Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Biegacze kochają las

Dosadnie udowodnił to Tomasz Lipiński, trener Implozji Chełm, który wystartował w górskiej rywalizacji pod zobowiązującą nazwą LoveLas. Na ponad 50-kilometrowej trasie poprowadzonej Puszczą Sandomierską nie dał szans konkurentom i wygrał z dużą przewagą.

Tomasz Lipiński podszedł do tego wyścigu "na luzie", ponieważ zakończył już sezon intensywnych startów i jest w trakcie roztrenowania. Brak presji przełożył się mimo wszystko na to, że nie miał sobie równych i wygrał wszystko co mógł. Czasem 4 god. 10 min 58 sek. zapewnił sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji open, a także w kategorii solo, która polegała na braku pomocy z zewnątrz (każdy uczestnik musiał mieć ze sobą nawodnienie i ewentualne jedzenie).

- Byłem pozytywnie zaskoczony tym rezultatem, bo dźwigałem ok. 2 kg więcej niż większość innych startujących, aczkolwiek mała pomyłka nawigacyjna sprawiła, że trochę nadłożyłem drogi - wspomina chełmianin. - Udało mi się to jednak nadrobić, i to z dużą nawiązką, ponieważ miałem ok. 10 minut przewagi nad drugim zawodnikiem na mecie. Jestem zadowolony i oceniam ten start jako dobry prognostyk na kolejne biegu ultra.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama