Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:13
Reklama
Reklama

Problemy z chodnikiem w Rudce. Mieszkańcy mogli wiedzieć wcześniej?

W Starostwie Powiatowym w Krasnymstawie na wniosek wicestarosty Marka Nowosadzkiego zwołano spotkanie, w którym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich stron zainteresowanych budową chodnika w Rudce. Oprócz Nowosadzkiego obecni byli dyrektorzy krasnostawskiego zarządu dróg powiatowych, wójt i sekretarz gminy Siennica Różana oraz reprezentujący mieszkańców Rudki radny gminny Andrzej Korkosz.
Problemy z chodnikiem w Rudce. Mieszkańcy mogli wiedzieć wcześniej?
Problemy z chodnikiem w Rudce. Mieszkańcy mogli wiedzieć wcześniej?
Zdjęcie ilustracyjne

Źródło: https://pixabay.com/

Jak już wcześniej informowaliśmy, rozwiązania zaproponowane przez projektanta zatrudnionego do stworzenia planu budowy trotuaru nie przypadły do gustu miejscowym. Przypomnijmy, że dezaprobata wynikała w dużej mierze z faktu, że opracowana dokumentacja wymagałaby zmniejszenia części działek znajdujących się przy drodze i przesunięcia ogrodzeń niektórych posesji. Stąd też władze powiatu zdecydowały się na zainicjowanie spotkania, na którym wszystkie zainteresowane problemem strony będą miały szansę spokojnie porozmawiać i wypracować swoisty konsensus.

– Spotkanie było bardzo pozytywne. Po krótkiej dyskusji ustaliliśmy, jakie sprawy budzą emocje wśród osób z Rudki. Następnie wspólnie skontaktowaliśmy się z projektantem odpowiedzialnym za dokumentację i przekazaliśmy mu te aspekty, które są ważne dla mieszkańców. Projektant zobowiązał się, że przeanalizuje sprawę pod tym kątem – twierdzi Dariusz Turzyniecki, sekretarz gminy Siennica Różana. – Myślę, że jeśli zaproponuje jakieś konkretne zmiany, wtedy naturalnym będzie zapoznanie z nimi mieszkańców – dodaje nasz rozmówca zapytany o możliwość kolejnego spotkania w świetlicy wiejskiej w Rudce.

Pewną konsternację wywołała jednak informacja, że siennicki samorząd już w lecie znał zakres wywłaszczeń potrzebnych do realizacji zadania. Mieszkańcy, których bezpośrednio sprawa dotyczy, dowiedzieli się o tym dopiero na specjalnym spotkaniu, zorganizowanym na początku lutego.

– Nie rozumiem, dlaczego ta wiedza nie została znacznie wcześniej przekazana osobom, których dotknie, tylko musieliśmy się o tym dowiedzieć dopiero od projektanta. Dla wielu osób był to szok, stąd wcale się nie dziwię, że zareagowały one oporem wobec zaproponowanych rozwiązań – powiedział nam reprezentujący mieszkańców Rudki radny gminny Andrzej Korkosz.

Gm. Siennica Różana. 30 kilogramów uczniowskiej pomocy

Potwierdziliśmy to w rozmowie z wicestarostą krasnostawskim.

– Samorząd powiatowy poprzez ZDP zlecił wykonanie dokumentacji technicznej na zrealizowanie rozbudowy tego chodnika. W trakcie okazało się, że niestety nie mieścimy się w pasie drogowym i w związku z tym pojawiły się dodatkowe koszty. Wszystkie te informacje były na bieżąco przekazywane samorządowi z Siennicy Różanej, zresztą musieli oni wyrazić zgodę na zwiększenie środków na opracowanie dokumentacji – przekazał Marek Nowosadzki.

Słowa wicestarosty potwierdza Marek Klus, dyrektor zarządu dróg powiatowych. Podkreśla on, że urząd gminy był w pełni świadomy sytuacji, ponieważ to on we wstępnym etapie wystąpił o wydanie decyzji środowiskowej. Poza tym ZDP informował, że do realizacji zadania brakuje terenu, co wymusi pozyskiwanie fragmentów działek. Projektant nie mieścił się bowiem w pasie drogowym w tworzonym przez siebie schemacie rozbudowy. 

A co na to przedstawiciele siennickiego urzędu?

– W ogłoszeniu dotyczącym postępowania przetargowego zostały podjęte pewne decyzje, w tym określono działki, po których będzie przeprowadzana rozbudowa chodnika. To odbyło się już znacznie wcześniej. Natomiast my, jako samorząd gminny mniej więcej rok po ogłoszeniu przetargu dostaliśmy wykonaną dokumentację. Nasza decyzja w tym momencie ograniczała się do stwierdzenia tego, czy jest ona zgodna z zakresem przetargu, czy też nie. Nie mogliśmy natomiast zaproponować, żeby np. robić chodnik po drugiej stronie w momencie, kiedy znajdujące się tam działki nie były uwzględnione w przetargu. Na tym etapie nie było już możliwości wprowadzenia zmian, tylko trzeba by było całą procedurę przetargową ogłaszać od początku. Myśmy tylko rozpatrywali, czy to, co zostało zaprojektowane z postępowaniem projektowym nie koliduje z infrastrukturą gminną – twierdzi sekretarz gminy Siennica Różana.

NIE dla CPK. Samorządy chcą działać razem. Mieszkańcy: Dlaczego tak późno?

Co się stanie w przypadku, gdy zaprezentowane przez projektanta zmiany nie będą satysfakcjonujące?

– Jedyna szansa to procedura wystąpienia do odpowiedniego ministra o odstępstwo od reguły, ale to też wiąże się z dodatkowymi kosztami. I tu rodzi się pytanie, czy gra jest warta świeczki, bo nie gwarantuje nam to niczego, a pewne koszty poniesiemy. Równie dobrze minister będzie mógł stwierdzić, że mamy działać wedle obowiązujących rozporządzeń i wydane na wniosek do ministra pieniądze po prostu przepadną, a my wrócimy do punktu wyjścia. Należy przy tym zaznaczyć, że nawet zgoda ministra nie uchroniłaby wszystkich mieszkańców przed koniecznością redukcji powierzchni działek i przesunięcia ogrodzeń. Najzwyczajniej w świecie jest ciasno. Po prostu nie da się czegoś wybudować bez działki i odpowiedniego terenu – podkreśla Marek Klus.

Wszystkie strony starają się pogodzić władze powiatowe, które podkreślają, że liczy się intencja przyświecająca zadaniu. A przecież mieszkańcy Rudki od wielu lat nie mogą doczekać się budowy bezpiecznej strefy dla ruchu pieszych. Przy okazji wicestarosta przyznał, że inicjatorem całej akcji budowy chodnika był Andrzej Korkosz, który od dawna zabiegał o jego powstanie. Z kolei władze gminy Siennica Różana zaproponowały, by w sposób znaczący rozszerzyć zakres prac i żeby był on znacznie dłuższy, niż pierwotnie proponowana wersja.

– Trzeba mieć na uwadze to, że dwa samorządy – powiatu i gminy – chcą wybudować kilometr chodnika na terenie gminy Siennica Różana i to jest cel nadrzędny. Gdyby to zależało wyłącznie od woli samorządowców, to przeprowadzilibyśmy projekt tego trotuaru tak, żeby nie kolidował z interesem mieszkańców. Natomiast tu w grę wchodzą wymogi i przepisy. Projektant zresztą podkreśla, że nie podpisze się pod czymś, co nie jest zgodne z obecnymi wymaganiami prawnymi i nie gwarantuje bezpieczeństwa uczestników ruchu – kwituje wicestarosta.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama