Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 03:00
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Praca czeka. W Polsce brakuje nawet 150 tys. kierowców

Transport to jeden z największych trucicieli środowiska, ale zarazem kluczowy sektor polskiej i europejskiej gospodarki. Za kryzys kadrowy, z którym teraz się mierzy, zapłacimy wszyscy.
Praca czeka. W Polsce brakuje nawet 150 tys. kierowców

Autor: Canva

Polska – jak i inne kraje Unii Europejskiej – zmaga się z poważnym kryzysem w branży TSL (transport, spedycja, logistyka). Tylko w naszym kraju brakuje aż 150 tys. zawodowych kierowców, a nowych pracowników nie przyciągają nawet obietnice wysokich zarobków.

Wojna pogłębiła problem

Jak wynika z raportu SpotData wykonanego na zlecenie organizacji Transport i Logistyka Polska, działa u nas około 125 tys. firm zajmujących się transportem drogowym towarów. Przewożenie towarów odgrywa istotną rolę w wytwarzaniu polskiego PKB. Branża TSL jest jedną z trzech największych branż polskiej gospodarki – obok handlu hurtowego i detalicznego. Rozwija się w średnim tempie około 10 proc. rocznie, a największymi wyzwaniami z punktu widzenia firm są brak pracowników i zmiany regulacji europejskich.

Teraz kryzys tylko się pogłębił. Przyczyn złej sytuacji należy doszukiwać się m.in. w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. W wyniku konfliktu wielu ukraińskich kierowców, którzy pracowali w polskich firmach przewozowych, wróciło do ojczyzny. Z kolei Polacy nie garną się do pracy za kółkiem. Na zmniejszone zainteresowanie wśród potencjalnych pracowników wpływają chociażby wysokie koszty uzyskania wymaganych uprawnień. To, lekko licząc, wydatek rzędu kilku tysięcy złotych.

Firmy tną koszty

Choć przeciętne zarobki zawodowego kierowcy (nawet 6–7 tys. na miesiąc) nadal się wyższe niż budowlańca bądź pracownika produkcji, i tu powoli kończy się finansowe eldorado. Jest to związane z nowymi regulacjami prawnymi – tzw. pakietem mobilności, który ma poprawić warunki pracy, w tym ochrony socjalnej kierowców. Konieczność wprowadzenia zmian to cios dla budżetów firm transportowych. Przedsiębiorstwa poniesione „straty” próbują sobie odbić m.in. na wynagrodzeniach pracowników.

Niewykluczone, że branża, która stanie przed widmem braku wykwalifikowanej kadry roboczej, będzie musiała w końcu podnieść honoraria. Co prawda, kierowcy będą zarabiali więcej, ale i koszty transportu najprawdopodobniej wzrosną. Tym samym każdy z nas może spodziewać się wyższych cen produktów na sklepowych półkach.

Kobiety za kółko 

Według niektórych lukę kadrową można próbować zasklepić np. kierowcami z Indii, Kazachstanu czy Filipin, dla których polskie warunki płacowe na pewno byłyby atrakcyjne. Tego optymizmu nie podziela prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska Maciej Wroński. Według niego deficyt jest zbyt duży, by w ten sposób udało się rozwiązać problem.

Kryzys teoretycznie mogłyby zażegnać panie, jednak im raczej nie odpowiada specyfika pracy zawodowego kierowcy. Jak pokazują dane International Road Transport Union, liczba kobiet w sektorze TSL to nieco ponad 19 proc. kadry pracowniczej. Jedynie 2 proc. z nich pracuje za kółkiem.

Problem nas wszystkich 

Narastające problemy branży TSL odczujemy wszyscy, ponieważ każdy z nas bezpośrednio lub pośrednio korzysta z transportu. Niedobór kierowców ciężarówek może skutkować sytuacją, która miała miejsce w Wielkiej Brytanii, czyli brakiem towarów w sklepach i zastojem w sektorze e-commerce.

Do pesymistycznych danych trzeba dodać jeszcze wysoką inflację –  w Polsce średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem w 2022 roku wyniósł 14,4 proc. Wzrost cen to wyższy koszt tankowania, części do ciężarówek oraz napraw.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Ludziaki, wiem, że to co teraz napiszę, to bardzo wielu z Was się nie spodoba, ale niestety muszę, bo taki już jestem. Na co dzień jesteście bardzo zainteresowani wszechogarniającą brukselską głupotą, jaka medialnie do Polaków dochodzi. A to zakaz poruszania się PIERDZIWOZÓW w centrach miast, innym razem związki małżeńskie JEDNOPCIOWCÓW lub nawet te przysłowiowe PROSTOWANIE BANANÓW. Wszystko Was interesuje, w odróżnieniu od tej głupoty dziejącej się między Odrą a Bugiem. Dziś na warsztat biorę FEST DURNOTĘ poczynioną za czasów 100 procentowego władzowania PIS-u. Oto ONA, dawna 500+ a dziś zwana 800+. Krótka wyliczanka. Roczne rozdawnictwo dla ELEKTORATU to jakieś 65 mld złotych. Program obowiązuje od 1 kwietnia 2016. Niezły dowcip, względem obowiązku alimentacyjnego za POMIOT nie będący wynikiem własnej kopulacyji, czyli w tym roku przypada 10 rocznica, razy 65 mld, co daje 650 mld złotych. Efektywność produkcyjna powyższego programu gospodarczego wynosi ZERO a wręcz wartość ujemną, gdyż tak zwana dzietność spadła z 1,45 w 2017 r. do ok. 1,09–1,11 w 2024/2025 roku. Fakt, w roku 2016 lekko wzrosło, bo poniektórzy spożytkowali 500+ na zakup stosownych procentów i na chwilę się zapomnieli. Niestety, otrzeźwienie wróciło szybko. Dziś deficyt budżetowy wynosi ok. 300 mld złotych, czyli 650 minus 300 daje 350 mld na prawdziwym PLUSIE, w rozumieniu wyrównanego salda budżetowego, czyli wydatki są równe przychodom. I wcale nie jest to tylko wynikiem rządów obecnie WŁADZUJĄCYCH. Co można za taką kasę zrobić, jakie pożyteczne inwestycje? Na przykład, taka mała elektrownia atomowa kosztuje około 25 mld zł. To ile już dziś takich, by wypuszczało strumienie elektronów do sieci energetycznych? No tak, ale Hajery Przodowe mają coś do powiedzenia tym względzie. W innych miejscach GLOBU jakoś poradzono sobie także z tym problemem. Że co, pastwię się tylko na PIS-ie? Dobrze, PO-wcy też mają swój udział w tym, że Ludziakom się odechciewa żyć i rozmnażać w tym kraju. Już chociażby te rozwalone OFE. Jeśli jedni WŁADZUJĄCY nie dotrzymują obietnic to, czemu drudzy nie mogą majstrować przy stanowionym prawie? Co, zbyt duże uproszczenie? Mam inne zdanie, bo, po co komplikować coś, co jest zupełnie proste. Jeśli Ludziaki są nieszczęśliwe, to nawet im DUPCYĆ się nie chce. Polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Tym sposobem nominuję 800+, do pierwszego miejsca na PUDLE, w kategorii NADWIŚLAŃSKA DURNOTA.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 18:35Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Chełm wymieraData dodania komentarza: 8.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [8-2-2026]Autor komentarza: MałgoTreść komentarza: Pomysł bardzo fajny, natomiast uważam, że powinien być przemyślany także pod kątem potencjalnej rozbudowy trasy wzdłuż wschodniej granicy aż do Białej Podlaskiej, więc raczej toru lepiej byłoby poprowadzić od zachodniej strony, żeby e przyszłości to pociągnąć dalej.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 10:27Źródło komentarza: Włodawa: Pociągiem do centrum miasta. Historyczna szansa czy inwestycja na wyrost?Autor komentarza: SOBOLTreść komentarza: CZY REDAKTOREK TEGO ARTYKUŁU ZAUWAŻYŁ TYLKO KAPTURData dodania komentarza: 7.02.2026, 07:45Źródło komentarza: 18-latka potrącona na pasach. Poszybowała w górę i upadła. Zobacz nagranie [FILM]Autor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Bardzo przepraszam Chełmian, że pozajączkowali mi się z Zamościakami i Panią Radną wcisnąłem do grona Mieszkańców zacnego Chełma. Swoją drogą, to czy taki CZARCI POMIOT w osobie Pana Maleńczuka miałby szansę na zrozumienie swojej twórczości wśród radnych Chełma?Data dodania komentarza: 6.02.2026, 19:36Źródło komentarza: Lubelskie. Radni PiS nie lubią Maleńczuka, a Maleńczuk ich. Odpłacił się na scenie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama