Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
54 lata później...

Krasnystaw. Zegar bije, przyjaźń trwa. Spotkanie absolwentów klasy, której czas nie rozdzielił

7 czerwca 2025. Na pierwszy rzut oka to zwykła sobota. Ale dla grupy byłych uczniów technikum rolniczo-chmielarskiego – dziś Zespołu Szkół nr 2 im. Bartosza Głowackiego – to dzień pełen wzruszeń, wspomnień i wspólnego świętowania życia, które przed 54 laty zaczęło się od ostatniego dzwonka.
Krasnystaw - spotkanie absolwentów rocznika 1971
Zdjęcie grupowe jak zawsze – na schodach Staromiejskiej. Tam, gdzie wspomnienia spotykają się z teraźniejszością.

Autor: GD

Jak co roku, w pierwszych dniach czerwca, przyjechali z różnych stron Polski – z Warszawy, Olsztyna, Chełma, Zamościa, Krasnegostawu i okolic. Spotkali się o 10:30 przed szkołą, którą opuszczali jako młodzi, pełni planów ludzie. Dziś wracają tam z siwymi włosami, ale z młodzieńczą radością – bo są znowu razem.

– Cieszy nas to, że możemy się spotkać, możemy powspominać te młode lata, które naprawdę były wspaniałe – mówi Mieczysław Kulik, gospodarz klasy, inicjator i dusza tych corocznych zjazdów. – Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do Krasnegostawu, serce mi się raduje. Choć mieszkam w Zamościu, to tu czuję się jak u siebie.

Szkoła dawniej i dziś

Obecnie budynek szkoły to "kolos", jak mówią uczestnicy spotkania – dużo więcej klas, kierunków, nauczycieli. A wtedy? Tylko technikum rolniczo-chmielarskie. Pięć klas, znajome twarze, młodzieńcze marzenia i obowiązki, które zdawały się wielkie, ale z perspektywy lat stają się czułymi anegdotami.

Czytaj więcej: Krasnystaw. Grupa absolwentów Zespołu Szkół nr 2 im. Bartosza Głowackiego to zgrana paczka!

– Wtedy była jedna trzecia, dwie drugie i dwie pierwsze klasy – wspomina pan Mieczysław. – Dzisiaj? Nowoczesna szkoła, nowoczesne kierunki. Ale duch tamtych lat wciąż gdzieś tam w tych murach krąży…

Zwiedzanie szkoły to nie tylko spacer po korytarzach – to wędrówka w czasie. Po niej – obiad w restauracji Staromiejska i obowiązkowe pamiątkowe zdjęcie na schodach wejściowych. Ten rytuał trwa kilku od lat.

Tablo absolwentów Państwowego Technikum Rolniczego w Krasnymstawie rocznika 1971. Foto: GD.

To więcej niż zdjęcia - tablo z 1971 roku

Wzruszającym momentem spotkania była historia klasowego tabloktórego kopię każdy absolwent otrzymał ponad pół wieku temu na pamiątkę. Jedna z uczestniczek przyniosła jego oprawioną reprodukcję – wyblakłe fotografie z 1971 roku znów ożyły w dłoniach dawnych uczniów. Jak się okazało, jest to coś więcej niż zwykły sentyment. To symbol więzi, która nie zgasła przez dekady.

Czytaj więcej: Krasnystaw. Technikum kończyli w 1971 roku, spotkali się po 52 latach

– To była inspiracja nas wszystkich. Mieszkałem wówczas na stancji u pana Tokarzewskiego – nauczyciela plastyki, regionalisty, żołnierza AK i pierwszego kierownika Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie. Poprosiłem go o pomoc w stworzeniu tego dzieła, do którego dzisiaj wracamy wspomnieniami, a nawet ze łzami szczęścia w oczach - wspomina Alfred Sobótka.

Zygmunt Tokarzewski – człowiek renesansu – nie tylko inspirował, ale i działał. Gdy dwie nauczycielki odmówiły przekazania swoich zdjęć do tablo, namalował je… odręcznie. Bo liczyła się kompletność, symbol, wspólnota.

– Niektórzy byli zaskoczeni – śmieje się Feliks Drozdalski. – Bo te wizerunki nauczycielek niewiele się różniły od zdjęć pozostałych – taka była precyzja. Nie wiem, czy te panie w ogóle dowiedziały się, że takie tablo powstało bez ich zgody. W każdym razie mam je w albumie gdzieś na strychu. Za namową mojego syna miałem nawet wziąć je na dzisiejsze spotkanie. Ale teraz już wiem – muszę je odszukać i dobrze obejrzeć.

Czytaj więcej: Krasnystaw. Dawny rolniczak ma już 100 lat! [ZDJĘCIA+WIDEO]

Ludzie, których już nie ma

Z roku na rok lista obecności wygląda inaczej. Jedni wracają, inni nie mogą, jeszcze inni… odchodzą. Około 10 osób z klasy już nie żyje. Ale ich pamięć jest obecna w każdym geście, we wspomnieniu, w milknącym na moment głosie.

– Nikt z nas nie przypuszczał, że po tylu latach będziemy się spotykać – mówi Mieczysław Kulik. – Ale to samo wyszło z siebie. Chyba dlatego te spotkania są takie szczere, prawdziwe. Dopóki zdrowie dopisze – chcemy je kontynuować.

Fotografia ze spotkania klasowego w 2017 roku przed Zespołem Szkół nr 2 im. Bartosza Głowackiego w Krasnymstawie. Foto: Alfred Sobótka.

I co dalej?

Zgodnie z tradycją, zjazd całej szkoły odbywa się co 5 lat – a przyszły rok teoretycznie wypada jako jubileuszowy. Czy się odbędzie? Jeszcze nie wiadomo. Ale jedno jest pewne – ta grupa spotka się znów, jeśli tylko będą mogli.

Bo to już nie tylko spotkanie klasowe. To mała lekcja historii miasta, w którym się dorastało, do którego wraca się z sentymentem. To także świadectwo pokolenia, które mimo zmian w świecie, pozostało wierne temu, co najważniejsze – ludzkiemu spotkaniu, pamięci, lojalności i przyjaźni.


Uczestnicy spotkania w 2025 roku:
Mieczysław Kulik, Grażyna Kura, Józef Bęcała, Barbara Bodio, Feliks Drozdalski, Leszek Goździk, Teresa Has, Krzysztof Kuś, Irena Olech, Stanisław Stelmaszczuk, Alfred Sobótka, Stanisław Maciejewski, Henryk Wójcik, Józef Zacharzyński, Jan Znój i Teresa Bęcała.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama