Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 04:49
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama

Posprzątali podworski park. Dobra okazja, by przypomnieć jego historię...

Stowarzyszenie Miłośników Świerż i Ziemi Świerżowskiej po raz kolejny stanęło na wysokości zadania. Dzięki nowej akcji wolontariusze mogli lepiej zadbać o park, który stanowi dziś jedyne świadectwo dawnej świetności świerżowskiej rezydencji.
Posprzątali podworski park. Dobra okazja, by przypomnieć jego historię...

Autor: Stowarzyszenie Miłośników Świerż i Ziemi Świerżowskiej

Stowarzyszenie wzięło udział w zainicjowanej przez prezydenta Andrzeja Dudę akcji #sprzątaMY. Prace rozpoczęły się 10 czerwca. Zbiórka miała miejsce ok. 8.30 obok kancelarii leśniczego Wojciecha Iżyckiego

- Na chętnych czekały worki i potrzebne narzędzia. Nie oglądajmy się na innych, zawstydźmy śmiecących i posprzątajmy wspólnie polskie lasy. Razem możemy przywrócić piękno naszemu otoczeniu - mówiła Ewa Kozaczuk, prezes zarządu stowarzyszenia. 

Trudno w to uwierzyć, ale jeszcze na początku XX wieku Świerże mogły się pochwalić własnym, okazałym zespołem parkowo-pałacowym. Cały kompleks składał się z kilku budynków: domu ogrodnika, stolarni, wozowni, budynków gospodarczych oraz, pozostającej obecnie w ruinie, oficyny odźwiernego. 

To przykre, ale obecnie po tych zabudowaniach nie ma śladu, zadbano jednak o to, by oznaczyć miejsca, gdzie się znajdowały. Obszerne aleje parkowe wysadzane są grabami, lipami i kasztanowcami. Granicę całej posiadłości wyznacza rzeka Bug.

Historycy nie są zgodni co do tego, gdzie ulokowana była pierwotna siedziba właścicieli ziem świerżowskich. Jedna z hipotez mówi, że budowla posadowiona była na skarpie tuż nad rzeką, w okolicach dzisiejszego kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Teren ten został jednak w większości zniwelowany podczas budowy świątyni i żadne ślady się nie zachowały. 

Czytaj także: Gm. Dorohusk. Akcja "Wyślij konserwę", czyli nie przestajemy pomagać [ZDJĘCIA]

Pierwsze wzmianki o dworze otoczonym zabudowaniami folwarcznymi pochodzą z wieku XVII, kiedy właścicielami Świerż byli Olędzcy. Dwór ten wybudowano na północ od dawnego grodziska.

Pierwotne otoczenie dworu stanowił sad, ogród oraz sadzawka. W wieku XVIII powstawały stopniowo kolejne obiekty, a dobra w Świerżach wydzierżawił kasztelan sądecki Michał Święcicki. Kształt samego dworu prawdopodobnie się nie zmienił i korzystali z niego kolejni właściciele z rodu Olędzkich: kasztelan chełmski Andrzej, jego synowie Ignacy, Feliks oraz Kajetan. Następnie dwór przeszedł pod opiekę wdowy po Kajetanie Olędzkim, Konstancji z Wereszczyńskich, która wyszła ponownie za mąż za starostę Tadeusza Przyłuskiego

W końcu XVIII wieku w Świerżach znajdował się już obszerny dwór oraz liczne zabudowania folwarczne. W dokumentach z tamtego okresu jako właściciel dóbr widnieje chorąży buski Feliks Olędzki. W roku 1786 posiadłość została zakupiona przez Ignacego Rulikowskiego herbu Korab, miecznika i łowczego chełmskiego. Rulikowski umiera w 1801 roku, a spadkobiercą Świerż zostaje jego syn - Ludwik. To prawdopodobnie Ludwikowi zawdzięczano wybudowanie okazałego pałacu otoczonego obszernym parkiem, w którym znajdowały się dwa stawy oraz kanał.

W 1831 roku Ludwik przeprowadził się do Krakowa. Przekazał prawdopodobnie na rzecz Uniwersytetu Jagiellońskiego instrumenty oraz przyrządy astronomiczne. Dzięki niemu Towarzystwo Naukowe Krakowskie pozyskało bogaty księgozbiór. W stolicy Małopolski Ludwik zmarł w 1872 roku. Po jego śmierci Świerżami zarządzał krótko jego syn - Henryk Józef.

Nowy rozdział w historii pałacu i całego kompleksu rozpoczyna się wraz z rokiem 1876, kiedy zostaje nabyty za kwotę 235 000 rubli przez hrabiego Teodora Orsettiego. Od 1888 roku majątkiem zarządzała jego żona, Maria Paulina Konstancja z Jełowieckich. To w tym okresie pałac miał zyskać romantyczną bryłę o 59 pomieszczeniach. 

Warto przeczytać: 80. rocznica pacyfikacji wsi Tuchanie. Śmierć przyszła w Zielone Świątki [ZDJĘCIA]

Pałac w nowym kształcie rozplanowany był na planie prostokąta z frontonem skierowanym w kierunku zachodnim. Od północy znajdowało się skrzydło z wieżyczką na planie kwadratu i mieściło zbiornik na wodę. Południowe skrzydło zwieńczone było mezoninem, czyli wysokim parterem. Druga wieżyczka rozplanowana była na rzucie koła i znajdowała się pośrodku. Mieszkańcy pałacu mogli korzystać z sali balowej. W skrzydle północnym znajdował się pokój stołowy i salon na parterze oraz pokoje sypialne na piętrze. Skrzydło południowe mieściło oranżerię. Ostatecznie na początku XX wieku park otaczający pałac miał powierzchnię 15 hektarów.

Po zakończeniu działań wojennych, w 1918 roku dobra świerżowskie zakupił hrabia Adam Amor Tarnowski, który nadał pałacowi charakter rezydencji letniej. Uzupełnił zabudowania o liczne zielone pawilony i altany. Park uległ poszerzeniu do powierzchni 25 h.

Na początku lat 30. właścicielem obiektów został syn Tarnowskiego - hrabia Andrzej Tarnowski. Po wybuchu II wojny światowej obiekt został zdewastowany przez Armię Czerwoną i następnie zajęty przez Niemców. W pałacu funkcjonowała placówka Grenzschutzu, a w pawilonach pensjonat dla żołnierzy niemieckich. W 1944 r. obiekt został spalony, a następnie w okresie powojennym rozebrany.

- Przykro o tym mówić, ale materiał na domy budowane po wojnie pozyskiwano właśnie z pałacu - mówi Kozaczuk.

Znacznemu zdewastowaniu uległ niestety również park, który obecnie zajmuje obszar ok. 20 h. Obok gatunków rodzimych (dąb, grab, lipa, jesion), można w nim spotkać również drzewa egzotyczne (tulipanowiec amerykański, iglicznia trójcierniowa). Zachowały się także altany (lipowa i kasztanowcowa).

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama