Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Wspólne badania ruin

Gm. Krasnystaw. Muzealnicy i poszukiwacze wkraczają na zamek w Krupem

Zamek w Krupem pokaże swoje nowe oblicze. Rozpoczynają się prace badawcze i zabezpieczające, które pozwolą zadbać o ten unikatowy zabytek oraz odkryć jego tajemnice. W akcję angażują się muzealnicy, władze gminy i pasjonaci historii, a region może spodziewać się cennych znalezisk, które wzbogacą lokalną kolekcję śladów przeszłości.
Gm. Krasnystaw. Muzealnicy i poszukiwacze wkraczają na zamek w Krupem

Źródło: Muzuem Regionalne w Krasnymstawie/ K. Grochecki

Niedawno w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie odbyło się robocze spotkanie poświęcone badaniom na zamku w Krupem. Inicjatorem był dr Konrad Grochecki z muzeum, który już na początku roku przedstawił wójtowi gminy Krasnystaw Wojciechowi Kowalczykowi plan prac archeologicznych. Zamierzenia zostały pozytywnie ocenione także przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie Delegatura w Chełmie.

Gmina Krasnystaw ogłosiła przetarg na wykonanie prac zabezpieczających i konserwatorskich. Choć najtańsza oferta przekroczyła pierwotny budżet 600 tys. zł, wójt zdecydował o pokryciu brakującej kwoty. Wykonawca będzie miał 11 miesięcy na realizację prac, a w dalszej perspektywie gmina planuje pozyskać środki na rewitalizację części zamkowej. Spotkanie było również okazją do zacieśnienia współpracy między Muzeum Regionalnym, gminą oraz osobami i instytucjami zainteresowanymi historią regionu.

Podczas spotkania dr Konrad Grochecki przedstawił szczegółowy plan badań archeologicznych na zamku w Krupem. Zakłada on m.in.: wykonanie dokładnego planu obiektu z wykorzystaniem technologii LIDAR, oczyszczenie terenu z metalowych przedmiotów, przeprowadzenie badań nieinwazyjnych (georadar, magnetometr) oraz badań inwazyjnych – sondaży archeologicznych w wybranych miejscach. Najbliższy etap prac obejmuje przede wszystkim usunięcie przedmiotów żelaznych, co umożliwi realizację dalszych badań nieinwazyjnych.

- Mieszkańców z pewnością najbardziej zaciekawi sama historia tego miejsca, która jest niezwykle bogata i nierozerwalnie związana z dziejami Polski. Spodziewamy się odkryć ślady dawnej kultury związanej z funkcjonowaniem zamku. Warto pamiętać, że zamek w Krupem to nie tylko część rezydencjonalna, czyli tzw. zamek górny, ale też całe jego otoczenie. Skupimy się na części gospodarczo-magazynowej, czyli na zamku dolnym. Bardzo ważnym elementem będzie również rozpoznanie systemu obronnego i prześledzenie, jak rozwijał się on na przestrzeni dziejów. To pozwoli nam lepiej zrozumieć zarówno funkcję zamku, jak i jego rolę w lokalnym oraz ogólnopolskim kontekście historycznym. Za największy sukces uznam sytuację, w której dzięki wynikom badań pojawią się tutaj turyści zainteresowani poznaniem przeszłości zamku – przeszłości, która może ich rozwijać i inspirować - wyjaśnił nam dr Grochecki. 

W projekt zaangażowani są specjaliści i pasjonaci historii z różnych instytucji i organizacji: Jakub Ordutowski z Instytutu Archeologii UMCS w Lublinie (specjalista od badań nieinwazyjnych), Ernest Kamiński i Karolina Bucka z firmy EKB Archeologia (współpracujący wcześniej przy badaniach w Białce), Łukasz Jabłoński, znany detektorysta i odkrywca m.in. skarbu z Czernięcina Poduchownego, a także przedstawiciele organizacji pozarządowych: Stowarzyszenia Historycznego NOVUM (Mariusz Jeleń), Fundacji Historycznej „Lubelszczyzna” (Krzysztof Sokołowski) oraz Stowarzyszenia Historyczno-Poszukiwawczego „Wolica” (Wojciech Werus wraz z Adamem Nowosadem, Grzegorzem Rękasem i Marcelim Kopciowskim). Koordynatorem i kierownikiem badań jest sam dr Konrad Grochecki.

- Jako poszukiwacze z radością przyjęliśmy zaproszenie do wspólnych działań, mających na celu przebadanie terenu zamku w Krupem przed planowaną rewitalizacją. Teren zamku i okolic jest trudny ze względu na ogromne zniszczenia. Nagromadziło się tu pod powierzchnią przez lata dużo gruzu oraz śmieci, chociażby po imprezach organizowanych na terenie zamku. Przed rozpoczęciem poszukiwań gmina Krasnystaw przygotuje teren i usunie porastającą tam trawę, co ułatwi nam działania, bo tutaj liczy się dla nas każdy centymetr - wyjaśnia nam Wojciech Werus.  

Jak przyznaje, w późniejszym etapie archeolodzy pod przewodnictwem dr Konrada Grocheckiego wyznaczą miejsca wykopów, gdzie rozpoczną się badania inwazyjne. 

- Wszyscy, bez wyjątku, chcemy pomóc w realizacji tego projektu, niezależnie z jakich grup poszukiwawczych pochodzimy. Dla nas to ogromne wyróżnienie. Pokażemy również, że poszukiwacze, historycy, archeologowie oraz władze gminy - my wszyscy - jesteśmy w stanie współpracować dla dobra wspólnego i historii naszego regionu. Miejmy nadzieję, że poszukiwania, jak i badania, będą owocne. Czy uda się znaleźć jakieś ciekawe zabytki? Zobaczymy. Będziemy na bieżąco informować o przebiegu prac i ich wynikach - zapewnia Werus. 

I dodaje, że informacja o planach rewitalizacji ruin zamku w Krupem są nadzieją dla tego miejsca. - Wszyscy powinniśmy być zgodni, że jest to niezbędne nie tylko dla ratowania tego przepięknego zabytku, ale również dla wzbogacenia oferty turystycznej w regionie.

Czytaj także:

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamakabaret
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama