Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 01:36
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zmasakrowali policjanta

Policjant ze Żmudzi w czasie wolnym od służby zauważył, że pasażer taksówki kopie w samochód. Postanowił więc interweniować. Gdy zdradził, że jest funkcjonariuszem, agresywny mężczyzna wraz z towarzyszącą mu kobietą zaatakowali go. Bili go i kopali po twarzy. Policjant ma złamany nos i kości oczodołu. Według lekarzy, mógł nawet stracić oko.
Zmasakrowali policjanta

Autor: policja

Do napaści doszło w nocy około godziny 3 z piątku na sobotę (15/16 września). Para chełmian (23-letnia kobieta i 25-letni mężczyzna) wracała taksówką z imprezy. Jak tłumaczył się  podczas przesłuchania mężczyzna, wydawało im się, że kierowca wiezie ich dłuższą trasą. O to ponoć pokłócili się z taksówkarzem. Młodzi ludzie wysiedli z samochodu. 25-latek zaczął demolować auto. Kopał je i walił w nie butelką.

W tym czasie policjant ze Żmudzi szedł z kolegą z nocnego sklepu. U zbiegu ul. Lwowskiej i Armii Krajowej zauważyli taksówkę i awanturujących się ludzi. Młodszy aspirat był po służbie, w cywilnym ubraniu, ale postanowił interweniować.

- Podbiegłem do tych ludzi i powiedziałem, żeby przestali kopać w samochód. Po chwili uspokoili się i zaczęli odchodzić w stronę baru Miś. Poprosiłem, żeby zostali i rozliczyli się z taksówkarzem. Powiedziałem, że jestem policjantem - relacjonuje funkcjonariusz.

Gdy wyciągał legitymację służbową, został zaatakowany. Napastnicy przewrócili go na ziemię, bili i kopali. W tym czasie – jak ustalili śledczy - jego kolega był kilkanaście metrów dalej. Nie widział, jak go katują. Rozmawiał z taksówkarzem, który oddalił się od samochodu.

- Od tamtego momentu niewiele pamiętam. Ocknąłem się w okolicach urzędu miasta. Pomógł mi tam dojść kolega. Później pojechaliśmy do szpitala. Okazało się, że mam poważne obrażenia – opowiada zaatakowany.

Zobacz też: Mieszkaniec Świerż utonął w Holandii

Z rozpaczy się napił

Agresywna para w końcu porzuciła swą ofiarą. Zostali wylegitymowani kilka ulic dalej przez patrol policji, który interweniował w innej sprawie. Mundurowi nie wiedzieli, że młodzi ludzie brali udział w pobiciu, więc ich wypuścili.

W międzyczasie zawiadomiono policję i wszczęto poszukiwania sprawców pobicia, a kolega pomógł policjantowi dotrzeć do szpitala. Tam go opatrzono. Okazało się jednak, że miał we krwi alkohol.

– Pokrzywdzony mężczyzna tłumaczył, że napił się po tym, jak zobaczył w lustrze swoją zmasakrowaną twarz. Wydawało mu się, że stracił wzrok, bo nie widział na jedno oko – mówi Andrzej Lebiedowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Chełmie.

Wpadli w Warszawie

– Policjanci, którzy zajęli się sprawą, ustalili personalia napastników. Okazało się, że to mieszkańcy Chełma: 23-letnia kobieta i 25-letni mężczyzna. Po zdarzeniu wyjechali z miasta. Zostali zatrzymani we wtorek w Warszawie przez tamtejszych policjantów, zawiadomionych o poszukiwaniach – mówi podkom.Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie.

Oboje w środę (20 września) zostali doprowadzeni do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego. Zarzucono im m.in. napaść na policjanta, za co - zgodnie z kodeksem karnym - grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

– Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów. 25-latek przyznał się tylko częściowo. Nie zaprzeczał, że kopał w taksówkę. Jednak nie przyznawał się do pobicia. Twierdził nawet, że to policjant był agresywny, szarpał go i uderzył - dodaje Lebiedowicz.

Problem w tym, że ani kobieta, ani on, nie mieli żadnych obrażeń, nie licząc otarć na kostkach dłoni mężczyzny, które mogły powstać podczas bicia policjanta. 25-latek odpowiadać będzie także za uszkodzenia samochodu. Pokrzywdzony oszacował łączną wartość strat na kwotę 3 tysięcy złotych.

Agresywna para trafiła do aresztu na dwa miesiące. Ich 2,5-letnie dziecko chwilowo pod opiekę babci. Sąd rodzinny ma zbadać, jakimi są rodzicami.

Wdzięczny taksówkarz, dumni mieszkańcy

Kilka dni po zdarzeniu na ręce komendanta miejskiego policji w Chełmie wpłynęły podziękowania od kierowcy taksówki. Mężczyzna wyraził słowa uznania za wzorową i godną naśladowania postawę policjanta z Komisariatu Policji w Żmudzi, który w czasie wolnym od służby bez wahania zareagował na atak wandala.

- Zostałem bez powodu zaatakowany przez agresywną parę – mówi taksówkarz. - Chciałbym podziękować policjantowi, który wstawił się za mnie. Nie wiem, co by było, gdyby nie on. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do zdrowia – mówi taksówkarz. - Pracuję w tym zawodzie 17 lat, ale taka sytuacja przytrafiła mi się po raz pierwszy. Mam nadzieję, że agresorzy poniosą odpowiednią karę – dodaje.

W piątek do KWP w Lublinie wpłynęły kolejne podziękowania dla policjanta. W mailu mieszkaniec Żmudzi dziękuje za godną postawę w obronie drugiego człowieka: "Jesteśmy dumni, że tak jak w naszej gminie jesteśmy bezpieczni i chronieni dzięki ciągłej opiece...". Jak dodaje autor listu, ten policjant "...jest prawdziwym bohaterem i jesteśmy bardzo dumni z jego postawy, szkoda tylko, że tak został pobity i ucierpiał na zdrowiu. Życzymy Panu ... szybkiego powrotu do zdrowia".


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gość 26.09.2017 18:14
Ciekawe ile policjant mial promili o tym nic nie ma

Dawid 25.09.2017 20:04
Dzisiaj juz nawet dla munduru nie mają szacunku ...

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama