Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 03:13
Reklama
Reklama baner reklamowy

Chełm: Rozmów nie ma. Czy strajk nauczycieli staje się coraz bardziej realny?

Nauczyciele nadal nie wykluczają rozpoczęcia akcji protestacyjnej. Nauczyciele chcą konstruktywnych rozmów z rządem, jednak do nich jak na razie nie doszło. Do Chełma przyjechał Krzysztof Baszczyński, wiceprezes zarządu głównego ZNP, który w radio Bon Ton opowiedział o aktualnej sytuacji oświaty i o akcji protestacyjnej.
Chełm: Rozmów nie ma. Czy strajk nauczycieli staje się coraz bardziej realny?

Autor: pixabay

- Problemy w oświacie trwają od bardzo wielu lat. To wszystko, co dzieje się obecnie, jest między innymi po to, żeby o tych problemach porozmawiać, żeby te problemy zasygnalizować i w odpowiedni sposób wyartykułować. Żeby przekonać nieprzekonanych, że edukacja jest naszą wspólną sprawą. Nie jest tylko sprawą pracowników oświaty, w tym nauczycieli, bo przecież w końcu dotyczy dzieciaków. Dotyczy przyszłości tych, którzy za nas przejmą stery. Problem ten jest problemem ciągle aktualnym, teraz nabrał szczególnych barw powiedziałbym, niestety, ale ciemnych... - mówił Krzysztof Baszczyński, wiceprezes zarządu głównego ZNP.

Osoby nieprzekonane, o których mówił, to politycy oraz część społeczeństwa. Jak sam stwierdził, zastanawia się nad tym, dlaczego problem nauczycielskich wynagrodzeń jest publiczną sprawą. Być może głównym tego powodem jest fakt, że zawód nauczyciela jest zawodem publicznego zaufania. Nauczyciel jest poddawany ciągłej ocenie i kontroli. Baszczyński zaznaczył, że kwestia wynagrodzeń nie jest jedynym problemem, jaki dotyka nauczycieli. Zasygnalizował, że należałoby tu wymienić również warunki pracy, przeładowane programy oraz ustawy "robione naprędce". 

- Ostatnia nowelizacja karty nauczyciela w obszarze awansu zawodowego, w końcu dotyczy to 600 tys. ludzi, została przeprowadzona na jednym posiedzeniu Sejmu. W ciągu trzech dni zmieniono awans zawodowy. Jak ja słyszę od ministra Czarnka i jego kolegów z resortu, że to jest reforma awansu, to to nie jest reforma, to nawet nie jest wydmuszka awansu zawodowego. Proszę zauważyć, że awans zawodowy wiąże się z jakością pracy, z kwalifikacjami moich koleżanek i kolegów. Doprowadzono do rzeczy, która będzie miała bardzo negatywne skutki w najbliższej przyszłości - mówił Baszczyński.

8 października rozpoczęło się miasteczko protestacyjne w Warszawie. To właśnie tam głównym celem jest informowanie społeczeństwa o aktualnej sytuacji nauczycieli ale i całej oświaty. Panele, które się tam odbywają, mają różny zakres tematyczny. Dotyczą warunków pracy, wynagrodzeń, czasu pracy czy programów nauczania. Według Baszczyńskiego jest to najlepsza forma wypowiedzenia się. Szczególnie, że poza codziennym panelem, podczas którego głos mają eksperci, do południa jest czas, kiedy swoje zdanie wyrazić może się każdy. Pomysł miasteczka wziął się od młodych, którzy nie są motywowani do pracy w zawodzie nauczyciela. 

- Jak można przyciągnąć do zawodu osobę, której proponuje się przez dwa lata nieuregulowany stosunek pracy czy zatrudnienie na czas określony? Jak można, proponując osobie przyjście do zawodu, powiedzieć, że będzie pani/pan prawie permanentnie oceniany według kryteriów, które wymyślił pan minister? Żadnej zachęty. Za 2840 zł na rękę? Mam na to się zdecydować? To ma być tym wabikiem, żeby przyciągnąć do zawodu? Żeby zostać nauczycielem, teraz trzeba jeszcze zdać egzamin państwowy, czyli według mojej oceny, i moich koleżanek i kolegów, to zrobiono wszystko, żeby ten młody człowiek, który przychodzi do zawodu pracował pod pręgierzem strachu... - dodał.

Na razie o proteście zbiorowym nie ma mowy. Nauczyciele i związkowcy pozostają przy formach informacyjnych. Jednak zapowiadają, że jak będzie trzeba, będzie strajk.

- No oczywiście można nic nie robić. Ale to byłby najgorszy scenariusz, który by nas bardzo zabolał... - skomentował Baszczyński.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Prawdziwy hodowca o gołębim sercu Treść komentarza: Czego to już nie wymyślą... Jakiemuś pseudohodowcy padły ptaki bo nie umiał zadbać i wyrzucił do lasu cymbał...to "znaleźli" chorobę żeby dalej ludziom życie uprzykrzać a prawda jaka jest każdy wie i . Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:35 Źródło komentarza: Rzekomy pomór drobiu w powiecie chełmskim. Martwe gołębie znaleziono przy lesie Autor komentarza: egon Treść komentarza: Już odprowadzili Data dodania komentarza: 27.10.2026, 11:34 Źródło komentarza: 200 nowych mieszkań w Chełmie. Powstaną dwa dziesięciopiętrowe bloki z podziemnym schronieniem [ZDJĘCIA, FILM] Autor komentarza: stary Treść komentarza: Nie zawierzaj swojego losu ludziom starym. Stary człowiek potrzebuje Twojej opieki, a nie dopuszczenia go do decydowania o Twoim losie. Potrzebuje opieki także wtedy, kiedy Ty sam jesteś również starym człowiekiem Data dodania komentarza: 27.10.2026, 10:34 Źródło komentarza: Muzyka, radość i biesiada. We Włodawie odbyła się dziesiąta Seniorska Jesienna Ballada [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Janka Treść komentarza: tempus fugit Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Nowi dziekani w chełmskich dekanatach i proboszczowie w Rejowcu Fabrycznym i Łopienniku [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ck Treść komentarza: Dojechalismy jako pierwsi do tego wypadku i udzieliliśmy pomocy pomimo dziecka 2 letniego na pokladzie i 300 km do domu. Znieczulica ludzka nie zna granic. Podajac srodki opatrunkowe kolezance pielegniarce co opatrywala głowe pani poszkodowanej , ludzie nas pytali czy w bok objedzie tą zablokowaną droge... masakra.... Mam nadzieje, że z małą dziewczynką i jej nóżkami jest wszystko ok. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wypadek na drodze wojewódzkiej w miejscowości Czarnoziem. Dwie osoby w szpitalu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama