Zmagania składały się z dwóch wyścigów, a pierwszy z nich Mieszko Kamiński zakończył na piątym miejscu.
- Padał mocny deszcz, więc był to dla mnie sprawdzian jazdy w trudniejszych warunkach. Niestety, w drugim wyścigu, koledze jadącemu obok mnie zgasł motocykl, wjechałem w niego i obaj się przewróciliśmy.
Upadek wyglądał groźnie, szczególnie że Mieszko przeleciał przez kierownicę. Z niepokojem tę scenę oglądał tata i manager młodego chełmianina, Krzysztof Kamiński, patrząc, jak po zdarzeniu jego syn rozkłada ręce w geście bezradności, próbując zrozumieć, co poszło nie tak. Kiedy tylko pomoc techniczna przygotowała oba motocykle do jazdy, Mieszko postanowił kontynuować wyścig.
- Przez chwilę myślał o rezygnacji, ale - mimo że nie było o co walczyć przez dużą stratę - ostatecznie się nie poddał, co dla mnie też jest dowodem na to, że nie brakuje mu ducha walki - mówi Krzysztof Kamiński.
Czytaj również:








![Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [15-3-2026] W ubiegłym tygodniu odeszli do wieczności. Ostatnie pożegnanie naszych bliskich. Nekrologi z Chełma i powiatu chełmskiego.](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/sm-4x3-chelm-w-ubieglym-tygodniu-odeszli-od-nas-8-3-2026-1773530269.jpg)







Napisz komentarz
Komentarze