Start Krasnystaw wyszedł na własnej murawie na prowadzenie w 12. minucie, kiedy rzutu karnego nie zmarnował Łukasz Strug. Goście wyrównali natomiast po zmianie stron, a autorem bramki w 51. minucie był Patryk Malec.
- Z przebiegu spotkania uważam, że byliśmy drużyną lepszą, ponieważ stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy, bo zabrakło troszkę umiejętności i troszkę szczęścia. Mieliśmy też drugi rzut karny, który mógł uspokoić grę - mówi trener Startu Dawid Sołdecki. - Trzeba przyznać, że zespół z Radzynia Podlaskiego punktuje i dobrze gra, spodziewaliśmy się też, że będzie dążył do odrobienia strat i po zmianie stron szybko mu się to udało.
Przed kolejnym meczem ligowym Start Krasnystaw czeka jeszcze spotkanie w ramach następnego etapu Pucharu Polski, a w nim drużyna zmierzy się z Ładą Biłgoraj.
Z IV ligą żegna się już natomiast Kłos Gmina Chełm, który w 31. kolejce uległ na wyjeździe rezerwom Górnika Łęczna 1:3 i nie ma już szans na wyjście z ostatniej lokaty w tabeli. Honorowe trafienie dla zespołu prowadzonego przez Damiana Miazgę zdobył z rzutu karnego Patryk Marczuk.
Czytaj także:



Napisz komentarz
Komentarze