Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Niezadowoleni wyszli na ulice

Protest przeciwko reorganizacji szkół w Chełmie [GALERIA ZDJĘĆ + FILM]

W czwartek (13 lutego) w Chełmie odbył się protest zorganizowany przez słuchaczy Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych nr VII. Demonstracja była reakcją na plany miasta dotyczące reorganizacji placówek edukacyjnych, w tym włączenia tegoż liceum oraz Szkoły Policealnej do Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką.

Protestujący zgromadzili się na placu dr. Edwarda Łuczkowskiego, skąd przemaszerowali pod Urząd Miasta Chełm, skandując przy tym: "nic o nas bez nas", "nasza szkoła, nasza przyszłość" czy "nie będzie urząd pluł nam w twarz".

Plany miasta i decyzja rady miasta

Przypominamy, że Rada Miasta Chełm podczas ostatniej sesji jednogłośnie podjęła decyzję o zamiarze przekształcenia Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych nr VII i Szkoły Policealnej, które obecnie funkcjonują w ramach Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego (CKZiU). Od 31 sierpnia tego roku placówki te zmienią swoją siedzibę z ul. Stefana Batorego 1 na ul. Henryka Sienkiewicza 22, gdzie mieści się Zespół Szkół Ekonomicznych i Mundurowych. Reorganizacja wynika z problemów demograficznych - w Liceum dla dorosłych uczą się obecnie zaledwie 73 osoby w czterech klasach, a Szkoła Policealna od roku szkolnego 2020/2021 nie uruchomiła nowych kierunków ani oddziałów.

Zdaniem władz miasta zmiany pozwolą na lepsze wykorzystanie zasobów kadrowych i infrastruktury. Ponadto przeniesienie placówek jest związane z planowaną likwidacją III Liceum Ogólnokształcącego, co umożliwi efektywniejsze zagospodarowanie budynku przy ul. Sienkiewicza. Urzędnicy zapewniają, że reorganizacja nie wpłynie negatywnie na edukację uczniów i kadrę pedagogiczną.

Głosy protestujących

Jednak zdaniem uczestników protestu zmiany mogą mieć negatywne konsekwencje. Przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Chełm Dawid Chmielewski podkreśla, że uczniowie obawiają się rozpadu środowiska, które budowali przez wiele lat.

- Przede wszystkim uczniom tak naprawdę rozpadnie się środowisko. Przez wiele lat budowali wspólną atmosferę, która teraz ma po prostu zostać zaburzona. U wielu uczniów może to spowodować negatywne skutki psychiczne, ponieważ będą musieli się dostosować do nowych warunków, co po prostu dla nich nie będzie korzystne. To generalnie jest trudna sytuacja. Miasto zapewnia, że nikt nie zostanie zwolniony, tylko etaty dyrektorskie zostaną, powiedzmy, zoptymalizowane. Natomiast w praktyce wydaje mi się, że może to wyglądać trochę inaczej - powiedział nam Chmielewski.

Jeden z organizatorów strajku zwraca uwagę na wartość indywidualnego podejścia do uczniów, które według niego może zostać zatracone.

- Nasza szkoła ma wieloletnie doświadczenie w pracy z dorosłymi słuchaczami. Każdy nauczyciel zna swoich uczniów i podchodzi do nich indywidualnie. W nowej szkole może to się zmienić. Nie obawiamy się samych zmian, ale tego, że zostaniemy odsunięci na margines - usłyszeliśmy.

Spotkanie z wiceprezydent

Protestujących w swoim gabinecie przyjęła wiceprezydent Chełma Dorota Cieślik, która wyjaśniła, że reorganizacja placówek nie oznacza ich likwidacji, a jedynie zmianę siedziby i próbę zapewnienia im większej stabilności.

- Szkoły policealnej w tym zespole nie udaje się odtworzyć od kilku lat, mimo corocznych naborów. Jeśli chodzi o liceum dla dorosłych, obecnie mamy 73 uczniów w czteroletnim cyklu nauczania. Uczniowie zostali poinformowani o zmianie siedziby, podobnie jak ich rodzice, jeśli byli to niepełnoletni słuchacze. Nasza propozycja przeniesienia szkoły do Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych wynika z chęci zapewnienia im lepszych warunków oraz stabilnej kadry nauczycielskiej - powiedziała wiceprezydent.

Podkreśliła również, że nowa lokalizacja jest bardziej dostępna komunikacyjnie, a baza dydaktyczna ZSEiM pozwala na lepsze kształcenie uczniów w dziedzinach ekonomicznych i administracyjnych.

- Przeniesienie siedziby nie oznacza likwidacji. Wręcz przeciwnie, to próba stworzenia większych możliwości dla słuchaczy oraz zapewnienia im lepszego zaplecza edukacyjnego - tłumaczyła wiceprezydent.

Mimo zapewnień władz miasta protestujący domagają się dalszego dialogu i rozważenia alternatywnych rozwiązań.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Normalny 81 14.02.2025 08:08
Z doświadczenia wiem ,że Pani Cieślik nie odpuści , niestety głos ludu ma w w nosie a starego i zimnego betonu nic nie ruszy .

polak 13.02.2025 16:48
protestujcie tak dalej

protestujący 13.02.2025 16:12
Banaszek i Banaszkowa nie mogli do ludzi wyjść?

Sylwester B 13.02.2025 16:01
Bicie piany bez sensu. Oczywista reforma jest konieczna i argumenty miasta są jak najbardziej logiczne. Uważam dodatkowo że przeniesienie do bursy osób z garstkowych internatów też jest konieczne. I wykorzystanie tych budynków lepiej dla miasta a nie trzymanie pustostanów.

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama