Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama baner reklamowy

Pomnik odsłonięty. Prezydent Andrzej Duda i minister MSWiA odwiedzili Włodawę

Do Włodawy, na odsłonięcie pomnika poświęconego gen. Franciszkowi Kleebergowi oraz jego żołnierzom, przyjechali prezydent Polski Andrzej Duda oraz minister MSWiA Mariusz Kamiński. W czasie uroczystości odznaczono dziesięciu funkcjonariuszy Straży Granicznej krzyżem zasługi za dzielność.
Pomnik odsłonięty. Prezydent Andrzej Duda i minister MSWiA odwiedzili Włodawę
We Włodawie odbyły się uroczystości związane z odsłonięciem pomnika Rzeczpospolitej Włodawskiej, w wydarzeniu uczestniczył prezydent Andrzej Duda oraz minister MSWiA Mariusz Kamiński

Autor: Anna Chodyka

Jak informuje burmistrz Wiesław Muszyński, pomnik Rzeczpospolitej Włodawskiej poświęcony gen. Franciszkowi Kleebergowi i jego żołnierzom, który powstał we Włodawie, został wybudowany, w wyniku przeprowadzonych w mieście konsultacji społecznych. 

- Zapytaliśmy mieszkańców o zburzenie poprzedniego pomnika, gdyż nowy powstał w miejsce poprzedniego. Pierwszy pomnik był poświęcony żołnierzom polskim i sowieckim. Wzbudzał kontrowersje wśród części mieszkańców. Wojna na Ukrainie przyśpieszyła reakcje mieszkańców, zaczęły się wówczas liczne protesty przeciwko sowieckiemu pomnikowi. Dlatego zaproponowaliśmy mieszkańcom wybudowanie pomnika Rzeczpospolitej Włodawskiej - wyjaśnia Muszyński. 

Dodaje, że mieszkańcy większością głosów byli za jego zmianą. 

- Teraz pomnik odsłaniamy, zaprosiliśmy na to wydarzenie prezydenta Polski Andrzeja Dudę. Na jego przyjazd umawialiśmy się w czasie jego wizyty we Włodawie, kilka lat temu... - wyjaśniał burmistrz. 

Przekazał, że pomnik powstał na cześć gen. Franciszka Kleeberga i jego żołnierzy z Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie. 27 września 1939 r. generał przybył do Włodawy i powołał na nowo władze administracyjne miasta. Przywrócił funkcję burmistrza, którą wcześniej zniósł agresor niemiecki oraz radę społeczną i starostę. 

- Wówczas Włodawa była jedynym oprócz Helu skrawkiem wolnej Polski. Stąd nadano nazwę Rzeczpospolita Włodawska. Uznaliśmy, że to ważne, by przypomnieć tę historię mieszkańcom. Będzie to też atrakcja dla turystów odwiedzających Włodawę - wskazał burmistrz. 

Monument sfinansował Instytut Pamięci Narodowej, a wcześniej przedstawił wizualizację , tak by mogli ją zobaczyć i zaakceptować mieszkańcy.

 - Większości mieszkańców pomnik się podoba. Mówią, że dobrze wkomponował się w zabytkowe otoczenie miasta. Myślę, że nie będzie budził kontrowersji - zaznaczył Wiesław Muszyński. 

- Uznaliśmy, że to ważne, by przypomnieć tę historię mieszkańcom. Będzie to też atrakcja dla turystów odwiedzających Włodawę - wskazał burmistrz fot. Anna Chodyka

Historia wciąż żywa

Wiesław Holaczuk, zastępca burmistrza Włodawy i historyk, wyjaśnił, że Samodzielna Grupa Operacyjna Poleska została rozbita i ponownie powołana we Włodawie przez gen. Franciszka Kleeberga. 

- Pierwsze oddziały zaczęły napływać do Włodawy 25 września 1939 r. Był to ostatni ze skrawków broniącej się Rzeczpospolitej. Gen. Franciszek Kleeberg powołał nie tylko Samodzielną Grupę Operacyjną Polesie, która dalej miała podejmować walkę, ale też władze cywilno-administracyjne miasta i okolic. Stąd wzięła się nazwa Rzeczpospolita Włodawska. Obszar od Sławatycz po Lubartów był kontrolowany przez Samodzielną Grupę Operacyjną Polesie przez trzy dni - mówił Holaczuk. 

Dodał, że Włodawa dzięki temu przez te trzy dni była stolicą Polski, gdyż Warszawa upadła 28 września 1939 r. Wyjaśnił, że oddziały gen. Kleeberga 30 września 1939 r. zaczęły się wycofywać za linię Wisły. Pod Kockiem Samodzielna Grupa Operacyjna Polesie stoczyła ostatnią bitwę 2 października 1939 r. 

Przekazuje też, że pomnik jest zakończony czterema orłami, skierowanymi w różne strony świata. 

- Od frontu jest popiersie gen. Franciszka Kleeberga i napis, że pomnik jest poświęcony jemu i jego żołnierzom. Z tyłu pomnika jest opis powstania Rzeczpospolitej Włodawskiej - tłumaczył zastępca burmistrza. 

Dodaje, że na temat Rzeczpospolitej Włodawskiej jest niewiele publikacji, zwłaszcza szczegółowych, jeśli chodzi o nazwy oddziałów. 

- Znam jedno opracowanie traktujące na ten temat. Wiedza nie jest powszechna, ale jako historyk w czasie prowadzonych lekcji starałem przekazywać te informacje uczniom. 

Najzdolniejszy generał

Andrzej Duda prezydent Polski, będąc we Włodawie, podkreślił, że cieszy się, że może być z mieszkańcami miasta w czasie odsłonięcia pomnika i w 84. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

- W 1939 r. praktycznie na dwa dni powstał twór administracyjny, który utworzony rozkazem gen. Franciszka Kleeberga, nazywamy dzisiaj Rzeczpospolitą Włodawską. Można powiedzieć, że był to ostatni taki funkcjonujący i sprawnie zorganizowany kawałek polskiej ziemi, gasnącej, upadającej pod ciosami najeźdźców II Rzeczpospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda. 

Odniósł się do swojej poprzedniej wizyty w 2019 r. kiedy rynek nie był jeszcze zrewitalizowany. Wskazał, że miasto pozyskało zewnętrzne, rządowe fundusze, dzięki czemu inwestycja została ukończona. 

- Dzięki temu miasto prezentuje się zupełnie inaczej. Jakże inaczej jest tutaj przebywać. Cieszę się ogromnie, że te miasta, także w tej wschodniej części naszej Rzeczpospolitej zyskują, dzięki rozwojowi całego kraju. Mogą poprawić swoje funkcjonowanie dla pożytku mieszkańców i radości nas wszystkich obywateli - zaznaczył prezydent. 

Podziękował za pomnik władzom miejskim, prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej i całemu instytutowi oraz mieszkańcom. Podkreślił, że pomnik upamiętnia gen. Kleeberga i żołnierzy Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie, którzy byli jednymi z największych  bohaterów Kampanii Wrześniowej II wojny światowej. 

- Historycy, zwłaszcza wojskowości, zaznaczają jednogłośnie, że gen. Kleeberg okazał się jednym z najzdolniejszych, najbardziej błyskotliwych generałów, jakich miała wówczas II Rzeczpospolita. W sposób znakomity przeprowadził organizację i reorganizację powierzonej mu dużej jednostki liczącej prawie 20 tys. żołnierzy, którą była Samodzielna Grupa Operacyjna Polesie. Musiał ulec, bo wobec ówczesnej sytuacji, stopniowego zamykania w kleszczach dwóch najeźdźców, z jednej strony najeźdźcy niemieckiego, a z drugiej sowieckiego, nie miał szans przetrwać - przypomniał prezydent Duda. 

Wspomniał też o ostatniej odezwie, którą gen. Kleeberg napisał do żołnierzy.

 - “Na skutek braku amunicji i zaopatrzenia, mając na względzie życie żołnierskie, tak cenne, nie widzę dalszego sensu walki” - pisał generał. Sam niestety, zmarł wkrótce, w 1941 r. jako jeniec niemieckiego stalagu. Zmarł przedwcześnie, mając zaledwie 53 lata - przekazał prezydent RP. Podziękował za to, że Włodawa pamięta o zbrojnym czynie i bohaterstwie polskich żołnierzy, nie tylko żołnierzy Wojska Polskiego, ale też żołnierzy korpusu ochrony pogranicza. 

Odznaczono funkcjonariuszy SG

Prezydent Andrzej Duda odznaczył wraz ministrem MSWiA Mariuszem Kamińskim dziesięciu funkcjonariuszy Podlaskiego i Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej krzyżami zasługi za dzielność. 

Głos zabrał też minister MSWiA Mariusz Kamiński, który podkreślił, że funkcjonariusze Straży Granicznej i żołnierze Wojska Polskiego bronią naszej niepodległości. 

- Z determinacją, dzień i w noc, z bronią w ręku funkcjonariusze strzegą granic naszego państwa. Wśród odznaczonych są funkcjonariusze i funkcjonariuszki, którzy w czasie wykonywania zadań obrony naszej wschodniej granicy doznali ran. Ran zadanych od kamieni i innych niebezpiecznych narzędzi.

 Zwrócił się też do funkcjonariuszy: 

- Przelaliście krew za nasz kraj, zgodnie z rotą przysięgi, że będziecie bronić państwa polskiego i jego obywateli, zarówno wy, jak i cała wasza formacja swoją codzienną służbą udowadnia, że ta przysięga, jest dla was świętą przysięgą. Jesteście godnymi następcami żołnierzy gen. Kleeberga! 

Dodał, że dzięki funkcjonariuszom wrogie reżimy nie przełamały granicy i jej nie przełamią. 

- Polska jest i będzie bezpieczna, dzięki takim funkcjonariuszom, jak wy. Także dzięki żołnierzom Wojska Polskiego i polskim policjantom - zaznaczył. 

Prezydent Andrzej Duda odznaczył wraz ministrem MSWiA Mariuszem Kamińskim dziesięciu funkcjonariuszy Podlaskiego i Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej krzyżami zasługi za dzielność fot. Anna Chodyka

Pomnik się podoba

- Pomnik nam się podoba, poprzedni to było straszydło. Teraz jest poświęcony bohaterom, a poprzedni upamiętniał żołnierzy sowieckich. Gen. Kleeberg działał na naszym terenie, więc warto to upamiętnić. Staramy się pamiętać o historii, często odwiedzamy miejsca pamięci - mówili Jadwiga i Zbigniew z Włodawy.   

Jak przekazuje mieszkanka Włodawy, Danuta, poprzedni pomnik był bastionem przeszłej epoki. 

- Był poświęcony żołnierzom armii sowieckiej, był ohydny. Nowy pomnik jest piękny. Mamy we Włodawie mural poświęcony gen. Kleebergowi, jest Szkoła Podstawowa nr 3, która nosi imię generała, a teraz przyszedł czas na pomnik - zauważyła Danuta. 

Poniżej galeria zdjęć.

Czytaj też:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: staryTreść komentarza: To prawda - po powołaniu SPN ilość gatunków "zielnych" na pewno ulegnie zmniejszeniu. Tutaj polecam spojrzeć na zdjęcie satelitarne lasów sobiborskich - istna szachownica jasnych plam po wyciętym lesie. Na takiej plamie następuje bujny przyrost roślin zielonych w sensie ilościowym i gatunkowym, co z kolei skutkuje zwiększeniem populacji jeleniowatych na bazie zwiększonej bazy zywieniowej (ogrodzenia nie pomagają), co z kolei jest na korzyść drapieżników, czyli wilka (wilki mają co jeść w lesie i nie chodzą po kozy pseudorolników) i rysia no i przede wszystkim dla Pana Myśliwego. Więc w tym kontekście, np dla LP i Mysliwych ten SPN to jest dramat (nie będzie co ciąc, i co strzelać). Natomiast te zwiększone hordy jeleniowatych na skutek działalności LP, to dla kierowców również jest to dramat , bo te nadmiernie rozmnożone jeleniowate wychodzą na lokalne szosy. Leśników i myśliwych nie interesuje, że po takiej harvesterowej wycince, delikatny ekosystem ściółki leśnej i organizmów martwego drewna jest dramatycznie zniszczony i moze się już nie odbudować. Bo co ich interesuje los 'braci mniejszych" ? Natomiast co do porównań, to bardziej by mi pasowała Szwecja, gdzie 4 tys ha lasu dogląda 1 leśnik, a u nas trzeba ich 13 sztuk . Więc inaczej trezba chronić las przed 1 sztuką a inaczej przed 13-oma !!Data dodania komentarza: 5.05.2026, 09:58Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacjiAutor komentarza: staryTreść komentarza: Do tych co działają na rzecz SPN - nie lekceważcie myśliwych. To wpływowe i bogate lobby które moze skutecznie zastopować powstanie SPN. Swoją narrację bedą opierać na "dbaniu o zwykłego człowieka", ale w rzeczywistości kieruje nimi zwykły "swój interes" - obawa utraty terenów łowieckich gdzie realizują zaspokojanie swoich pierwotnych atawizmów - męska przygoda ze sztucerem za 20 tys w wypasionej terenówce za 200 tys .Data dodania komentarza: 4.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Myśliwi sprzeciwiają się planom utworzenia Sobiborskiego Parku NarodowegoAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Kto organizuje i finansuje te spotkania? Kto jest ich inicjatorem i czy udział władz lokalnych jest uprawniony?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:52Źródło komentarza: Przyszłość Lasów Sobiborskich. Rozpoczyna się cykl spotkań z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Na czym polega koordynata OTOPU i jakie uprawnienia ma OTOP w tej kwestii? Czy posiada jakieś upoważnienie z Ministerstwa Klimatu? Czy mógłbym je poznać?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:44Źródło komentarza: Sobiborski Park Narodowy: ruszają wyjazdy studyjne i otwarte spotkania z mieszkańcamiAutor komentarza: RobG56Treść komentarza: Inicjatywa nie jest miejscowa, przyjechała z Warszawy, bo akurat taki jest KLIMAT. Uważa sikę tam, że im więcej parków narodowych i rezerwatów tym większa ochrona ojczystej przyrody. Szwajcaria ma jeden park narodowy i nie uważa, że nie istnieje u nich ochrona przyrody. Ograniczenia z powodu powstania Parku Narodowego są ogromne. A bogactwo przyrodnicze wcale nie wzrasta - często tych zasobów jest coraz mniej. Ewidentnie wskazują na to spadające zasoby przyrodnicze Białowieskiego PN i Tatrzańskiego PN. Ograniczenia dla miejscowej ludności są znane. Rekreacja i turystyka ma nowe bariery. Np ścieżka rowerowa na obszarze Puszczy Białowieskiej nie jest możliwa do zrobienia z powodu zastrzeżeń środowisk ochraniarskich, gdyż ma naruszać "wartości przyrodnicze" Choć m,a wieść po wcześniejszym śladzie. W warunkach parkowych głos lokalnego społeczeństwa nie ma już wielkiego znaczenia. Park zaś charakteryzuje się także tym, że posiada otulinę. Nikt już nie będzie się pytał autochtonów jaka ma być jej powierzchnia.Data dodania komentarza: 4.05.2026, 01:18Źródło komentarza: Izba Rolnicza przeciwko tworzeniu parku narodowego w Sobiborze bez konsultacji
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama