Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Od soboty 17 września nowe przepisy dla kierowców. Kilka dni później czekają nas kolejne zmiany

17 września zaczną obowiązywać kolejne zmiany w prawie drogowym. To nie koniec, bo kilka dni później w życie wejdą kolejne przepisy.
Od soboty 17 września nowe przepisy dla kierowców. Kilka dni później czekają nas kolejne zmiany

Autor: iStock

To kolejna porcja znowelizowanych przepisów drogowych, którą od dawna zapowiadał resort infrastruktury. Pierwsza część weszła w życie w styczniu tego roku. Przypomnijmy, że wtedy prawo drogowe zostało zaostrzone, a kwoty mandatów w policyjnym taryfikatorze poszły w górę.

Od soboty 17 września kierowców będą obowiązywały kolejne zmiany w prawie drogowym.

Po  pierwsze: punkty karne

Dotychczas każdy kierowca mógł zaliczyć kilkugodzinny płatny kurs w wojewódzkim ośrodku szkolenia kierowców i wtedy z jego konta „znikało” 6 punktów karnych.

Od 17 września już tak nie będzie. Punkty karne będą anulowane dopiero po dwóch latach od opłacenia mandatu.

>>Policyjny film wyjaśniający nowe zmiany w prawie<<

Zaznaczmy jednak, że Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad kolejnymi rozwiązaniami. Na ich mocy kurs doszkalający ma być obowiązkowy dla każdego kierowcy, który uzbiera na swoim koncie 24 punkty karne. Tym razem jednak takie szkolenie ma być dłuższe niż obecnie (nawet 28 godzin) i kosztować znacznie więcej. Mowa jest o kwotach od 500 zł do nawet 2 tys. zł.

Po drugie: mandaty

17 września wchodzą też w życie przepisy wymierzone w piratów drogowych. Najpoważniejsze zmiany to podniesienie limitu punktów karnych, jakimi może zostać ukarany kierowca. Dziś to maksymalnie 10 punktów, po zmianach limit wyniesie 15 punktów. Taka kara jest przewidziana za najpoważniejsze wykroczenia. Na liście znajduje się np. wyprzedzanie na przejściach dla pieszych czy prowadzenie auta po alkoholu.

Przez takie rozwiązanie osoba, która po raz kolejny przekroczy prędkość o np. 9 km/h, nie zapłaci 50 zł tylko 100 zł. Najmocniej zaboli to jednak w przypadku poważniejszego łamania przepisów:

  • przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h – mandat 800 zł; w przypadku recydywy to 1600 zł,
  • o ponad 40 km/h – recydywa 2000 zł,
  • o ponad 50 km/h – recydywa 3000 zł,
  • o ponad 60 km/h – recydywa 4000 zł,
  • o ponad 70 km/h – recydywa 5000 zł.

W przypadku recydywy podwaja się tylko kwota mandatu. Liczba punktów karnych zostaje bez zmian.

Policja przypomina również, że – oprócz przekroczenia prędkości – nowy taryfikator zakłada, że podwójne karanie będzie dotyczyć innych obszarów ruchu, np.:

  • nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu – pierwszy raz: 1500 złotych / recydywa: 3000 złotych;
  • złamanie zakazu wyprzedzania – pierwszy raz: 1000 złotych / recydywa: 2000 złotych;
  • wyprzedzanie na przejściu lub przed nim – pierwszy raz: 1500 złotych / recydywa: 3000 złotych;
  • niezachowanie ostrożności i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym z następstwem w postaci poszkodowanego pieszego, rowerzysty itp. – pierwszy raz: 1500 złotych / recydywa: 3000 złotych;
  • omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu – pierwszy raz: 1500 złotych /  recydywa: 3000 złotych;
  • wjeżdżanie na torowisko przy zaporach, które są opuszczane, opuszczone lub nie skończyło się ich podnoszenie – pierwszy raz: 2000 złotych / recydywa: 4000 złotych;
  • wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle sygnalizatora lub jeżeli po drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy – pierwszy raz: 2000 złotych / recydywa: 4000 złotych;
  • prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie po spożyciu alkoholu lub innego, podobnie działającego środka – pierwszy raz: 2500 złotych / recydywa: 5000 złotych.

– Należy pamiętać, że w przypadku szczególnie poważnych sytuacji policjant może skierować sprawę do sądu. W przypadku ukarania przez sąd grzywna może wynieść nawet 30 000 złotych – dodaje policja.

21 września czekają nas kolejne zmiany 

Kolejne zmiany w prawie drogowym wejdą w życie kilka dni później, bo 21 września. Osoby niezmotoryzowane będą mogły przekroczyć jezdnię również w miejscach określonych jako „przejścia sugerowane”. To miejsca bez „zebry”, ale oddalone o więcej niż 100 metrów od wyznaczonego przejścia dla pieszych.

Piesi muszą jednak pamiętać, że na przejściu sugerowanym, w przeciwieństwie do oznakowanego przejścia dla pieszych, nie przysługuje im pierwszeństwo.

Zmiana dotyczy także stosunków pieszy – rowerzysta. Na drodze rowerowej to cyklista zyskuje pierwszeństwo, a pieszy ma uważać, żeby przekroczyć trasę, nie powodując utrudnień i nie sprowadzając niebezpieczeństwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Tak mówili esbecy.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 12:56Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Komuna jątrzyła, jątrzy i będzie jątrzyć!Data dodania komentarza: 22.04.2026, 10:02Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A co może wymagać ten co przepracował 1 miesiąc??????? Najlepiej by było gdyby dostawał tyle, ile dostaje ten co przepracował 67 lat. Jak długo będą biadolić o biedakach????????? Każdy dostaje tyle, ile uzbierał przez lata pracy. A ilu młodych dzisiaj myśli o emeryturze????????Data dodania komentarza: 22.04.2026, 09:38Źródło komentarza: Coraz więcej groszowych emerytur. Setki tysięcy Polaków poniżej minimumAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Biskupom zależy tylko na kasie. Reszta jest milczeniem.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 09:31Źródło komentarza: Banalizacja pierwszej komunii. Znany ksiądz alarmuje i uderza w biskupówAutor komentarza: staryTreść komentarza: W tym roku poziom wody w tym jeziorze obnizy się o kolejny metr. W następnych latach trend się nie zmieni. Główną przyczyną jest klimat, ale kolejną z przyczyn jest presja turystyczna (pobór wody, lej depresyjny) . A oni mówią o zwiększeniu ruchu turystycznego.. ehh.. szkoda gadaćData dodania komentarza: 22.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Okuninka. Ruszył projekt dotyczący przyszłości Jeziora Białego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama