W przestrzeni publicznej, zwłaszcza w mediach społecznościowych, coraz częściej pojawiają się emocjonalne komentarze, wzajemne oskarżenia i hejt – kierowany zarówno wobec pracowników schroniska, jak i wobec innych osób zaangażowanych w pomoc.
Taka forma „działania” nie pomaga nikomu – ani zwierzętom, ani ludziom. Pracownicy schroniska to nie anonimowy system, lecz konkretni ludzie, którzy codziennie wykonują trudną, fizyczną i psychicznie obciążającą pracę. Krytyka i pytania są potrzebne, ale nagonka i obrażanie nikogo nie uratują przed mrozem.
Pomoc to nie chaos
Rozumiemy potrzebę natychmiastowej reakcji i chęć działania „tu i teraz”. Apelujemy jednak o rozwagę, zwłaszcza w kwestii spontanicznych zbiórek.
Zakładanie wielu równoległych zbiórek pieniędzy – bez jasnych zasad, celu i sposobu rozliczenia – rodzi więcej problemów niż pożytku. Zamiast realnej pomocy pojawia się chaos, nieufność i pytania: kto zbiera, na co i co dalej stanie się z tymi środkami?
Podobnie jest z akcjami zbierania ubranek dla psów i kotów. Choć intencje są dobre, trzeba jasno powiedzieć: zwierzęta w schronisku – a szczególnie koty – raczej nie są przyzwyczajone do noszenia ubranek i nie będą w nich chodzić. Takie rzeczy często nie znajdują żadnego zastosowania lub są niszczone przez zdezorientowane zwierzęta.
Co naprawdę pomaga?
Pomoc z głową to pomoc skuteczna. Dziś najbardziej potrzebne są:
- adopcje – stałe lub tymczasowe, zwłaszcza dla starszych i słabszych zwierząt,
- domy tymczasowe na czas największych mrozów,
- spokój, współpraca i odpowiedzialność, a nie wzajemne podważanie swoich działań.
Jeśli ktoś chce pomóc materialnie – najlepiej robić to w porozumieniu ze schroniskiem lub sprawdzonymi organizacjami, które działają transparentnie i wiedzą, czego naprawdę potrzeba.
Adopcje też wymagają odpowiedzialności
Apelujemy również o rozsądek w kwestii adopcji i domów tymczasowych. Chęć pomocy „tu i teraz” jest zrozumiała, ale zwierzę to nie przedmiot ani chwilowy projekt. Zabranie psa do domu tylko na kilka godzin lub jedną noc, a następnie oddanie go z powrotem do schroniska, nie jest realną pomocą. Dla zwierzęcia to kolejny stres, dezorientacja i poczucie porzucenia. Podobnie w przypadku domów tymczasowych – powinny one być przemyślane, choćby krótkoterminowe, ale stabilne i bezpieczne.
Jeśli ktoś nie jest w stanie zapewnić psu opieki, lepiej rozważyć inne formy wsparcia lub pomóc w znalezieniu osoby, która faktycznie może podjąć się takiej odpowiedzialności.
My patrzymy dalej
Jako redakcja zapewniamy, że na bieżąco monitorujemy sytuację w chełmskim schronisku dla zwierząt. Sprawdzamy, reagujemy, zadajemy pytania i – jeśli trzeba – podejmujemy kolejne działania. Nie odwracamy wzroku i nie zamykamy tematu tylko dlatego, że emocje opadły.
Zwierzęta nie potrzebują wojny w komentarzach – potrzebują mądrych decyzji, odpowiedzialnej pomocy i ludzi, którzy działają razem – a nie przeciwko sobie.
Czytaj także:




![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [11-1-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-4-1-2026-1768136606.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze