Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 11:44
Reklama radio Bon Ton
Reklama

Z obstawą policji na oddział ratunkowy

Kierowca audi spieszył się, bo wiózł do szpitala żonę pogryzioną przez szerszenie. Cenna była każda sekunda, bo zapuchnięta kobieta dusiła się. Starszy aspirant Jerzy Gielowski i sierżant Jakub Jabłoński pilotowali auto przez około 10 kilometrów, aż do szpitala. Pani Teresa na szczęście w porę trafiła na SOR.
Z obstawą policji na oddział ratunkowy

Autor: policja

- W piątek po godzinie 17 pracowałam w ogródku. Nagle poczułam ugryzienie w kark, potem w klatkę piersiową i w dłoń - opowiada pani Teresa Błaszczuk. - Na początku nie podejrzewałam, że to coś poważnego. Ale gdy zaczęłam puchnąć, a na ciele pojawiły się duże bąble, wiedziałam już, że ukąsiły mnie jakieś owady, na które jestem uczulona. Zrobiło mi się duszno, spuchły mi usta i oczy. Wsiadłam więc szybko do samochodu i pojechaliśmy do szpitala.

Mąż pani Teresy pędził autem jak szalony. Nic dziwnego, chodziło przecież o jej życie. Liczyła się każda sekunda.

Teraz czytane: Cudowne uzdrowienie w chełmskim sanktuarium

Tego dnia policjanci z wydziału ruchu drogowego chełmskiej komendy pełnili służbę na drodze krajowej nr 12.

- Po godzinie 18 w miejscowości Brzeźno zwrócili uwagę na audi, którego kierowca popełnił wykroczenie drogowe – mówi Ewa Czyż, rzecznik prasowy KMP w Chełmie. - Gdy zatrzymali pojazd do kontroli, wysiadł z niego roztrzęsiony mężczyzna. Powiedział, że wiezie żonę do szpitala. Kobieta dusiła się i miała problemy z oddychaniem, bo pogryzły ją szerszenie.

Teresa Błaszczuk jest wdzięczna policjantom za pomoc

- Policjanci zachowali się bardzo profesjonalnie. O nic nie pytali, nie dociekali, czy mąż mówi prawdę. Wsiedli do swojego auta i eskortowali nas do samego szpitala, na Rejowieckiej nawet wstrzymali ruch. A mąż pędził ze 250 kilometrów na godzinę...

St. asp. Jerzy Gielowski i sierż. Jakub Jabłoński w nieoznakowanym radiowozie przez około 10 kilometrów eskortowali samochód ruchliwą trasą. Chcieli nawet pomóc pani Teresie dotrzeć na SOR.

- Dostałam kroplówkę, leki i po godzinie 20 mogłam w dobrej kondycji wrócić do domu - dodaje pani Teresa. - Jestem wdzięczna mundurowym, że w taki sposób zareagowali i pomogli nam szczęśliwie dojechać do szpitala. Uratowali mi życie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kibicTreść komentarza: Podobno mają zmienić herb Chełma. Zamiast dębów mają być trzy tojtojki.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:17Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Na pewno nie przekaże schroniska do MPGK, bo za taki psi pieniądz jaki dostaje aktualny zleceniobiorca MPGK nie będzie sobie d..py zawracać.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Miasto Chełm nie przekaże schroniska MPGK. Emocje wokół placówki wciąż nie opadająAutor komentarza: AnnaTreść komentarza: Powinni postawić taką toaletę przed Urzędem Miasta, jako symbol Chełma w XXI wieku.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 09:00Źródło komentarza: Toalety przenośne w Chełmie a uchwała krajobrazowa. Czy są zgodne z przepisami?Autor komentarza: ArturTreść komentarza: Powinni nagrodzić tego, co wymyślił niebieskie tojtojki. To są kible na miarę naszych możliwości!Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:58Źródło komentarza: Poznaliśmy Chełmianina Roku, Ambasadora Miasta Chełm oraz ZasłużonychAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: I tu się z Tobą w 100% zgadzam. Kodeks drogowy wyraźnie określa zasady dla wszystkich uczestników ruchu. A że zrobiono z pieszych święte krowy, to czas najwyższy to zmienić.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 08:25Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnej
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama