Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gm. Dorohusk. Tak było na jubileuszowym pikniku rodzinnym! [ZDJĘCIA]

W miniony weekend w Dorohusku odbył się 30., jubileuszowy Rodzinny Piknik Wędkarski. Jego organizacja była możliwa dzięki zaangażowaniu rodzin z miejscowego koła PZW oraz pracowników Starostwa Powiatowego w Chełmie.
Gm. Dorohusk. Tak było na jubileuszowym pikniku rodzinnym! [ZDJĘCIA]

Autor: Starostwo Powiatowe w Chełmie

Piknik był z pewnością okazją do tego, by spędzić nieco czasu na świeżym powietrzu i w otoczeniu urokliwej, nadbużańskiej przyrody. Uczestnicy mogli aktywnie wypocząć, radośnie rywalizować i po prostu ze sobą pobyć.  Do ekipy wędkarzy dołączyła radna powiatowa – Paulina Suchań

Najpierw był spływ na długości ok. 24 km. Jego trasa wiodła malowniczymi meandrami Bugu, pomiędzy miejscowościami Uchańka i Dorohusk.

W zaproponowanych w ramach wydarzenia zawodach wędkarskich wzięło w sumie udział 46 osób. Swoje umiejętności mieli okazję zaprezentować zawodnicy w różnym wieku. Okazało się, że najmłodszym uczestnikiem zawodów był trzyletni Mikołaj Olszewski. Na pierwszym miejscu ogólnej klasyfikacji znalazła się rodzina Witolda Skurzewskiego. Na kolejnych miejscach uplasowały się rodziny Jolanty Kowalczyk i Andrzeja Nafalskiego

W konkursie wiedzy wędkarsko-przyrodniczej najlepsza okazała się rodzina Jolanty Kowalczyk. Największą rybę, karpia mierzącego 28,5 cm złowiła natomiast rodzina Witolda Skurzewskiego. Do koszyka Skurzewskich trafił również okazały leszcz (24 cm) oraz płoć (20,5 cm). Największego okonia o długości 26,1 cm złowiła rodzina Ryszarda Paczyńskiego, a kiełbia - 12,8 cm - zespół Artura Dzieńkowskiego.

Najmłodsi uczestnicy mogli spróbować swoich sił w konkurencji łowienia rybek magnetycznych. Dzieci, które miały ochotę wziąć udział w tych zawodach, zostały podzielone na dwie grupy – do lat 10 oraz starszej – powyżej 10 lat. Wśród młodszych wędkarzy najlepszy okazał się Sierhij. W grupie starszej ex aequo najlepsi byli: Paweł Prucnal, Alan Malinowski i Zuzia Chwyć.

Dla pań została przygotowana dosyć osobliwa konkurencja, polegająca na rzucie gumowcem napełnionym wodą. Najdłuższy rzut zaliczyła Wiktoria Malinowska, której udało się osiągnąć odległość 12,4 metra. Wśród młodzieży najlepsza okazała się Aleksandra Aleksandrowicz, która rzuciła gumowcem na odległość 15,35 m.

Amatorzy strzelectwa i posiadacze celnego oka mogli zmierzyć się natomiast w zawodach paintballowych. Za cel, zamiast rywali z przeciwnej drużyny, obrano tym razem patelnię. W grupie młodszej ex aequo zwyciężyli: Gabryś Mirosław, Aleksandra Aleksandrowicz, Józef Goleń i Antonii Chwyć. W grupie starszej wygrał Waldemar Kowalczyk.

Ostatnim konkursem, w jakim można było wziąć udział, był konkurs edukacyjny, który odbył się pod tytułem „Ryby naszych wód”. W tej kategorii najlepsza okazała się drużyna pod przewodnictwem Andrzeja Nafalskiego.

Za regularne dostarczanie przysmaków głodnym wędkarzom odpowiadały gospodynie z Koła Gospodyń Wiejskich w Michałówce. Chętni mogli również skosztować różnych dań przygotowanych na grillu.

Nad przebiegiem zawodów czuwali Roman Skurzewski i Jerzy Bernacki. 


 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamatelefon
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KumatyTreść komentarza: Mieszkańcy Chełma chyba wybrali jak mieszkańcy USA. To przecież instytucja miejska , a więc odpowiedzialne jest miasto. Dyrektor Zakładu podobnie jak Dyrektorzy szkół nie odpowiada za politykę finansową Państwa. Czy były takie problemy gdy Państwo ustalało podwyżki dla nauczycieli. Nie, Miasto dołożyło. Podobnie w tym przypadku tak samo powinien postąpić samorząd. Ktoś powie że trzeba zrobić Zakład Niepubliczny. To podpowiadamy szkoły też można zrobić niepubliczne. Przykład Leśniowice.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 19:04Źródło komentarza: Czy miejska przychodnia przetrwa? MSP ZOZ w Chełmie przed poważnym wyzwaniem finansowymAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Jak dziś pamiętam piękny lipcowy dzień 80 roku. W sklepach ocet i denaturat. Czasami była musztarda. Przy bazarku na Lwowskiej stoi duży Fiat, otwarty bagażnik, z którego pani w brudnym niby białym fartuchu sprzedaje wędliny własnego wyrobu. Jedna starsza pani zwraca uwagę sprzedającej, że w takiej temperaturze niebezpieczne jest przechowywanie i sprzedawanie wędlin. Szybko otrzymała odpowiedź. "Jeszcze nasze krowy będą nosiły na rogach wasze pierścionki". Jakoś nigdy nie słyszałem o rogach z pierścionkami. Natomiast lamenty i ciągłe narzekania o biedzie rolników tak.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 09:37Źródło komentarza: Czy da się podnieść ceny skupu zbóż na ziemi włodawskiej?Autor komentarza: PowiatowaTreść komentarza: Pan zza wschodniej granicy nie przyswoił przepisów obowiązujących w Polsce.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 15:03Źródło komentarza: Horrendalny mandat dla kierowcy porsche. Zaszalał na krajowej 12Autor komentarza: jaTreść komentarza: Skoro praca jest bardzo obciążająca psychicznie, a do tego jeszcze 24h zmiany, to może trzeba by w tutaj wprowadzić gruntowną reformę. Czyli np. 6h zmiana, i zmniejszenie liczby godzin tygodniowo np. do 30, i wtedy może nie było by takiego obciążenia psychicznego (krótsza praca, dłuższe przerwy), pozostawiając oczywiście stawki godzinowe w okolicach 300zł.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 14:23Źródło komentarza: 100 tys. miesięcznie? Nie, dziękuję. Lekarze nie chcą pracować na SOR-achAutor komentarza: JagnaTreść komentarza: Zmniejsz dawkowanie Ignac!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 12:33Źródło komentarza: Prezydent Chełma na premiera? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiS
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama