Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 12:55
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama
LUDZIE Z PASJĄ

Chełmianka w kimonie. Wschód spotyka Wschód – pasja, która wyróżnia

Kolorowa, konsekwentna i autentyczna. Tak w skrócie można opisać Michalinę Deniusz-Rosiak, znaną w mediach społecznościowych jako „Chełmianka w kimonie”, która była gościem Radia Bon Ton. W rozmowie z prowadzącym, Jankiem Zielińskim, opowiedziała o swojej fascynacji kulturą Dalekiego Wschodu, drodze do Japonii – tej kulturowej – oraz o tym, jak kimono stało się jej znakiem rozpoznawczym w przestrzeni miejskiej Chełma.
Chełmianka w kimonie. Wschód spotyka Wschód – pasja, która wyróżnia

Zainteresowanie kulturą azjatycką zaczęło się – jak u wielu osób dorastających na przełomie lat 80. i 90. – od anime. „Dragon Ball”, „Czarodziejka z Księżyca” były początkiem, ale na nich Michalina się nie zatrzymała. Z czasem przyszła nauka podstaw języka japońskiego, zainteresowanie strojami, a później studia i praca magisterska poświęcona japońskim drzeworytom. Japonia stała się fundamentem szerszej fascynacji Azją, która trwa do dziś.

Język, który opowiada obrazem

Chełmianka fascynuje się językiem japońskim – wyjątkowym i złożonym. Jak wytłumaczyła Michalina, japoński wykorzystuje jednocześnie trzy systemy pisma: kanji (znaki pochodzenia chińskiego), oraz dwa sylabariusze zwane łącznie kana, używane do gramatyki i odmiany. Dla uczących się pomocny bywa zapis romaji, czyli transkrypcja łacińska, choć na co dzień Japończycy z niej nie korzystają.

Jej „konikiem” są też stroje – ich historia, znaczenie, konstrukcja i symbolika. Michalina nie tylko je kolekcjonuje, ale czasem również szyje, analizując wykroje i detale. Kimono traktuje nie jako kostium, lecz jako pełnoprawny element kultury, który można twórczo interpretować.

Kimono w Chełmie

Pomysł na „Chełmiankę w kimonie” narodził się stosunkowo niedawno – podczas wakacji 2024 roku. Szukając stroju „po swojemu” na wydarzenia kulturalne, Michalina postawiła na kimono. Efekt? Zainteresowanie, pytania i rozmowy.

Tak kimono stało się nie tylko strojem, ale też pretekstem do budowania lokalnej społeczności wokół kultury.

Czym właściwie jest kimono?

Jak wyjaśniała, słowo „kimono” w języku japońskim oznacza po prostu „rzecz do noszenia”. Dopiero w kulturze Zachodu przyjęło się kojarzyć je z charakterystycznym strojem w kształcie litery T. W rzeczywistości istnieje wiele rodzajów kimon, zależnych m.in. od wieku, statusu społecznego czy stanu cywilnego kobiety. Sama Michalina podchodzi do tych zasad z dystansem, stawiając na estetykę i własne wyczucie.

Kimono to także strój wymagający – wymusza prostą, pionową postawę, składa się z wielu warstw i ciasno wiązanego pasa obi, który działa niczym gorset. Wbrew pozorom jest też bardzo ciepłe i funkcjonalne.

Jak podkreślała Michalina, Japończycy zazwyczaj z radością reagują na to, że osoby spoza ich kręgu kulturowego noszą kimono – o ile robią to z szacunkiem. To dla nich forma uczestnictwa w kulturze, a nie jej zawłaszczania.

Warty uwagi jest ciekawy szczegół: sposób zakładania kimona. W kulturze japońskiej zawsze lewa strona materiału znajduje się na górze – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Wyjątek stanowi ubiór zmarłych, gdzie obowiązuje strona prawa. To drobny detal, ale niosący ogromne znaczenie symboliczne.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama