Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Chełm czeka na medyczny kampus

Stan surowy i... koniec? Co dalej z Instytutem Nauk Medycznych w Chełmie?

Budowa Instytutu Nauk Medycznych Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Chełmie od wielu miesięcy stoi w miejscu. Choć krążą sugestie o „wstrzymaniu inwestycji”, uczelnia podkreśla, że formalnie nigdy do tego nie doszło. - Decyzja o wstrzymaniu inwestycji nigdy nie zapadła. Zakończono współpracę z głównym wykonawcą - wyjaśnia prorektor ds. studenckich, prof. ucz. dr hab. inż. Arkadiusz Tofil.
Budowa Instytutu Nauk Medycznych PANS w Chełmie od miesięcy stoi na etapie stanu surowego zamkniętego. Choć z zewnątrz wygląda to na „zamrożenie inwestycji”, uczelnia podkreśla, że formalnie prace nigdy nie zostały wstrzymane.
Budowa Instytutu Nauk Medycznych PANS w Chełmie od miesięcy stoi na etapie stanu surowego zamkniętego. Choć z zewnątrz wygląda to na „zamrożenie inwestycji”, uczelnia podkreśla, że formalnie prace nigdy nie zostały wstrzymane.

Inwestycja pozostaje obecnie na etapie stanu surowego zamkniętego. Warto jednak zaznaczyć, że to, co widoczne z ulicy, nie oddaje realnej skali przedsięwzięcia. Nad ziemią stoi tylko część obiektu, natomiast drugie tyle ukryte jest pod powierzchnią. To rozbudowana kondygnacja podziemna, obejmująca m.in. duży parking na ponad 90 samochodów oraz przestrzenie techniczne. Ta część inwestycji - najbardziej czasochłonna i kosztowna - została wykonana jako pierwsza, zanim pojawiły się problemy z wykonawcą.

Pojawiły się problemy...

Realizacja inwestycji rozpoczęła się 5 lat temu. Po unieważnieniu pierwszego przetargu z grudnia 2019 roku, nowe postępowanie wszczęto 6 lipca 2020 r., a umowę podpisano 28 września. Wykonawcą została Grupa Fewaterm. Już wtedy pojawiały się sygnały, że inwestycja nie będzie należała do łatwych. 

- W trakcie realizacji inwestycji występowały opóźnienia. Wykonawca składał liczne wnioski o zmianę zapisów umowy, wskazując na problemy z dostępnością materiałów oraz gwałtowny wzrost cen wywołany pandemią Covid-19 i wojną na Ukrainie - informuje prof. ucz. dr hab. inż. Arkadiusz Tofil.

Jednak – jak zaznacza prorektor – wnioski wykonawcy przekraczały granice prawa zamówień publicznych. Równocześnie zapadały kolejne decyzje komornicze, a z budowy zaczęły docierać sygnały o niewypłacanych pensjach. 

- Zaangażowanie wykonawcy nie dawało rękojmi wykonania zapisów umowy. Liczba zajęć komorniczych oraz niewypłacanie wynagrodzeń pracownikom wskazywała na sytuację finansową zagrażającą realizacji inwestycji - podkreśla prof. Tofil.

Formalną podstawą do zerwania umowy było przekroczenie ostatecznego terminu realizacji oraz brak przesłanek, by go przedłużyć. W efekcie Grupa Fewaterm zakończyła pracę pozostawiając inwestycję na etapie stanu surowego zamkniętego. Uczelnia potwierdza, że na budowę wydano dotąd 31,1 mln zł, w całości z funduszy ministerstwa właściwego ds. szkolnictwa wyższego. 

- Uczelnia ma zabezpieczone środki na dokończenie inwestycji - zapewnia prorektor.

Kto dokończy budowę?

Zapewniono nas, że mimo trudności projekt nie został porzucony. Obecnie trwają przygotowania do nowego przetargu, dzięki któremu wyłoniony zostanie wykonawca odpowiedzialny za doprowadzenie obiektu do pełnej funkcjonalności. 

- Aktualnie kończymy przygotowanie postępowania przetargowego mającego na celu wyłonienie wykonawcy, którego zadaniem będzie dokończenie budowy - przekazuje prof. Tofil.

W międzyczasie akademia wspiera kierunki medyczne, m.in. modernizując budynek przy ul. Wojsławickiej 8b, gdzie obecnie odbywa się kształcenie studentów Instytutu Nauk Medycznych. Jak informuje PANS, jeszcze w październiku 2025 roku uczelnia regulowała zaległe należności wobec jednego z podwykonawców Fewatermu, co podkreśla, jak bardzo skomplikowany stał się proces formalny po zerwaniu umowy.

Kiedy budowa ruszy ponownie? Konkretnej daty uczelnia nie podaje. Ponowne rozpoczęcie prac będzie możliwe dopiero po zakończeniu procedur przetargowych, co realnie przesuwa inwestycję na rok 2026. Dopiero wtedy okaże się, czy jeden z najważniejszych projektów rozwojowych dla chełmskiego szkolnictwa medycznego ma szansę wyjść poza surową bryłę stojącą dziś przy ul. Batorego.

Czytaj także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PfTreść komentarza: Bzdury! Prawda jest taka, że w Chełmie nie ma ani dobrych specjalistów ani dobrego ośrodka wspierającego ludzi w kryzysie ! Oddział psychiatryczny i odwykowy to totalna porażka, pacjenci są bez odpowiedniego wsparcia, faszerowani lekami bez pomocy psychologów. W ten sposób właśnie straciłam członka swojej rodziny, który nie otrzymał należytej pomocy bo takiej w Chełmie nie ma !Data dodania komentarza: 29.04.2026, 17:42Źródło komentarza: Zdesperowana kobieta wbiła sobie nóż prosto w brzuchAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A na byłych czerwonych, a dziś wiernych wyznawców pis to nawet nie ma określenia w słowniku ludzi cywilizowanych.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 15:04Źródło komentarza: Lekcja odpowiedzialności w Rudzie-Hucie. Wójt postawił ultimatum, a młodzi chwycili za miotłyAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak we wsi zmowa milczenia, to strażacy powinni olać pożar i czekać aż wszystko samo się wypali. Następni chętni na wypalanie traw na pewno się zastanowią.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 13:47Źródło komentarza: Plaga podpaleń i lokalna zmowa milczenia. Gmina Urszulin walczy z pożarami trawAutor komentarza: WaleryTreść komentarza: To chyba normaData dodania komentarza: 29.04.2026, 13:13Źródło komentarza: Ksiądz proboszcz podejrzany o pedofilięAutor komentarza: staryTreść komentarza: Ten SPN powinien powstać, ale szanse są małe. Ten wasz post powinien zostać rozbudowany i opublikowany jako mocny merytorycznie artykuł w super tygodniu i w tygodniku chełmskim. Po wsiach te gazety są czytane i dyskutowane dość dokładnie. Poza tym, musicie zrozumieć, i znaleźć odpowiednią narrację na obawy które nie są artykułowane "wprost" Chodzi o to, że obecnie cały ten zalesiony i ekstensywny rolniczo teren zarządzany głównie przez LP to swoisty ekosystem i biocenoza drobnych i większych nielegalnych i pół-legalnych interesików (także na bazie funduszy UE). Utworzenie SPL zniszczy ten misterny układ, a odbudowa tego już w ramach SPN zajmie lata, i wielu wypadnie z tej gry.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:11Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama