Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 04:22
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Powiat włodawski umie scalać grunty. Samorząd nie dołożył ani złotówki!

Około 4,5 miliona złotych kosztował proces scalania gruntów w powiecie. Choć pierwotnie zakładano, że inwestycja wyniesie niecałe 3,4 mln, to i tak cała kwota została pokryta ze środków zewnętrznych. Mimo wzrostu kosztów, powiat nie dołożył ani złotówki.

Trwający kilka lat proces scalenia gruntów w Woli Uhruskiej i Bytyniu (z częścią w Józefowie) dobiegł końca. Postępowanie scaleniowe wszczęto postanowieniem z 24 października 2016 r., a brało w nim udział prawie tysiąc uczestników –  właścicieli gruntów na obszarze scalenia. W trakcie postępowania zostały też określone zarysy zagospodarowania poscaleniowego.

– Tu, jak nigdzie indziej, doszło do zderzenia interesu rolników i nierolników. Była silna grupa, chcąca skierować główny strumień pieniędzy na drogi prowadzące do gruntów rolnych i leśnych, ale z drugiej strony był nacisk, by projektować drogi tylko na obszarach zabudowanych. Jako że scalenie jest dedykowane głównie rolnikom, wybraliśmy wariant godzący dwie strony, tj. zaproponowaliśmy główne drogi do pól w lepszym standardzie, ale też wybraliśmy do zagospodarowania kilka dróg w samej Woli Uhruskiej i Bytyniu, które były dotychczas bardzo zdegradowane. Pod takim rozwiązaniem podpisała się zdecydowana większość uczestników scalenia, choć nie wszyscy. Żeby wypracować kompromis, potrzeba było zorganizować bardzo wiele spotkań i narad – wspomina początki starosta Andrzej Romańczuk. 

Gdy 15 czerwca 2020 roku wydano decyzję w sprawie zatwierdzenia projektu, powiat rozpoczął kolejny etap – zagospodarowanie poscaleniowe.

- Zdecydowanie był to najtrudniejszy z dotychczasowych obiektów pod kątem zagospodarowania. Startowaliśmy z kwotą 3,3 mln zł, a potrzeby były ogromne. Z uczestnikami scalenia założyliśmy budowę lub przebudowę ponad 30 km, przy czym większość dróg praktycznie nie istniała, były też drogi całkowicie zarośnięte krzakami i lasem. W dodatku projektowanie przypadło na pierwsze fale COVID, co bardzo wydłużyło ten etap – mówi Adam Panasiuk, koordynator scaleń w powiecie włodawskim.  Paradoksalnie COVID pomógł zwiększyć kwotę pomocy.

– Na początku pandemii nastąpił znaczny skok cen w budownictwie, a w związku z tym zmieniły się zasady przyznawania pomocy, pojawiła się możliwości zwiększenia kwoty. I my z tego skorzystaliśmy, byliśmy jednym z pierwszych powiatów w Polsce. Pomoc udało się zwiększyć do kwoty 4,6 mln zł. Bez tego wykonanie założonego zakresu nie byłoby realne – dodaje Panasiuk.   

W zeszłym roku wykonano około 1/3 zakresu zagospodarowania: 70 m drogi z płyt cementowych, 3 km dróg tłuczniowych oraz 2,5 km dróg żwirowych. Wartość kosztorysowa zaplanowanych w 2021 roku prac wynosiła ponad 1,5 mln zł, lecz po przetargu uległa zmniejszeniu do ok. 1 mln 200 tys. zł. W tym roku dobiegł końca kolejny etap i tym samym zagospodarowania zakończono.

– Roboty na ten rok w marcowym przetargu podzielone zostały na cztery części. Wszystkie wygrała firma MURPOL Józefa Mrugały. Jestem zadowolony z efektów pracy tej firmy. Teren był wyjątkowo trudny. Większość dróg praktycznie nie istniała, ponadto drogi nad Bugiem ciągnęły się przez zakrzaczenia, trzeba było też na większości odcinków zastosować geowłókninę w podbudowie. Do większości działek nad Bugiem nie było dojazdu, rolnicy musieli przejeżdżać przez tereny innych właścicieli. Ten problem udało się nam rozwiązać. Co ciekawe, nowe drogi nad Bugiem i przez lasy stały się atrakcyjne pod kątem turystycznym. Podczas każdej wizyty mijaliśmy spacerowiczów, a przede wszystkim wędkarzy – mówi z zadowoleniem Panasiuk, który w towarzystwie Leszka Dejneki - specjalisty ze starostwa oraz przedstawiciela gminy, inspektora nadzoru i oczywiście przedstawicieli wykonawcy dokonał odbioru końcowego robót.

W ramach tegorocznych prac od podstaw wykonano łącznie 11 km dróg o nawierzchni tłuczniowej i żwirowej, a 15 km dróg naprawiono odcinkowo. Ponadto oczyszczono dwa rowy o łącznej długości prawie 1 km.

Koszty prac tegorocznych robót w wysokości ponad 3,2 mln zł zostały poniesione w ramach realizowanej przez powiat Włodawski operacji: „Scalenie gruntów wsi Bytyń, cz. wsi Wola Uhruska i cz. wsi Józefów w gminie Wola Uhruska”tj. operacji typu „Scalanie gruntów” w ramach poddziałania „Wsparcie na inwestycje związane z rozwojem, modernizacją i dostosowywaniem rolnictwa i leśnictwa” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Ponad 2 mln zł kosztów zostało pokryte z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich, a prawie 1,2 mln zł z Budżetu Państwa.

Cały projekt początkowo opiewał na kwotę blisko 3 mln 400 tys. zł, jednak ostatecznie wartość scaleń kosztowała około 4,5 mln złotych. W trakcie trwania projektu, z powodu szalejącej inflacji, umowy były aneksowane. W uzasadnionych przypadkach (np. niestabilnych cen na rynku) istnieje taka możliwość. Całość scaleń wykonano ze środków zewnętrznych, powiat włodawski nie musiał dokładać do inwestycji ani złotówki. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama