Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 10:02
Reklama Stachniuk Optyk
Reklama

Polacy boją się, że znowu zabraknie cukru. Panika ponownie wyczyści sklepowe półki? [SONDAŻ]

Czy w sklepach znów zabraknie cukru? Tak, jeśli sami nakręcimy panikę zakupową. Że to możliwe, pokazało badanie: co drugi Polak boi się, że w sklepach zabraknie towarów.
Polacy boją się, że znowu zabraknie cukru. Panika ponownie wyczyści sklepowe półki? [SONDAŻ]

Autor: News4Media

Mimo że eksperci zapewniają, że nie ma powodu do takiego niepokoju. Za to właściciele sklepów wykorzystują sytuację do windowania cen.

– Bo zwiększona liczba chętnych na jakiś towar zawsze stanowi pokusę dla sprzedawców, żeby zwiększać swoje zyski. Tak właśnie było w przypadku cukru – przypomina w Strefie Biznesu Sebastian Sajnóg, analityk zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Niektórzy klienci odbierają to jednak jako dowód na to, że słusznie zrobili, kupując na zapas.

Babcia Mai boi się… głodu

– Moja babcie ma już w kredensie 20 kilogramów cukru i 10 kg mąki. Nawet soli kupiła na lata – opowiada N4M pani Maja, która opiekuje się swoimi dziadkami z Dolnego Śląska. – Teraz znowu do mnie wydzwania i prosi, żeby zrobić jej zapas cukru. Na uwagę, że ma już go w nadmiarze, reaguje irytacją: – Muszę o was zadbać, bo wy nie macie pojęcia, co to głód. Wydaje pieniądze, których ma niewiele, a tego cukru do śmierci nie zje, bo w ogóle je go niewiele.

Marcin Luziński, ekonomista Santander Bank Polska, w Strefie Biznesu: – Obawy o to, że może zabraknąć towarów, są wyższe właśnie wśród osób starszych. Może to być pokłosiem ich doświadczeń z PRL-u, kiedy niedobory były powszechne. Natomiast od czasu transformacji, czyli już od ponad 30 lat, one w ogóle nie występują i trzeba o tym pamiętać.

Pandemia i wojna w Ukrainie nakręciły panikę wśród Polaków

Wszyscy chyba pamiętamy, jak to na samym początku pandemii Polacy rzucili się do sklepów i zaczęli wykupywać mąkę, cukier i przetwory. Po wybuchu wojny w Ukrainie – paliwo i wypłacać gotówkę z bankomatów. Wtedy tych towarów rzeczywiście zabrakło, ale tylko dlatego, że z powodu wzmożonego popytu sklepy nie nadążały z zaopatrzeniem. Przed bankomatami i stacjami paliw ustawiały się długie kolejki. Trwało tylko kilka dni. Potem sytuacja wróciła do normy.

– Na skutek paniki dostawcy nie nadążali z uzupełnianiem asortymentu i dlatego wystąpiły braki cukru. Takie decyzje konsumenckie o masowych zakupach mogą generować czasowe problemy na rynku i stanowić pokusę dla sprzedawców, żeby zwiększać swoje zyski. Firmy mogą podnosić i podnoszą ceny – podkreśla Sebastian Sajnóg, analityk PIE.

I dodaje: – Tak jak to było w przypadku cukru.

Osoby starsze na czele najbardziej wystraszonych

Dlatego firmy UCE RESEARCH i Grupa BLIX zapytały teraz Polaków, czy boją się powtórki z rozrywki, czyli sklepowych półek np. bez cukru. I okazało się, że ponad połowa badanych uważa, że wkrótce w sklepach może zbraknąć towarów. Takie myślenie napędzają rosnąca inflacja i wojna w Ukrainie. Te powody wskazują przeważnie osoby starsze, a także te z najniższym wykształceniem i z małych miejscowości.

W taki rozwój wypadków nie wierzy 32,4 proc. respondentów. Natomiast 14,3 proc. ankietowanych nie ma opinii na ten temat.

Z sondażu wynika również, że częściej takie obawy mają kobiety niż mężczyźni (57,9 proc. – 48,3 proc.). O swoich lękach w tej sprawie mówią przede wszystkim osoby w wieku 56-80 lat, z miesięcznymi dochodami netto 5000-6999 zł, wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym, a także z miejscowości od 20 tys. do 49 tys. mieszkańców.

Konsumenci boją się drożyzny

– Te obawy sygnalizują niepewność wśród Polaków w kwestii sytuacji na rynku. Powodami tego stanu rzeczy są m.in. szalejące ceny, które chwilowo wzmagają popyt, bo konsumenci obawiają się, że produkty jeszcze gwałtowniej podrożeją – komentuje dr Krzysztof Łuczak, główny ekonomista Grupy BLIX, cytowany przez portal Strefa Biznesu.

Sebastian Sajnóg, analityk PIE, w komentarzu dla portalu dodaje: – Krajowi producenci żywności wskazują, że wyższe ceny energii utrudniają produkcję. A to z kolei zwiększa odsetek osób obawiających się braków towarów.

Krzysztof Łuczak zwraca uwagę na sieci, które zdążyły zrobić zapasy deficytowych produktów. One mogą dodatkowo zarobić na marży i zapewne już tak się dzieje. Niestety, tracą na tym konsumenci. Jednak w dłuższej perspektywie – jak mówi – sytuacja powinna się unormować.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama baner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jola Treść komentarza: Jakoś nie widać żeby Chełm się wyludniał. Wszędzie zapełnione przedszkola ,auta nie ma gdzie zaparkować , o tłokach w sklepie już nie wspomnę. Skąd ci ludzie przyjeżdżają ? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 19:32 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: miejscowy Treść komentarza: Może to i dobrze. Bo po kiego czorta Roch ma spłodzić Rocha???????????????? Rochów ci w Chełmie dostatek. Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:13 Źródło komentarza: Chełm się kurczy i starzeje. W rok ubyło ponad 770 mieszkańców. Na jedno urodzenie przypada ponad 2,5 zgonu Autor komentarza: AJSM Treść komentarza: Co za kobieta?! Zawistna, że ktoś przewoził z hulajnogę, choć nie ma to wpływu na przewóz wózka dziecięcego. Zakapowała kierowcę, choć On musi się stosować do przepisów bezpieczeństwa. Chyba, że ktoś ma pretensje, że kierowca "w przyklęku nie otworzył drzwi". Może jeszcze z kwiatami miał witać? Data dodania komentarza: 6.10.2026, 15:11 Źródło komentarza: Chełm. Mama z wózkiem z dwójką dzieci nie mogła wsiąść do miejskiego autobusu. CLA wyjaśnia dlaczego Autor komentarza: lol Treść komentarza: @miejscowy odkleiło Ci się coś od sufitu pod mózgiem? Przecież to decyzja UM, co ma obecny premier do tego? xD Data dodania komentarza: 6.10.2026, 14:26 Źródło komentarza: Hotel MOSiR w Chełmie do rozbiórki. Miasto: przynosi ok. 600 tys. zł straty rocznie Autor komentarza: Grzegorz Treść komentarza: Tępił komunę aż miło! Data dodania komentarza: 6.10.2026, 13:06 Źródło komentarza: Ostatni świt „Żelaznego”. Tak zginął ppor. Edward Taraszkiewicz. Mieszkańcy powiatu włodawskiego pamiętają o nim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama