Szansę na prowadzenie Chełmianka miała już po pięciu minutach, kiedy strzał na bramkę rywali z ok. 20 m oddał Piotr Piekarski, jednak zabrakło nieco celności. Cztery później nadrobił to jednak Jakub Romanowicz, który zwieńczył dobrze skonstruowaną akcję golem z półdystansu. Piłkarze z Połańca próbowali odrobić straty, jednak defensywa gospodarzy znów okazywała się murem nie do przebicia, a sam skład prowadzony przez Grzegorza Bonina podejmował szybkie i odważne decyzje, czym jeszcze bardziej rozpraszał przyjezdnych. 27. minuta przyniosła kolejną świetnie sfinalizowaną akcję. Piotr Zmorzyński podał piłkę do Bartłomieja Korbeckiego, a ten zwinnie ominął goalkeepera gości i zwiększył prowadzenie swojego zespołu. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym więcej nerwów wdzierało się w szeregi gości, jednak nie przyniosło to żadnych zmian na tablicy wyników.
Początek drugiej części meczu toczył się głównie na połowie Chełmianki, co zostało skutecznie przerwane w 62. minucie. Piłkę z autu wyrzucił Jakub Pek, ta niedługo później znalazła się pod nogami Maksima Kventsara i wylądowała za plecami stojące w bramce Czarnych Połaniec Wiktora Kowala. 69. minuta przyniosła gościom rzut karny, który Michał Banik zadecydował się zagrać płasko, co nasz goalkeeper Michał Jerke dobrze wyczuł i dopisał do konta kolejną świetną interwencję. Na dziesięć minut przed końcem drugiej połowy przyjezdni zdobyli honorową bramkę, kiedy Mateusz Chmielowiec znalazł się praktycznie pod samą naszą siatką.
Teraz czytane:


![InPost ChKS Chełm walczył do końca z Projektem Warszawa [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-inpost-chks-chelm-walczyl-do-konca-z-projektem-warszawa-1774116667.jpg)





![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-3-2026-1773530269.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze