Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 marca 2026 03:43
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Gm. Wierzbica: Herbatka na liście produktów tradycyjnych

Po zaparzeniu jest ciemnozielona lub słomkowa. Ma kwiatowo-owocowy, lekko kwaśny i delikatny smak. To herbatka fermentowana z liści, którą niedawno wpisano na listę produktów tradycyjnych. Taką pija się w Wólce Tarnowskiej.

Listę produktów tradycyjnych prowadzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Trafiają na nią dania i potrawy oraz napoje i produkty, których wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji. Zawiera potrawy silnie zakorzenione w tradycji i będące w związku z danym obszarem. Fermentowana herbatka z liści z Wólki Tarnowskiej trafiła do tego spisu całkiem niedawno, 17 września. Wniosek o wpis złożyło KGW Wólka Tarnowska w 2019 r. 

- Taką herbatkę podajemy na piknikach organizowanych w gminie. Ja też taką piję - zachwala wójt gminy Wierzbica Bożena Deniszczuk.

We wsi Wólka Tarnowska w gminie Wierzbica istnieje tradycja spożywania herbatek z fermentowanych liści. Napar ten powstaje dzięki czterem procesom: więdnięciu, skręcaniu, fermentacji i suszeniu liści. To przede wszystkim dzięki fermentacji z roślin wydobywana jest pełnia smaku, aromatu i koloru.

- To chyba pierwszy produkt z naszego powiatu wpisany na tę listę. Jesteśmy bardzo dumni z tego faktu. To promocja Wólki Tarnowskiej, gminy Wierzbica, działań KGW oraz zdrowego stylu życia i powrotu do korzeni kulinarnych naszego regionu - dodaje Deniszczuk.

Bardzo ciekawa jest historia pochodzenia naparu. Przynieśli go w rodzinne strony rdzenni mieszkańcy Wólki Tarnowskiej, wracający z wojennych tułaczek, by odbudować swoje domy i na nowo zagospodarować ojcowiznę. Początkowo była to herbatka wyłącznie z liści wierzbówki kiprzycy. Z czasem zaczęto wytwarzać ją z innych, dostępnych w okolicy ziół i liści drzew oraz krzewów takich jak: brzoza, klon, dąb, wiśnia, jabłoń, grusza, czereśnia, truskawka, malina, czeremcha, aronia, jeżyna, poziomka. Smaki i aromaty liści zaczęto kojarzyć ze zbawiennym działaniem na konkretne dolegliwości. Różnie nazywano ten aromatyczny napój. Początkowo określano go jako herbatę biedaków. Ze względu na swoją naturalność oraz właściwości prozdrowotne, zyskiwał coraz większe grono smakoszy wśród okolicznych mieszkańców. W dużym stopniu przyczyniły się do tego rośliny występujące na terenie Wólki Tarnowskiej.

Do wniosku o wpisanie tej herbatki na listę produktów tradycyjnych dołączono badania etnograficzne, obrazujące wieloletnią tradycję jej spożywania oraz powiązanie bogactwa ziem lubelskich z jakością i rodzajem pozyskiwanego produktu. By się jej napić, koniecznie trzeba odwiedzić gminę Wierzbica. Mają ją m.in gospodynie z KGW w Wólce Tarnowskiej. Zebraniem dokumentacji potrzebnej do złożenia wniosku zajmowała się Agnieszka Laskowska, jedna z członkiń koła.

- Ja także należę do KGW w Wólce Tarnowskiej. Gości naszego urzędu częstujemy nie tylko tradycyjną kawą czy herbatą. Można u nas posmakować herbaty fermentowanej z liści czeremchy, winogron, poziomki czy wiśni. Częstujemy także herbatką z suszonych ziół: pokrzywy, nawłoci, płatków piwonii. A wszystko zebrane na łąkach, w lesie i ogródkach w Wólce Tarnowskiej, czyli tak naprawdę w zasięgu wzroku. W domu robię także herbaty i lemoniady ze świeżych ziół i kwiatów - dodaje wójt.

Czytaj również: Czy to było śmiertelne pobicie?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklamarekrutacja
Reklamabaner reklamowy
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kierowczyni krasnostawskaTreść komentarza: Żadne oświetlenie nie pomoże, jeśli piesi nadal będą się zachowywać, jak nieśmiertelni wchodząc z biegu pod auta... Jak już koniecznie ktoś chce pieniądze wydawać, to proponuję szykany dla pieszych wymuszające rozejrzenie się w obie strony, dające kierowcom szansę dostrzeżenia pieszych, którzy za nic mają swoje życie i chodzą ubrani na czarno i bez odblasków utrudniając kierowcom zobaczenie ich nawet w dobrze doświetlonych miejscach. To nie brak oświetlenia stanowi największy problem, a mentalność pieszych. Tu jest pole do popisu dla policji, która powinna nauczyć krasnostawskich pieszych prawidłowego zachowania w obrębie przejścia (z pozdrowieniami dla starych bab trajkoczących przy samym przejściu, bez zamiaru przejścia). Kierowcy przewrażliwieni na zachowanie nieprzytomnych pieszych nadużywają już hamulca przed przejściami, więc czas wziąć się za prawdziwe źródło problemu, zamiast marnować publiczne pieniądze na kolejne oświetlenie, które nic nie zmieni.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 16:06Źródło komentarza: Krasnystaw. Bezpieczeństwo na zebrach. Burmistrz odpowiada na interpelację radnejAutor komentarza: Oze SrozeTreść komentarza: Wpływy do budżetu gminy to jedno, a czynsz za dzierżawę to druga strona medalu, chyba ważniejsza niż te wpływy do budżetu... Ciekawe kto na tym tak naprawdę skorzysta, bo na pewno nie zwykli mieszkańcy...Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:28Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: Aj WajTreść komentarza: To ta na której sklep ma być?Data dodania komentarza: 15.03.2026, 11:18Źródło komentarza: Gm. Leśniowice. Myślą intensywnie o turbinach. Urząd prowadzi w tej sprawie kilka postępowańAutor komentarza: miejscowyTreść komentarza: Co trolu???? Nie pasuje ci, że posłanka dorwała się do łopaty???? Widocznie lubi kopać dołki.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:31Źródło komentarza: Wbili pierwszą łopatę pod rewitalizację Młyna Michalenki. Powstanie nowe centrum kultury w Chełmie [ZDJĘCIA]Autor komentarza: miejscowyTreść komentarza: A dziura po PKS dalej straszy.Data dodania komentarza: 15.03.2026, 09:14Źródło komentarza: Spór o 180 mln zł na Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej w Chełmie. Prezydent Banaszek odpowiada na medialne zarzuty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama