Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Leśnicy bezsilni

Wilczyca z Roztoczańskiego Parku Narodowego zginęła pod kołami. Nie miała tyle szczęścia co „Szczęściarz”

Nie żyje młoda wilczyca z Roztoczańskiego Parku Narodowego. Zwierzę zostało potrącone 29 października przez samochód na drodze między Kosobudami a Obroczą. To już trzeci w tym roku przypadek śmierci wilka na roztoczańskich trasach.
Wilczyca z Roztoczańskiego Parku Narodowego zginęła pod kołami. Nie miała tyle szczęścia co „Szczęściarz”
29 października na drodze przecinającej Park, między Kosobudami a Obroczą, został zabity przez pojazd młody wilk z grupy rodzinnej zamieszkującej Roztoczański Park Narodowy.

Autor: Fot. E. Szpyra, K. Czarniecki, RPN

„Nie mamy dobrych wieści… Niestety…” – tak zaczyna się poruszający wpis opublikowany 30 października przez Roztoczański Park Narodowy. 

„Wczoraj za dnia, na drodze przecinającej Park, między Kosobudami a Obroczą, został zabity przez pojazd młody wilk z grupy rodzinnej zamieszkującej RPN. Była to siostra ocalałego z podobnego incydentu Szczęściarza, która tyle szczęścia nie miała” – czytamy w komunikacie.

Zaledwie tydzień wcześniej, w okolicach Szczebrzeszyna, zginął inny wilk należący do grupy regularnie odwiedzającej park. W sumie to już trzecie potrącenie roztoczańskich wilków w tym roku.

Historia „Szczęściarza”

Przypomnijmy, że w czerwcu Roztoczański Park Narodowy informował o uratowaniu młodego wilka, który otrzymał imię „Szczęściarz”. Szczenię odłączyło się wtedy od swojej rodziny, gdy ta próbowała przekroczyć drogę między Zwierzyńcem a Józefowem. Maluch błąkał się przy poboczu, przerażony hałasem samochodów.

Dzięki reakcji kierowcy i interwencji pracowników RPN – Ewy Szpyry i Tadeusza Grabowskiego – oraz wsparciu Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, małego drapieżnika udało się bezpiecznie przywrócić do lasu. 

„Szczeniak o roboczym imieniu Szczęściarz pogonił za swoimi i, miejmy nadzieję, rychło ich odnalazł” – informował wówczas Park.

Apel do kierowców

Leśnicy nie kryją bezsilności. 

„Czegokolwiek nie zrobiliśmy i czegokolwiek nie zrobimy w przyszłości, aby poprawić bezpieczeństwo ludzi i zwierząt wzdłuż dróg przecinających Park, to najwięcej zależy od kierowców. Apelujemy o rozsądną jazdę – z rozwagą, spokojnie i ze świadomością możliwych konsekwencji” – napisano w poście.

Eksperci podkreślają, że wilki nie mają szans przy zderzeniu z rozpędzonym pojazdem, a każde potrącenie to ogromna strata dla przyrodniczej równowagi Roztocza. Na drogach przebiegających przez Park obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km/h, jednak – jak zaznaczają pracownicy – kierowcy często je ignorują.

W przypadku zauważenia młodego, zagubionego zwierzęcia RPN przypomina: nie zabieramy go, nie karmimy, nie dotykamy – powiadamiamy służby Parku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Taka ich praca.Treść komentarza: OlaData dodania komentarza: 7.05.2026, 23:56Źródło komentarza: Wielki pożar lasu w powiecie biłgorajskim gaszą też strażacy z Chełma, Krasnegostawu i Włodawy [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnastazjaTreść komentarza: Dobrze ze są ale taka ich praca. Tyle w temacie.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 22:55Źródło komentarza: Krasnostawscy strażacy walczyli z ogniem w Puszczy Solskiej [ZDJĘCIA]Autor komentarza: KapuczinoTreść komentarza: Dyrektor Andrzej Jarzębowski to był ktoś, on dla ZOZU zrobił coś.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 15:01Źródło komentarza: SPZOZ w Krasnymstawie z grantem na rozwój Centrum Zdrowia PsychicznegoAutor komentarza: staryTreść komentarza: Co do zasobów wody, to czy to czasem nie w tym nadleśnictwie parę miesięcy temu LP nie występowały o odstrzał 35 bobrów, bo te rozpanoszyły się i poprzez budowę tam znacząco podnosiły poziom wód gruntowych ? (taka była mniej wiecej argumentacja naszych "leśników")Data dodania komentarza: 7.05.2026, 11:02Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]Autor komentarza: staryTreść komentarza: Bez przesady Panie Dyrektorze. Ten pożar, to dla LP istny dar z Niebios. Po ugaszeniu, nasi dzielni "lesnicy" będą bez przeszkód mogli wyciać dziesiatki tysięcy pełnowartościowych starych drzew, których w innych okolicznosciach nie mieli by szans nawet dotknąc w warunkach obostrzeń związanych z RPNData dodania komentarza: 7.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Już 500 hektarów Puszczy Solskiej w płomieniach. Dyrektor Lasów Państwowych: „Jestem przerażony” [ZDJĘCIA]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama