Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 06:52
Reklama baner reklamowy
Reklama

Graniczna dziurawa jak szwajcarski ser. Mieszkańcy chcą przebudowy

- Nasza ulica staje się powoli nieprzejezdna - alarmują mieszkańcy Granicznej we Włodawie. I kolejny raz apelują do włodawskiego ratusza, by drogę wyremontował. Miasto na gruntowną modernizację nie ma jednak pieniędzy.
Graniczna dziurawa jak szwajcarski ser. Mieszkańcy chcą przebudowy

Autor: Mieszkańczy ul. Granicznej we Włodawie (nadesłane)

W sprawie dziurawej jak szwajcarski ser drogi właściciele okolicznych posesji napisali do urzędu miasta na początku stycznia tego roku. Ich zdaniem jej stan woła o pomstę do nieba. Jest tak źle, że ulica staje się powoli nieprzejezdna.

- Dziury, głębokie na około 10-15 centymetrów, występują na całej szerokości jezdni. Ich ilość zwiększa się po każdym opadzie deszczu czy śniegu - tłumaczą mieszkańcy ul. Granicznej w piśmie, które trafiło na biurko burmistrza Włodawy oraz przewodniczącej rady miasta. Pod apelem, z imienia i nazwiska, podpisało się jedenaście osób.

Asfalt jest tak zdewastowany i zapadnięty, że deszczówka i woda z roztopów nie chce z ulicy spływać. Nawierzchnię coraz bardziej rozjeżdża też ciężki sprzęt należący do firm, które w okolicy ul. Granicznej mają swoje siedziby.

- Nasze ciągłe monity i apele o generalny remont trafiają w próżnię - twierdzi pan Andrzej.

- Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w mieście, które aspiruje do miast o wysokim standardzie swojej infrastruktury, także drogowej - dodaje.

Burmistrz Włodawy zapewnia, że o ul. Granicznej pamięta i droga na pewno doczeka się remontu.

- Problem polega na tym, że obecnie w budżecie miasta nie ma pieniędzy na tak dużą inwestycję. Sfinansowanie jej w całości z miejskich pieniędzy byłoby ogromnym wydatkiem. Dlatego będziemy szukać możliwości zewnętrznego dofinansowanie. Większość generalnych remontów miejskich dróg doszła do skutku dzięki takim dotacjom - tłumaczy Wiesław Muszyński.

Dziury z ulicy mają jednak zniknąć. - Zajmiemy się tym, jak tylko pogoda na to pozwoli, w ramach bieżącego utrzymania miejskich ulic - informuje burmistrz.

Właścicieli i mieszkańców posesji takie rozwiązanie jednak nie satysfakcjonuje. - Dziury, które zostały załatane wiosną ubiegłego roku, wytrzymały jakieś trzy miesiące. Takie bieżące remonty to wyrzucanie miejskich pieniędzy w błoto - uważają.

Sytuację będziemy monitorować.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama