Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 lutego 2026 21:49
Przeczytaj!
Reklama emisje gratis
Reklama

Chełm: Nie pomogli, bo nie mieli sprzętu

Awaria w jednym z mieszkań spowodowała powódź w bloku nr 4 przy ul. Droga Męczenników. - Niestety mieszkańcy mogli liczyć tylko na siebie - mówi oburzona kobieta. - Stojąc po kostki w wodzie, wiadrami wylewaliśmy ją z piwnicy.

Mieszkańcy największe pretensje mają do straży pożarnej, po którą dzwonili, a która ostatecznie odmówiła im pomocy.

- Jednemu z sąsiadów pękł wężyk. Lało się po ścianach. Woda dotarła aż do piwnic. Było jej po kostki - relacjonuje nasza Czytelniczka. - Zadzwoniliśmy po strażaków, licząc, że pomogą nam to opanować. Przecież straż jest od tego, aby pomagać ludziom. Jak po kota to włażą, a kiedy ludziom trzeba pomóc, to im się nie opłaca przyjeżdżać...

Ostatecznie mieszkańcy sami wylali wodę z piwnicy. Przy okazji okazało się, że zamontowane kratki nie zdają egzaminu, bo woda nie spływa.

- Woda stała na wysokości 6 cm, nawet gdy przestała się lać - relacjonuje kobieta, która zadzwoniła do naszej redakcji.

Awaria miała miejsce 1 listopada. Zgłoszenie straż pożarna przyjęła ok. godz. 8.20.

- Zastęp pojawił się w bloku, ale stwierdził, że woda jest na wysokości 2 cm. Nie mamy aż tak specjalistycznego sprzętu, aby wypompować wodę na takim poziomie. Straż nie dysponuje też matami - tłumaczy mł. bryg. Wojciech Chudoba, rzecznik chełmskiej komendy. - W takiej sytuacji usuwaniem skutków awarii powinna zając się osoba, która tę awarię spowodowała.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama