Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 00:21
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

„Tylko raz… życie wierszem pisane” - nowy tomik poetycki Teresy Hałas

Pochodząca z gminy Izbica Teresa Hałas, była posłanka oraz artystyczna dusza, powróciła z nowym tomikiem poezji. Zbiór, zawierający ponad 200 wierszy, jest refleksją nad sensem życia, przemijaniem i ludzkimi emocjami.
„Tylko raz… życie wierszem pisane” - nowy tomik poetycki Teresy Hałas

Źródło: FB Teresa Hałas

W tomiku, dwukrotnie obszerniejszym od debiutanckiego, czytelnicy odnajdą szeroki wachlarz uczuć – od smutku i zadumy po radość i optymizm, a także wiersze o tematyce historycznej i wspomnienia o bliskich. Jak podkreśla autorka, tomik ten jest podziękowaniem za wszystko i oferuje lekturę dla każdego, kto szuka wsparcia, pocieszenia lub po prostu piękna w poezji.

Teresa Hałas wyjawiła nam, że inspiracją do stworzenia tomiku pt. „Tylko raz… życie wierszem pisane” był szereg nagromadzonych doświadczeń. W rozmowie z nami podkreśliła, że silną potrzebą, która pchnęła ją do napisania kolejnych wierszy, były liczne i intensywne przeżycia, których doświadczyła w ostatnim czasie.

- Jest taki czas w życiu, gdy człowiek zastanawia się bardziej nad jego sensem, nad przemijaniem. Ja właśnie miałam taki okres w swoim życiu. Najpierw zmarł mój mąż, później moja choroba – dosyć poważna. Musiałam pożegnać się z miejscem, w którym mieszkałam... – wyjawiła nam Teresa Hałas.

Artystka pierwotnie zamierzała stworzyć książkę, w której pragnęła utrwalić wspomnienia i refleksje o życiu. Niemniej jednak, pod wpływem wewnętrznego natchnienia, zdecydowała się na formę poetycką, uznając wiersz za najdoskonalsze medium do wyrażenia głęboko skrywanych emocji i przeżyć.

- Przychodzi myśl i trzeba ją spisać, bo jak się nie spisze, to umyka. I tak też było ze mną. Wydałam pierwszy tomik i nadal pisałam wiersze. Utwory umieszczone w drugim tomiku powstawały mniej więcej od 2016 roku. W publikacji umieszczone są daty, więc łatwo się zorientować, kiedy dany wiersz został napisany. Tworzyłam je przez okres pandemii, a ostatnie pochodzą z 2023 roku – powiedziała nam pani Teresa.

Sam tomik to dosyć obszerna publikacja, niemal dwukrotnie dłuższa niż pierwsza. Odbiorcy znajdą w niej ponad 200 wierszy na 325 stronach. 

- Grafik z drukarni zachęcał mnie do wydania dwóch tomików. Świadoma jednak byłam, że prawdopodobnie nie będę miała już takiej możliwości – z powodu braku wsparcia finansowego, o które zresztą nie zabiegałam. Obie publikacje wydałam za własne środki. Starałam się starannie uporządkować wiersze, co przy obowiązkach poselskich było sporym wyzwaniem. Dopiero później, gdy miałam więcej czasu, mogłam na spokojnie usiąść i wybrać te, moim zdaniem, najciekawsze utwory, poruszające różnorodne tematy i sytuacje – wyznała poetka.

W tomiku odnajdziemy bogactwo opisów ludzkich doświadczeń, jednak, jak zaznacza sama autorka, czytelnik z łatwością znajdzie w nich również cząstkę siebie. Wynika to z uważnej obserwacji otaczającego świata i relacji międzyludzkich, którym oddaje się pani Teresa. Rozmowy z ludźmi i znajomość różnorodnych sytuacji życiowych stały się dla niej inspiracją do przelania tych obserwacji na język poezji. W publikacji autorka stworzyła przestrzeń dla wierszy oddających szerokie spektrum emocji – od głębokiego smutku i zadumy nad przemijaniem, po chwile radości, optymizmu i uniesień. W tomiku znajdziemy też wiersze historyczne i patriotyczne. 

- Piszę o tych, za którymi tęsknię. Są wiersze o mojej babci, o moich rodzicach – o przemijaniu. Oczywiście piszę także o moim przemijaniu… Ten tomik to podziękowanie za wszystko – ze wzruszeniem przyznała twórczyni.

Jak zapewnia autorka, to lektura dla każdego, bez względu na aktualną sytuację życiową. Wiersze te z pewnością trafią do serc osób doświadczających różnorodnych losów. Ukryte w nich historie wielu ludzi z pewnością będą się powtarzać w życiu. Szukając wsparcia, pocieszenia czy radości – warto sięgnąć po ten zbiór. W zimowy wieczór, z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni, można z przyjemnością zatracić się w poezji...

„Wędrowałam latami podziwiając ten świat… co zapatrzył się we mnie na zabój… jeszcze raz gonił czas… liczył hulał i tkał… moją suknie z białego jedwabiu… wędrowałam latami spotykając dzień dnia… co mi wpychał bławaty do ręki… mówił weź ponieś w dal… zobacz jaki w nich czar i pasują do twojej sukienki”.
Czytaj także: 

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Domator 21.01.2025 08:05
Ech, czego tam się nie znajdzie...w polityce nie wyszło, więc teraz czas na poezję

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama