Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 00:17
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy

Urodziny świętował w biegu

170 km w trzy dni przebiegł Marcin Rura. Pochodzący z Rejowca Fabrycznego maratończyk wziął udział w biegu Szlak Orlich Gniazd Ultra. Spełnił swoje marzenie o koszulce startowej z numerem 1, a sił i motywacji dodawały mu życzenia od znajomych i przyjaciół, które otrzymał już na trasie z okazji swoich 26. urodzin.

Pan Marcin mówi, że biega dla siebie, to jego pasja i czuje się spełniony w swoim wąskim gronie kibiców, którymi są przyjaciele i rodzina.

Jeszcze kilka lat temu ważył 110 km. Postanowił zmienić diametralnie swoje życie i... zaczął biegać, a ostatnio przeszedł na długie i ultra dystanse. Bieg, w którym ostatnio uczestniczył, odbywał się w dniach 14-16 października na trasie Krakó- Częstochowa. Tym razem ziściło się jego marzenie. Pan Marcin zapragnął, by wystartować w tym biegu z numerem 1. Organizator – Rajdy Stowarzyszenia Vajra – spełnił jego życzenie. O tym, jaki był stopień trudności tego maratonu, może świadczyć fakt, że w biegu wystartowało 86 osób, a ukończyło go 56. Dla pana Marcina udział w tym wydarzeniu miał też osobisty wymiar. Tak się złożyło, że 15 października obchodził swoje 26. urodziny.

– Chciałeś chłopie Szlak Orlich Gniazd w urodziny, to masz! Akurat wybiła północ i zaczął się 15 października. Kilka SMS-ów od bliskich z życzeniami – idealnie w pierwszym momencie zawahania (...). Lecę! Napompowany życzeniami i pozytywną energią biegnę, jakby były to moje pierwsze kilometry. Ciemna noc, wyłaniam się gdzieś z oddali i widzę zarys postaci próbujący rozpoznać, kto nadbiega. Nagle widzę brata, który krzyczy: Jest! Rurka! Jest! – wspomina na swoim facebookowym profilu uczestnik biegu.

Pan Marcin na mecie zameldował się jako trzynasty, w niedzielę, 16 października, 21 minut po północy. Pokonał łącznie 170 km w 28 godzin i 21 minut.

– Kilkanaście godzin później poszliśmy na Jasną Górę i na mszy świętej złożyliśmy wszystkie nasze i wasze intencje – pisze na Facebooku.

To był morderczy wysiłek, bez przerwy na sen i "normalny" posiłek. Nic więc dziwnego, że z tego, co działo się na mecie, pamięta jedynie urywki.

"Z mety pamiętam niewiele – napisał pan Marcin. - Jak powiedziałem do organizatora: numer 1 melduje wykonanie zadania, łzy i dumę w oczach rodziców, którzy robiąc mi niespodziankę, przejechali pół Polski, żeby mnie przywitać na mecie. Support Team, który ściskał mnie, gratulując mi ukończenie biegu. Organizatorów, którzy wręczali mi trofeum za ukończenie biegu. Szampana, którego pili, świętując moje urodziny. Ciepłą, słodką herbatę, którą piłem, zamiast szampana. Śnieg i mroźny wiatr, który pojawił się kilka minut po ukończeniu biegu..." – relacjonuje.

Panu Marcinowi gratulujemy ukończenia biegu i życzymy dalszych sukcesów na biegowych trasach oraz wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama