Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 9 lutego 2026 08:06
Reklama
Reklama

Nasz drogi 2023 rok. Wszystkie ceny i opłaty pójdą ostro w górę

Pytanie: co podrożeje w 2023 roku? Odpowiedź: wszystko. Trzeba się przygotować na to, że taniej już było.
Nasz drogi 2023 rok. Wszystkie ceny i opłaty pójdą ostro w górę

Autor: iStock

Jeżeli ktoś narzeka na wysokie wydatki w tym roku, to mamy złą wiadomość: w 2023 roku będzie drożej. Co prawda wzrośnie – i to dwa razy – najniższa krajowa, ale to nie jest żadne pocieszenie.

Przypomnijmy zatem, że...

Od 1 stycznia 2023 roku pensja minimalna wzrośnie do 3490 zł brutto (z 3100 zł brutto). Od 1 lipca 2023 r. – do 3600 zł brutto. 

Wraz ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia wzrośnie również kwota netto, czyli ta, którą wpływa pracownikowi na konto. Od 1 stycznia 2023 r. płaca minimalna netto na umowie o pracę wyniesie 2709 zł, a od 1 lipca 2023 r. – 2784 zł.

Zarabiaj i płać

Minimalna stawka godzinowa obowiązuje zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia. Za sprawą rządowego rozporządzenia w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2023 roku jej wartość również wzrośnie dwa razy i wyniesie:

  • 22,80 zł brutto – od 1 stycznia 2023 roku,
  • 23,50 zł brutto – od 1 lipca 2023 roku.

Dodajmy, że w Polsce wiele opłaty jest uzależnionych od wysokości płacy minimalnej. Skoro ona idzie w górę, to te opłaty także. Na przykład wysokość mandatów karnoskarbowych.

Kara grzywny może być wymierzona w granicach od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia, chyba że kodeks stanowi inaczej. Mandatem karnym można nałożyć karę grzywny w granicach nieprzekraczających pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.

Na tej liście są także opłaty za żłobki. Rodzice zapłacą więcej za czesne. Jego wysokość jest bowiem ustawowo połączona z pensją minimalną i wynosi 10 procent tej stawki.

Inflacja

W 2023 roku musimy przygotować się na rosnące wydatki, co ma związek między innymi z powrotem stawek VAT do starego poziomu. Dlatego – jak wynika z prognoz – szczyt inflacji w Polsce dopiero jest przed nami.

W listopadzie 2022 roku wyniosła ona 17,5 proc., licząc rok do roku. Inflacja utrzymuje się zatem na poziomach niewidzianych od 1997 roku, czyli od 25 lat. Ze szczegółowych danych wynika, że w ciągu roku najmocniej podrożały ceny mieszkań – o 23,2 proc. i żywności – o 23 proc. O 14,4 proc. wyższe niż przed rokiem są też ceny transportu.

Szczyt inflacji w Polsce jednak dopiero przed nami – wynika z analiz bankowców, którzy oceniają, że w pierwszym kwartale 2023 roku wyniesie ona średnio 19,6 proc. rok do roku. Niektórzy ekonomiści mówią nawet o 20 proc.

Prąd 

W przyszłym roku będzie obowiązywało zamrożenie cen prądu na poziomie z 2022 roku, ale nie oznacza to, że za energię nie zapłacimy więcej. Zgodnie z przepisami zamrożenie będzie obowiązywało do określonych limitów rocznego zużycia:

- 2 megawatogodziny (MWh) rocznie dla gospodarstwa domowego,

- 2,6 MWh dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami,

- 3 MWh w przypadku rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników.

Powyżej tego zużycia będzie obowiązywał limit ceny prądu na poziomie 693 zł za megawatogodzinę. Oznacza to podwyżkę o 18 procent.

Nie będzie już niskiej stawki VAT stosowanej do energii elektrycznej i cieplnej i wróci ona z 5 do 23 proc.

W przypadku samorządów oraz małych i średnich firm będzie stosowana cena maksymalna na poziomie 785 zł za MWh w odniesieniu do zużycia od 1 grudnia 2022 do 31 grudnia 2023 roku. Oznacza to podwyżkę o 35 proc., a w konsekwencji droższe usługi publiczne, a także usługi firm i produkowanych przez nie towarów. 

Gaz

Ceny zostaną zamrożone na poziomie 200,17 zł za MWh. Obejmie to wszystkich odbiorców korzystających obecnie z ochrony taryfowej, czyli gospodarstwa domowe, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz inne podmioty, które produkują ciepło lokalnie dla gospodarstw domowych w spółdzielniach, oraz podmioty, które świadczą kluczowe usługi dla społeczeństwa, czyli m.in. jednostki opieki zdrowotnej, pomocy społecznej, podmioty systemu oświaty i szkolnictwa wyższego, żłobki, kościoły czy organizacje pozarządowe.

Nie oznacza to jednak, że rachunki nie wzrosną, bo cena gazu wróci do poziomu z początku roku, czyli będzie zawierała 23 proc. VAT (z 0 proc. obecnie).

Osoby, które ogrzewają się gazem i są „odpowiednio ubogie”, mogą skorzystać z dodatku osłonowego. W tym przypadku ważne jest kryterium dochodowe:

  • 2100 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego,
  • 1500 zł za osobę w przypadku gospodarstwa wieloosobowego.

Ci, którym taki dodatek będzie przysługiwał, otrzymają zwrot VAT zapłaconego przy zakupie gazu. Zwrot VAT-u ma być dokonywany na podstawie faktury, którą mają rozliczać samorządy. Wniosek o refundację trzeba będzie złożyć w 30 dni od otrzymania faktury dokumentującej dostarczenie gazu.

Paliwo

Wysoki VAT wraca też na stacje paliw. Będzie drożej, ale analitycy nie spodziewają się skokowej podwyżki już na początku 2023 roku. Tę wersję potwierdza także szef Orlenu. Czas pokaże, jak będzie naprawdę.

Żywność

Też podrożeje. I nie jest to żadne zaskoczenie. W końcu rosną ceny wszystkiego, co ma wpływ na efekt finalny, czyli to, ile za towar płacimy w sklepie.

Z prognoz ekonomistów Credit Agricole wynika, że szczyt będzie miał miejsce w pierwszym półroczu. W drugim kwartale może pojawić się miesiąc, w którym inflacja dotycząca żywności przekroczy 22 proc., licząc rok do roku. Największy wpływ na to będą miały wysokie ceny mięsa, mleka oraz pieczywa.

Kredyty

Nie wiadomo, jakie będą kolejne decyzje Rady Polityki Pieniężnej, która – walcząc z inflacją – 11 razy podwyższała stopy procentowe. Jeżeli zdecyduje się na takie posunięcia ponownie, to niestety kredytobiorcy będą co miesiąc oddawali do banku jeszcze więcej niż teraz.

Czytaj także:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: JarosławTreść komentarza: Za chwilę same dziadki będą w Chełmie.. To koniec tego miasteczkaData dodania komentarza: 9.02.2026, 06:57Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Szanowne Ludziaki, wiem, że to co teraz napiszę, to bardzo wielu z Was się nie spodoba, ale niestety muszę, bo taki już jestem. Na co dzień jesteście bardzo zainteresowani wszechogarniającą brukselską głupotą, jaka medialnie do Polaków dochodzi. A to zakaz poruszania się PIERDZIWOZÓW w centrach miast, innym razem związki małżeńskie JEDNOPCIOWCÓW lub nawet te przysłowiowe PROSTOWANIE BANANÓW. Wszystko Was interesuje, w odróżnieniu od tej głupoty dziejącej się między Odrą a Bugiem. Dziś na warsztat biorę FEST DURNOTĘ poczynioną za czasów 100 procentowego władzowania PIS-u. Oto ONA, dawna 500+ a dziś zwana 800+. Krótka wyliczanka. Roczne rozdawnictwo dla ELEKTORATU to jakieś 65 mld złotych. Program obowiązuje od 1 kwietnia 2016. Niezły dowcip, względem obowiązku alimentacyjnego za POMIOT nie będący wynikiem własnej kopulacyji, czyli w tym roku przypada 10 rocznica, razy 65 mld, co daje 650 mld złotych. Efektywność produkcyjna powyższego programu gospodarczego wynosi ZERO a wręcz wartość ujemną, gdyż tak zwana dzietność spadła z 1,45 w 2017 r. do ok. 1,09–1,11 w 2024/2025 roku. Fakt, w roku 2016 lekko wzrosło, bo poniektórzy spożytkowali 500+ na zakup stosownych procentów i na chwilę się zapomnieli. Niestety, otrzeźwienie wróciło szybko. Dziś deficyt budżetowy wynosi ok. 300 mld złotych, czyli 650 minus 300 daje 350 mld na prawdziwym PLUSIE, w rozumieniu wyrównanego salda budżetowego, czyli wydatki są równe przychodom. I wcale nie jest to tylko wynikiem rządów obecnie WŁADZUJĄCYCH. Co można za taką kasę zrobić, jakie pożyteczne inwestycje? Na przykład, taka mała elektrownia atomowa kosztuje około 25 mld zł. To ile już dziś takich, by wypuszczało strumienie elektronów do sieci energetycznych? No tak, ale Hajery Przodowe mają coś do powiedzenia tym względzie. W innych miejscach GLOBU jakoś poradzono sobie także z tym problemem. Że co, pastwię się tylko na PIS-ie? Dobrze, PO-wcy też mają swój udział w tym, że Ludziakom się odechciewa żyć i rozmnażać w tym kraju. Już chociażby te rozwalone OFE. Jeśli jedni WŁADZUJĄCY nie dotrzymują obietnic to, czemu drudzy nie mogą majstrować przy stanowionym prawie? Co, zbyt duże uproszczenie? Mam inne zdanie, bo, po co komplikować coś, co jest zupełnie proste. Jeśli Ludziaki są nieszczęśliwe, to nawet im DUPCYĆ się nie chce. Polityka plus kopulacja, równa się depopulacja. Tym sposobem nominuję 800+, do pierwszego miejsca na PUDLE, w kategorii NADWIŚLAŃSKA DURNOTA.Data dodania komentarza: 8.02.2026, 18:35Źródło komentarza: Trzy miasta, jeden problem. Demografia Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej w 2025 rokuAutor komentarza: JarosławTreść komentarza: Chełm wymieraData dodania komentarza: 8.02.2026, 12:56Źródło komentarza: Chełm. W ubiegłym tygodniu odeszli od nas... [8-2-2026]Autor komentarza: MałgoTreść komentarza: Pomysł bardzo fajny, natomiast uważam, że powinien być przemyślany także pod kątem potencjalnej rozbudowy trasy wzdłuż wschodniej granicy aż do Białej Podlaskiej, więc raczej toru lepiej byłoby poprowadzić od zachodniej strony, żeby e przyszłości to pociągnąć dalej.Data dodania komentarza: 7.02.2026, 10:27Źródło komentarza: Włodawa: Pociągiem do centrum miasta. Historyczna szansa czy inwestycja na wyrost?Autor komentarza: SOBOLTreść komentarza: CZY REDAKTOREK TEGO ARTYKUŁU ZAUWAŻYŁ TYLKO KAPTURData dodania komentarza: 7.02.2026, 07:45Źródło komentarza: 18-latka potrącona na pasach. Poszybowała w górę i upadła. Zobacz nagranie [FILM]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama