanie energii elektrycznej, aby w domu znów było jasno, oraz przygotowali zapas opału, by 51-latek mógł przetrwać mroźną noc.

Służba to przede wszystkim pomoc

Mundurowi stale monitorują miejsca, w których mogą przebywać osoby potrzebujące wsparcia.

- Policyjna służba to nie tylko ściganie przestępców. To przede wszystkim dbanie o bezpieczeństwo obywateli. Z uwagi na panujące w ostatnim czasie niskie temperatury policjanci prowadzą wzmożone działania, by ustrzec kogoś przed wychłodzeniem — wyjaśnia aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.

Reagujmy – nasz telefon może uratować życie

Policja apeluje do wszystkich mieszkańców o zachowanie czujności. Często jeden telefon pod numer alarmowy decyduje o tym, czy pomoc nadejdzie na czas. Nie bądźmy obojętni na los sąsiadów czy osób bezdomnych koczujących w pustostanach.

- Pamiętajmy, że pomóc może każdy. W sytuacji, gdy widzimy, że czyjeś życie lub zdrowie jest zagrożone, bez wahania wzywajmy pomocy, dzwońmy na numer alarmowy 112. Każda informacja jest cenna i może uratować ludzkie życie — podkreśla aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Heeeeheeee Treść komentarza: ja bym się jeszcze zajął tymi co od niego kupowali ;) krasnystaw pewnie brał aż się uszy trzęsły Data dodania komentarza: 3.10.2026, 19:44 Źródło komentarza: Zakopał w beczkach mefedron i marihuanę o wartości niemal 800 tysięcy złotych [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: Za głupotę się płaci Treść komentarza: Gdyby zamiast skutera kupił bilet miesięczny to nic by mu się nie stało. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 17:07 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Rudolfinie. 43-letni motocyklista zginął na miejscu Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: Jak widać i słychać nikt oprócz przyjaciela i wielkiego darczyńcy Putina i Nowogrodzkiego (choć tak na prawdę to też nie wiadomo) nie może dogadać się z tym drugim Donaldziem. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 14:26 Źródło komentarza: Więcej wojska, miejsca ukrycia i nowe procedury bezpieczeństwa. Co zmieni się na granicy w Dorohusku? Autor komentarza: m Treść komentarza: Też mi nowina. Już od wielu lat żołnierz chcący mieć inne wyposażenie niż przeznaczone w standardzie z MON kupuje sobie z własnej kieszeni. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 14:15 Źródło komentarza: Żołnierz sam kupi sobie sprzęt. MON uruchamia Zieloną Listę Autor komentarza: franek Treść komentarza: Ciemnota obwini wszystko o cenę energii. Ludziska nie mają zielonego pojęcia o czym mówią. Ważne żeby narzekać. Kiedyś 5-6 lat temu w kolejce dwóch starszych panów zwolenników jedynej słusznej rozmawiało o "rozdawaniu" pieniędzy przez pis. Jak doszło skąd biorą pieniądze jeden z nich odpowiedział "To nie nasze, to państwowe".I tak do dziś wielu rozumuje pojmując istotę rzeczy. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 14:11 Źródło komentarza: Co trzeci Polak boi się rachunków za energię. I obwinia OZE o wysokie ceny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama