Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Rejowiec: Koła gospodyń czeka reforma

131 zarejestrowanych kół gospodyń wiejskich działa na terenie powiatów chełmskiego, włodawskiego i krasnostawskiego. Organizują imprezy, karmią ludzi na festynach, sprzedają rękodzieło. Coraz częściej o ich dochody upomina się skarbówka, a sanepid sprawdza, co produkują i jak to przechowują.
Rejowiec: Koła gospodyń czeka reforma

Legalnie działające koła gospodyń wiejskich zarejestrowane są w związku rolników, kółek i organizacji rolniczych i traktowane jako związek zawodowy. Mają one swoje regulaminy, legitymacje, deklaracje członkowskie, zarząd i komisje rewizyjne. Prowadzą zeszyty z przychodami i rozchodami. Nie płacą podatków, bo działają jako organizacje pozarządowe na rzecz lokalnej społeczności, a nie dla zysków. Do niedawna nikt nie miał do tego zastrzeżeń.

- Każdy obywatel powinien płacić podatki, ale czy te koła są jedynymi ostatnimi organizacjami, które ich nie płacą? - zastanawia się Jan Rudnicki, prezes Regionalnego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

 

 Co nam wolno?

W ubiegłym tygodniu zorganizowano spotkanie dla przewodniczących kół gospodyń wiejskich na temat stosowania przepisów dotyczących wymogów sanitarno-epidemiologicznych w odniesieniu do przygotowywanych i sprzedawanych na dożynkach i festynach potraw regionalnych. Były na nim obecne przedstawicielki urzędu skarbowego i sanepidu. Współorganizatorką była radna powiatowa Dorota Łosiewicz, dyrektorka GOK-u w Rejowcu.

- Żadne koło nie robi czegoś dla własnego zysku. Chcemy wiedzieć, jak legalnie zarobić, by potem te pieniądze wydać na cele społeczne - mówi Łosiewicz.

- Inspiracją dla tego spotkania był incydentalny przypadek podczas Święta Pszczoły. My wiemy, że nalewek sprzedawać nie wolno, ale dziewczyny trochę poszalały i akurat pech chciał, że zostały namierzone. Takie przypadki zdarzają się raz, dwa rocznie w skali kraju - wspomina Rudnicki.

Przestrzegł on gospodynie, by nie wystawiały na stoły nalewek, bo grozi to mandatem albo skierowaniem sprawy do sądu. Urzędnicy wyjaśnili, że w takim przypadku, już od pierwszej sprzedaży, niezbędna jest kasa fiskalna. Również wtedy, gdy gospodynie nie handlują alkoholem, mogą natknąć się na kontrole i narazić na nieprzyjemności. Obecne na spotkaniu pracownice urzędu skarbowego zachęcały przedstawicielki kół do zarejestrowania się w urzędzie skarbowym. Wszelkie składki, darowizny i dochody z handlu stanowią przychód, który powinny wykazywać. Możliwości zarejestrowania się jest wiele. Mogą one działać na przykład jako stowarzyszenie. Dotąd tego unikały ze względu na formalności.

- Jest z pewnością kilkanaście kół, które pięknie rozwijają swoją działalność i powinny się zarejestrować dla swojego spokoju i raz w roku złożyć prościutkie sprawozdanie. Macie prawo wykazać wszelkie koszty prowadzonej działalności - podsumowuje Rudnicki.

Oznaczałoby to, że koła gospodyń będą musiały prowadzić ewidencję przychodów i rozchodów.

 

Formalności zabiją inicjatywę

- To wszystko prowadzi do zniszczenia naszej działalności - martwią się gospodynie. Wielu szefowym kół trudno jest namówić koleżanki do upieczenia sernika i wyjazdu na festiwal. - Jak teraz mamy im powiedzieć, że trzeba brać faktury, dokumentować wydatki i się rozliczać? - dziwią się przewodniczące kół.

Pod uwagę muszą brać również wymogi sanepidu. Jasno powiedziano na spotkaniu, że wszystkie panie, które przygotowują żywność i ją sprzedają, a nawet te, które tylko stoją na stoisku, muszą mieć książeczki zdrowia.

Gospodynie odpowiadają za ewentualne zatrucia klientów. Dlatego w trakcie festynów produkty łatwo psujące się, a więc garmażeryjne, mięsne, powinny być przechowywane w torbach chłodniczych. Nie dotyczy to żywności wysokiego ryzyka tj. ciasta z kremem, które muszą być trzymane w odpowiednio niskiej temperaturze, jakiej nie da się utrzymać w takich torbach. Lepiej na festyn nie zabierać takich ciast, a zwłaszcza kremów z surowym jajkiem. Ponadto żywność na stoisku powinna być przykryta, a gospodynie czysto i schludnie ubrane.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JanTreść komentarza: Ta Pani co opisała sytuację mieszka na osiedlu Baraki. Zostało ono wyremontowane na koszt miasta zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz Wybudowane 2 parkingi, boisko itp. Za remont nie zapłaciła ani grosza i ma pretensje że os. Morawinek jest odśnieżane. Jakoś nie zauważa że tam nie ma nic. Ani parkingu, boiska, stare dziurawe płyty chodnikowe, bez monitoringu. Łatwo być roszczeniową osobą jak się wszystko dostało za darmo.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rejowiec Fabryczny. Tak miasto walczy z ciężką zimą. Nie wszyscy są zadowoleni z pracy samorządowych służb.Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A Ty zapewne jesteś w trakcie leczenia. Jak widać z komentarza leczenie nie skutkuje. Życzę zdrowia.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:33Źródło komentarza: - Wszystko zależy teraz od Państwa – prezydent Chełma Jakub Banaszek rzuca wyzwanie ogólnopolskim mediomAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą całkowicie zgadzam.Tak na prawdę to w ogóle nie wiadomo do czego się nadaje.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:18Źródło komentarza: Kadrowe zmiany w MOSiR pod lupą komisji. Radny wymusił debatęAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jeszcze kilka lat temu tego by nie zrobił, bo domów ministrów pilnowała 24 godziny na dobę policja. Gdyby się pojawił dostał by pałą i gazem po oczach.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 09:00Źródło komentarza: Mieszkaniec Horodyszcza siedzi w areszcie. Wylał gnojowicę pod domem ministraAutor komentarza: MarylaTreść komentarza: Nie przychodzą do ciebie do domu!!!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 07:10Źródło komentarza: Chełm. 48 zł dziennie za osobę. Spór o schroniska dla osób bezdomnych
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama