Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 06:14
Reklama
Reklama
Rodzinna historia, która poruszyła jurorów

Uczennica z Chełma finalistką ogólnopolskiego konkursu genealogicznego

Wzruszająca historia pradziadka, poszukiwania genealogiczne sięgające XVIII wieku, zaangażowanie całej rodziny i wyjątkowa prezentacja – to wszystko sprawiło, że praca czwartoklasistki Emilki Majkutewicz ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Chełmie znalazła się wśród nagrodzonych w wojewódzkim etapie konkursu „Bez korzeni nie zakwitniesz”.
Uczennica z Chełma finalistką ogólnopolskiego konkursu genealogicznego

O kulisach powstania tej wyjątkowej pracy opowiadały w Radiu Bon Ton Emilia, mama finalistki Magdalena Majkutewicz, nauczycielka historii Marzena Stadnik oraz Żaneta Wasyjczuk z Archiwum Państwowego w Lublinie, oddział w Chełmie.

Konkurs organizowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Archiwa Państwowe ma na celu zachęcenie dzieci i młodzieży do odkrywania historii własnych rodzin. Jak przekonywały panie, goszczące w radio – te poszukiwania warto zacząć jak najwcześniej. A przypadek Emilki pokazał, że historia może wciągać całe rodziny i prowadzić do zaskakujących odkryć.

- To była praca, która się wyróżniała — podkreślała archiwistka Żaneta Wasyjczuk. - Nie tylko rzetelnością, ale też pomysłem na formę i osobistym zaangażowaniem.

Emilka odebrała nagrodę w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim

Emilka z pomocą mamy, dziadków i prababci odtworzyła losy swojego prapradziadka, który przed I wojną światową wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, pracował w stoczni w Detroit, a po wojnie wrócił do Polski, gdzie za zarobione pieniądze kupił młyn i został lokalnym przedsiębiorcą. W czasie okupacji Niemcy odebrali mu majątek, ale pozwolili nadal pracować w młynie – do końca jego życia. Po wojnie młyn został upaństwowiony i ostatecznie rozebrany, ale w rodzinnych zbiorach zachowały się jego fotografie.

- To była dla mnie fascynująca podróż przez pokolenia - mówiła Emilka. - Mogłam sobie wyobrazić, jak mój prapradziadek płynął do Ameryki, co czuł, z czym się zmagał.

Praca Emilki miała formę multimedialnej prezentacji, w której dziewczynka sama opowiadała o odkryciach i przodkach. Pomiędzy jej narracją pojawiały się zdjęcia dokumentów, pamiątek, fotografii rodzinnych oraz odtworzone drzewo genealogiczne, które jak dotąd sięga 1709 roku, lecz jak podkreśla mama Emilki, jest to niekończąca się opowieść, którą z pewnością wraz z córką będą chciały zgłębić.

- Zaczęło się od mojej własnej pasji do historii rodziny - mówiła Magdalena Majkutewicz, mama Emilki. - Emilka tylko podpatrywała na początku, a potem wciągnęła się całkowicie. Dla nas obu to było niezwykle wzruszające doświadczenie.

Nauczycielka historii, Marzena Stadnik, podkreślała znaczenie takich projektów dla rozwoju uczniów: 

- Najpiękniejsze momenty w pracy nauczyciela to te, kiedy dziecko zaczyna patrzeć na historię szerzej, osadza ją w kontekście swojej rodziny. To jest prawdziwa „żywa historia”.

W audycji zwrócono także uwagę na wartość edukacyjną i emocjonalną takich prac. Stworzone przez dzieci drzewa genealogiczne zostają w rodzinach jako trwałe dokumenty historii – mogą być rozwijane przez kolejne pokolenia, inspirować do dalszych badań, a czasem nawet prowadzić do odkrycia nieznanych wcześniej krewnych czy zapomnianych losów.

- Ta praca to nie tylko konkurs. To także poczucie zakorzenienia, zrozumienia historii Polski przez pryzmat osobistych losów – wtedy data z podręcznika przestaje być tylko datą, bo wiemy, że w tym czasie żył ktoś z naszej rodziny - mówiła Magdalena Majkutewicz.

Emilka podsumowała swoje doświadczenia słowami, które wybrzmiały szczególnie mocno: 

- To dało mi bardzo dużo do myślenia. Pokazało, jak wiele przeżyli moi przodkowie i jak bardzo byli odważni. Cieszę się, że mogłam opowiedzieć ich historię.

Konkurs „Bez korzeni nie zakwitniesz” to doskonały przykład na to, jak edukacja może przenikać się z życiem prywatnym, budząc emocje, rozwijając pasje i pogłębiając więzi międzypokoleniowe. A historia Emilki i jej rodziny to dowód na to, że nawet w czwartoklasistce może obudzić się duch prawdziwego badacza.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SpinozaTreść komentarza: Od razu po specjalnej operacji wojskowej na ukrainie Panstwo Polskie powinno wprowadzić surowe wizy tak jak w krajach ucywilizowanych. W chwili obecnej może być tylko gorzej jeśli chodzi o relację które i tak byly fatalne.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 16:53Źródło komentarza: Prezydent Banaszek broni Chełma przed oskarżeniami ukraińskiej poetki: "Są pewne granice"Autor komentarza: bądźmy normalniTreść komentarza: Nie brońcie zwykłego WARCHOLSTWA . Zgodnie z oczekiwaniami PiS - Talibów, doczekamy się brunatnych bojówek , oni ich wytrwale hodują.Data dodania komentarza: 1.02.2026, 15:26Źródło komentarza: Mieszkaniec Horodyszcza siedzi w areszcie. Wylał gnojowicę pod domem ministraAutor komentarza: wołyniakTreść komentarza: oni popełnili tak okrutne zbrodnie zwłaszcza na dzieciach i kobietach i z tego powodu nie przyznają się i będą blokować wszelkie ekschumacjeData dodania komentarza: 1.02.2026, 07:08Źródło komentarza: Prezydent Banaszek broni Chełma przed oskarżeniami ukraińskiej poetki: "Są pewne granice"Autor komentarza: SąsiadTreść komentarza: Konkretnie gdzie, a poza tym bocznymi drogami to się jeździ ciągnikami i terenowymi.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 23:43Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wykorzystują mrozy, by przygotować się na lato. Chcą stworzyć przestrzeń do rekreacjiAutor komentarza: AhwojnaTreść komentarza: Najlepiej do kijowa, tam zapewnią im ciepło xdData dodania komentarza: 31.01.2026, 22:12Źródło komentarza: Prezydent Banaszek broni Chełma przed oskarżeniami ukraińskiej poetki: "Są pewne granice"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama