Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Dorohusk. Na protest przyjechali rolnicy z różnych stron

Niedzielny (18 lutego) protest w Dorohusku zgromadził wiele osób, dołączyli rolnicy ze wszystkich stron kraju, oraz przewoźnicy i górnicy. Do protestujących przyjechał wicewojewoda lubelski Andrzej Maj i przybliżył działania rządu podejmowane w celu złagodzenia obecnej sytuacji, w jakiej znalazło się polskie rolnictwo.

Wicewojewoda nie został ciepło przyjęty, a samo spotkanie przebiegało burzliwie. W wystąpieniu gość mówił o przyczynach obecnego stanu i nakreślił ciężar sytuacji. Rolnicy domagali się jednak konkretów. 

– Jeśli chodzi o granicę, wszystkie służby postawione są w stan gotowości. Zapewniam, że produkty legalnie wprowadzone na rynek w Polsce są bezpieczne – mówił, na co tłum odpowiedział śmiechem i buczeniem. - Chcemy ostrzec importerów, którzy robią coś niezgodnego z prawem, że kary będą bardzo wysokie. Wysyłajcie sygnały do urzędu wojewódzkiego, jeśli zauważycie nieprawidłowości, będziemy je badać. Ja, z poziomu województwa na pewno granicy zamknąć nie mogę. Dokonać tego może tylko UE, musi to być koalicja wielu krajów. Nie traktujcie mnie jak wroga. Będziemy zdeterminowani, żeby przywrócić sytuację w polskim rolnictwie, żebyście byli zadowoleni. Wasze protesty spowodowały to, że w rozporządzeniu KE wprowadzona została furtka pozwalająca na dwustronne porozumienie w sprawie limitowania produktów. Trwają dwustronne rozmowy ze stroną ukraińską na temat systemu limitowania wybranych produktów wjeżdżających na nasz teren.  Będziemy walczyć  również o to, żeby Zielony Ład w takiej formie, w jakiej został zaproponowany, nie wszedł w życie. Jestem pod wrażeniem waszego protestu, że was tak dużo przyjechało… 

Przemówienie wicewojewody nie przekonało rolników, wznoszono m.in. okrzyki: Tu jest Polska!, Rząd pod sąd!, Rolnik w Polsce gospodarzem! Atmosfera była napięta.

Prezes Lubelskiej Izby Rolniczej Gustaw Jędrejek mówił:

 – Dowiedzieliśmy się, że na wojnie przemysł Francji i Niemiec zarabia wielkie pieniądze. W tej części Europy rolnictwo jest praktycznie do zlikwidowania. Sytuacja jest prawie beznadziejna. Minister rolnictwa po dwóch tygodniach rozmów z rolnikami  nie znał ich postulatów. Powołaliśmy więc grupę roboczą, aby przygotować postulaty, które minister ma przedstawić stronie europejskiej - zapewniał. 

Protesty odbywają się w całym kraju, jedne są spokojne, inne burzliwe, są też takie, które zostały rozwiązane. Taka sytuacja miała miejsce na proteście w Hrubieszowie.  Sławomir Szlachta, organizator protestu w Hrubieszowie, wyjaśnił przyczyny: – Pierwszą przyczyną było zastraszanie, że będziemy płacić za straty ponoszone przez firmę transportową; drugą, że pracownicy firmy też ponosili straty, gdyż przez tydzień nie dostawali pieniędzy; trzecią było zmęczenie. Staliśmy osiem dni non stop i to też zrobiło swoje.

Pan Sławek podkreślił też, że trzeba wiedzieć. kiedy ze sceny zejść z honorem. Zwrócił się również do Andrzeja Maja: - Panie wojewodo, nie ma mowy o negocjacji nowego ładu, Zielony Ład ma w całości iść do kosza. 

Te słowa skwitowano brawami. 

Bartłomiej Szajner, rolnik z gm. Wojsławice, powiedział:

– Panie wojewodo, tu nie ma czasu. Sytuacja trwa dwa lata. Dwa lata walczymy o racjonalne decyzje rządzących. Trzeba zamknąć granice, nas już nie stać na przyjmowanie tych towarów. Ponadto ekoschematy to ekoterroryzm, zamykamy to. Chłop wie najlepiej, jak uprawiać ziemię. 

Adam Bojarski przypomniał słowa śp. Jana Olszewskiego z nocy, w której był odwoływany: - Wtedy zadał pytanie: gra nie idzie o to jaka będzie Polska, tylko czyja będzie Polska? Częściowo tę lekcję odrobiliśmy. Zostało część kopalni, zostały firmy energetyczne, rolnictwo. Dlaczego nie chcą nas słuchać? 

Przedstawiciele górników i przewoźników wspierają rolników. Górnicy mówią, że oni przespali sytuację i ich branża jest wygaszana. Przewoźnicy opowiadali o swojej walce i konsekwencjach, jakie ponoszą w związku z tą sytuacją.

Tego dnia odśpiewano hymn Polski i inne pieśni, które przez wieki łączyły Polaków. Atmosfera była bardzo podniosła. Po wystąpieniach uczestnicy poszli w marszu. Uroczysty marsz tysiąca polskich flag przeszedł w kierunku granicy. Prowadzeni pieśnią szli w zadumie i nadzieją w sercu…

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: ignacTreść komentarza: superData dodania komentarza: 5.03.2026, 18:02Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: miejscowaTreść komentarza: Ta, a Anna Dąbrowska-Banaszek będzie Ministrą Zdrowia i Wszelkiej Szczęśliwości!Data dodania komentarza: 5.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama