Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama baner reklamowy
Reklama

Odeszła prof. Alina Kowalczykowa, honorowa obywatelka gminy Sawin

W wieku 86 lat zmarła w Warszawie wybitna historyk literatury, profesor Alina Kowalczykowa. Od 2002 roku posiadała zaszczytny tytuł „honorowej obywatelki gminy Sawin”. Mieszkańców miejscowości i jej zakątki polubiła w sposób szczególny. Odeszła 13 sierpnia. Ostatnie pożegnanie 26 sierpnia...
Odeszła prof. Alina Kowalczykowa, honorowa obywatelka gminy Sawin

Autor: Uniwersytet w Białymstoku

Profesor Kowalczykowa urodziła się 19 lutego 1936 roku w Warszawie. Była córką prof. Stanisława Lorentza (1899-1991), dyrektora Muzeum Narodowego, który funkcję tę pełnił w latach 1936-1982. Ukończyła Uniwersytet Warszawski. Początkowo uczęszczała na zajęcia na wydziale fizyki, na następnie przeniosła się na kierunek filologia polska. 

W 1957 roku podjęła pracę w Pracowni Bibliografii Retrospektywnej Instytutu Badań Literackich PAN. Pierwsze teksty Kowalczykowej zostały opublikowane w 1959 roku na łamach jednego z najsłynniejszych w Polsce periodyków naukowych o profilu humanistycznym - „Przeglądu Humanistycznego”. Studia doktoranckie odbywała w Instytucie Badań Literackich pod kierunkiem wybitnego znawcy twórczości Krzysztofa Kamla Baczyńskiego, prof. Kazimierza Wyki.

Rozprawa doktorska Kowalczykowej traktowała o rozwoju twórczości lirycznej Antoniego Słonimskiego w latach 1918-1935. W okresie pisania rozprawy doktorskiej nawiązała bliską współpracę z „Pamiętnikiem Literackim”. W latach 1973-1982 pracowała w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach, skąd zwolniono ją z powodów politycznych. W 1976 roku uzyskała habilitację w Instytucie Badań Literackich za pracę „Romantyczni szaleńcy”, wydaną rok później nakładem Państwowego Wydawnictwa Naukowego. 

Od 1982 do 1997 roku roku profesor Kowalczykowa wykładała na Uniwersytecie Łódzkim. Tytuł profesora zwyczajnego uzyskała w 1991 roku. Przedmiotem jej badań była twórczość Juliusza Słowackiego, Stefana Żeromskiego i Antoniego Słonimskiego. W roku 2018 Uniwersytet w Białymstoku przyznał jej doktorat honoris causa. Kowalczykowa była członkinią Komitetu Nauk o Literaturze PAN , a także Polskiego PEN Clubu.

- To Ona właśnie zwróciła uwagę na naszą miejscowość. W podręczniku języka polskiego do klasy III gimnazjum zamieściła informację o Regionalnym Towarzystwie Gminy Sawin. W publikacjach, które rozchodzą się na terenie całej Polski, zaznacza uczuciowy związek z naszą miejscowością i mieszkańcami – pisała przed laty o Kowalczykowej Elżbieta Steć.

- Niewielu z nas miało zaszczyt i przyjemność znać osobiście Panią Profesor, lecz niektórych z nas poznała. Szczyciła się tym, że jest jedną z nas. Przy każdej okazji podkreślała związek z naszą gminą. Na poczesnym miejscu na biurku, przy którym pracowała, znajdował się herb gminy i obraz podarowany przez Regionalne Towarzystwo Gminy Sawin Dom Pani Aliny był zawsze dla nas, członków Stowarzyszenia Nauczycieli Humanistów "Prowincja”, otwarty. Mieszkanie było skromne, ale pełne bezcennych książek. Każdy z nas, wyjeżdżając, był wyposażany w pełen ich zestaw, czasem tak wielki, że trudno było zmieścić do bagażnika samochodu, z zadaniem przekazania naszym bibliotekom. Ja dzięki Pani Alinie dostawałem szczególnie te poświęcone powstaniu styczniowemu, ale także bezcenną dla nas Sawiniaków powieść „Krewni” Józefa Korzeniowskiego, która znajduje się w zasobach Gminnej Biblioteki w Sawinie. Nasze spotkania, u Pani Profesor zawsze były pełne ciepła i życzliwości i kończyły się obiadem. W moich wspomnieniach pozostanie zawsze uśmiech, wielkie zaufanie do ludzi – opisuje swój stosunek do profesor Kowalczykowej Hubert Wiciński, jeden z nauczycieli należących do Stowarzyszenia Nauczycieli Humanistów „Prowincja”.

Okazuje się, że profesor Kowalczykowa z ogromnym zaangażowaniem podchodziła do kwestii podnoszenia kwalifikacji zawodowych nauczycieli z prowincji. Uważała, że zintensyfikowane działania na rzecz ich wiedzy i umiejętności zaprocentują w przyszłości wyższym poziomem wiedzy i obycia ich wychowanków. By osiągnąć zakładane cele, zorganizowała w 1996 roku specjalne kursy. Program szkoleń weryfikował wiedzę wyniesioną z podstawowego kursu języka i literatury i rozszerzał ją o elementy najnowszych badań humanistycznych. Należały do nich m.in. nowe metody interpretacji dzieł sztuki, literatura i sztuka współczesna oraz przedmioty przygotowujące do działań na rzecz lokalnej społeczności: sprawy mniejszości, kultura regionu itp. Kursowe zajęcia prowadzone były przez wybitnych wykładowców m.in.: Jerzego Święcha, Ryszarda Nycza, Adama Karpińskiego, Krzysztofa Kłosińskiego, Jerzego Snopka, Ewę Paczoską, Bogdana Wojciszke, Jacka Leociaka, Janusza Tazbira, Przemysława Czaplińskiego i innych. Absolwentami kursów prowadzonych przez zespół prof. Kowalczykowej są m.in. Elżbieta Steć, Beata Uhruska, Krzysztof Opas czy Hubert Wiciński.

Pożegnanie doczesnych szczątków prof. Kowalczykowej odbędzie się 26 sierpnia (piątek) o godzinie 12 na cmentarzu Ewangelicko- Augsburskim (ul. Młynarska 54/56/58 w Warszawie). Pani Profesor spocznie w grobie rodzinnym Lorentzów i Kowalczyków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: LESNICZANKATreść komentarza: Kogo to spotkało? Bo nikt nic nie pisze to anonimowi to się spaliło?Data dodania komentarza: 29.01.2026, 20:01Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Stracili budynek, a wraz z nim bezcenny sprzęt. Społeczność gminy chce pomóc pogorzelcom z PoniatówkiAutor komentarza: dziadekTreść komentarza: Zrobią huczne otwarcie, będzie szpak i proboszcz!Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:48Źródło komentarza: Krasnystaw. Mieszkania małe, duże i gotowe "pod klucz". Jest koncepcja spółki SIMAutor komentarza: KosmitaTreść komentarza: Jak zwykle będę odosobniony w swym spojrzeniu na świat a także na powyższą sprawę. Co tam, to se będę. Uważam, że każdy ma prawo do dysponowania własną OSOBĄ, jeśli nie czyni szkody fizycznej drugiemu, w taki sposób jak Mu się podoba. Jeśli OSOBA uzna, że nie pasuje do otaczającego świata czy też społeczeństwa, to Państwo powinno Mu zapewnić możliwość zejścia z tego łez padołu w sposób możliwie bezproblemowy. Może to się odbyć np. poprzez samoobsługową gilotynę, przez uruchomienie KLIKACZA włączanego przez Usługobiorcę. Usługa oczywiście płatna. Opłata w odpowiedniej wysokości by posłużyła do odpowiedniego serwisowania urządzenia oraz opłacenia zagospodarowania doczesnych szczątków OSOBY. Zebranie opłaty mogło by też na OSOBIE wymusić, konieczność zastanowienie się nad celowością swojej decyzji. Państwo z ostatecznej decyzji OSOBY miało by stały dopływ gotówki a społeczeństwo zaś by uzyskało jednorodność genetyczną pod względem sposobu patrzenia na świat, bo przecież Szanownemu Państwu oto chodzi, prawda? To pytanie jest oczywiście skierowane do tych NAJPRAWDZIWSZYCH POLAKÓW. Z takiej ostatecznej decyzji danej Osoby, były by też oczywiście części zamienne. Same plusy. Żart? Wcale nie, dogłębnie przemyślana sprawa.Data dodania komentarza: 29.01.2026, 19:08Źródło komentarza: Wciąż dramatycznie dużo prób samobójczych wśród dzieci i młodzieżyAutor komentarza: LoloTreść komentarza: Dom to był kiedyśData dodania komentarza: 29.01.2026, 17:36Źródło komentarza: O krok od tragedii w Ostrzycy. Dach runął pod ciężarem śniegu [ZDJĘCIA]Autor komentarza: RudyoszustTreść komentarza: Dali wam dostęp do internetu w psychiatryku to musisz sie wykazać pod każdym artykułemData dodania komentarza: 29.01.2026, 15:43Źródło komentarza: - Wszystko zależy teraz od Państwa – prezydent Chełma Jakub Banaszek rzuca wyzwanie ogólnopolskim mediom
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama