Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Wtorek, 9 sierpnia 2022 07:01
Reklama

Gm. Dorohusk: Oddała szpik dziecku, strażacy witali ją jak bohaterkę

Dwa samochody strażackie na sygnałach eskortowały druhnę Agatę Radzięciak od granicy gminy Dorohusk do jej domu. Tak uhonorowano bohaterkę, która została dawcą szpiku dla chorego dziecka.
Gm. Dorohusk: Oddała szpik dziecku, strażacy witali ją jak bohaterkę

Agata Radzięciak jest nauczycielką Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dorohusku, druhną OSP w Dorohusk i radną powiatową. Okazało się, że ma swojego genetycznego bliźniaka, któremu może pomóc wyzdrowieć. Ani chwili się nie wahała.

- Zaczęło się to zupełnie przypadkowo od dożynek gminnych. Na placu, gdzie się odbywały, stał namiot fundacji DKMS. Chyba chciałam dać przykład innym i się zarejestrowałam. Przez sześć lat byłam w bazie - opowiada pani Agata.

Kilka miesięcy temu radna otrzymała informację, że znaleziono zgodność jej materiału genetycznego z potencjalnym biorcą. Potwierdziło to się w kolejnych badaniach.

- Fundacja otoczyła mnie bardzo dobrą opieką medyczną. W lipcu miałam pierwszą serię badań i testy na zgodność. Potem pojechałam do Warszawy na prześwietlenia i kolejne testy oraz badania. Monitorowano mi nawet serce - wspomina pani Agata. - Nic mnie to nie kosztowało, bo fundacja pokryła koszty hotelu i przejazdów. Korzystam teraz z dwutygodniowego zwolnienia lekarskiego, płatnego w 100 procentach - dodaje.

Okres przygotowań do zabiegu trwał około trzech miesięcy. Wykonano go w klinice w Warszawie. Pani Agata była w tym czasie pod narkozą. Szpik pobrano jej z kości talerza biodrowego.

- Zapytano mnie, czy jestem gotowana na pobranie szpiku z krwi obwodowej, czy z talerza biodrowego. Wyraziłam zgodę na obie metody. Bardzo się z tego cieszę, bo się okazało, że dzięki temu mogę być dawcą dla dziecka. Dzieciom podaje się szpik pobrany z talerza biodrowego. To nic nie boli. Czuję się osłabiona, ale nic mi nie jest. Mam dwa nakłucia z tyłu na plecach. To jakbym miała dwa siniaki po lekkim uderzeniu - zapewnia.

Jej szpik został przetransportowany do Rosji, gdzie został podany małemu chłopcu.

- Po pobraniu poprosiłam o wiadomość o stanie zdrowia dziecka. Jeśli jego rodzice wyrażą na to zgodę, myślę, że nawiążemy kontakt - mówi.

Pani Agata z Warszawy wracała prywatnym samochodem. Wiózł ją jej brat, bo po zabiegu nie mogła prowadzić auta. Na granicy Dorohuska czekała na nią niespodzianka przygotowana przez druhów OSP Dorohusk i OSP Okopy. Zorganizowali dla niej eskortę - dwa wozy strażackie na sygnałach.

- Cała akcja była owiana tajemnicą i nasza koleżanka do ostatniej chwili niczego się nie spodziewała. Chcielibyśmy zachęcić wszystkich naszych sympatyków, członków OSP oraz mieszkańców z terenu naszej gminy do rejestrowania się w fundacji DKMS, ponieważ każdy z was może uratować czyjeś zdrowie i życie - podkreślają druhowie z OSP Dorohusk.

- Towarzyszyły temu ogromne emocje. Nie czuję się bohaterką, chociaż napisałam na Facebooku o tym, że zostałam dawcą. Myślę, że to może zachęcić innych do wzięcia udziału w programie - zapewnia pani Agata, która już planuje w porozumieniu z dyrektorem szkoły w Dorohusku akcje promujące działania fundacji DKMS. To organizacja, która zajmuje się poszukiwaniem genetycznych bliźniaków. Przeszczep szpiku ratuje życie pacjentów z chorobami krwi. Dlatego tak ważne jest, by jak najwięcej osób rejestrowało się w bazie potencjalnych dawców. Równie ważne jest też aktualizowanie w niej swoich danych tj. numer telefonu i adres e-mail, by fundacja mogła się skontaktować, gdy znajdzie osobę, której możemy pomóc.

Czytaj także z gm. Dorohusk: 42 funkcjonariuszy skazanych za korupcję


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Suweren 08.10.2021 08:48
Wspaniała Kobieta, wspaniały gest - dar życia. Życzę Pani zdrowia...

Reklamareklama Wschodniego Banku Spółdzielczego w Chełmie
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec uchankiTreść komentarza: Z czterech już postawionych kurników śmierdzi nie miłosiernie aż płuca bolą jest to produkcja przemysłowa, sześć tygodni i gotowy kurczak, wiatraki chucza całą noc, a jak jest łapanka to nikt nie zachowuje ciszy nocnej, a co będzie przy siedemnastu, nie zachowują również standardów sanitarnych kurze truchło w postaci oborniku leży od wiosny na nieutwardzonym placu zapraszamy można zobaczyć, dodam tylko że gdy rozbudują fermę smród może być odczuwalny do 15 km pozdrawiam mieszkańców Dubienki oddalonej o 6 km, trzeba się odwołać od decyzji pani wójt i walczyć o wieś która już niedługo może nie nadawać się do zamieszkaniaData dodania komentarza: 08.08.2022, 21:42Źródło komentarza: Gm. Dubienka. Ferma w Uchańce zostanie rozbudowanaAutor komentarza: SąsiadTreść komentarza: Wójta trzeba ochronić od takich fałszywych przyjaciół bo z wrogami daje sobie radę. Stan dróg w tej gminie jest naprawdę przyzwoity, co nie znaczy że przydał by się asfalt w polach. Ale dlatego że rządzi 25 lat to i w polach w tej gminie też już jest asfalt.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:36Źródło komentarza: Gm. Białopole. Wójt Maruszewski jak rasowy strateg. Ofensywa inwestycyjna trwa.Autor komentarza: Były SołtysTreść komentarza: A czy wiesz, że Gmina nie musiała a dofinansowała zadanie wojewódzkie jakim była budowa chodników kwotą blisko 3 mln zł, którą własnie ktoś pozyskał z Polskiego Ładu. Nie piszę kto żebyś chociaż trochę jak większość mieszkańców cieszył się z tej inwestycji.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:15Źródło komentarza: Region. Władze województwa przymierzają się do remontu drogi z Chełma do BiałopolaAutor komentarza: ahchkoTreść komentarza: czemu nie dziwi, że Okuninka xDData dodania komentarza: 08.08.2022, 21:05Źródło komentarza: Okuninka. Cztery kobiety pobiły się na dyskoteceAutor komentarza: Też mieszkaniecTreść komentarza: Na razie Henio musi czekać bo nie jest jeszcze Starostą.Data dodania komentarza: 08.08.2022, 21:00Źródło komentarza: Gm. Białopole. Remont powiatówek znacznie się oddala
Reklama
Reklama